Blog > Komentarze do wpisu
Życiowe rokoko

Rokoko- A. Trigiani
Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, tł. K.Ciążyńska , str. 346

 

Rokoko- pierwsze skojarzenie to epoka w sztuce i literaturze , cechująca się raczej wyrafinowaniem , dbałością o detale , kolor, kształt, ale też pełna rozmachu, różnorodności, pewnego wysublimowania i wdzięku.
Tytuł zawsze rodzi jakieś oczekiwania .Oczywiscie spodziewałam sie sztuki,
może więcej niz znalazłam, myślalm tez o opisach zabytków, no i o człowieku,
który miał się podjąć tej pracy. Co znalazłam ? Ludzi z bardzo różnymi problemami , związanych z renowacją kościoła.
40-letni B(Bartolomeo) , projektant wnętrz , jest przekonany o swym talencie( i faktycznie go ma) , niezwykłym wyczuciu koloru , umiejętności zmiany wnętrza domu tak, by idealnie współgrało z charakterem, upodobaniami właściciela (wyobrażałam sobie życie we wnętrzu pomidora po jednym z opisów!!).W swym miasteczku wszystkim urządzał mieszkania. Nie ma żony ani dzieci . Najbliższa mu osoba to siostra Toot i jej synowie. B , czasem wbrew swej woli, zostaje wciągnięty w różne kłopoty siostry i jej dorosłych acz niesfornych synów. Przyjaźni się z wpływową i bogatą Aurelią Mandelbaum. Ona z nieżyjącą już matką B postanowiły ,iż córka Aurelii –Capri i B pobiorą się .Decyzja zapadła, gdy mieli po kilka lat. Niestety , żadnej ze stron to narzucone narzeczeństwo nie odpowiada. A jednak nie zrywają go z obawy o reakcje bliskich. Jest im tak wygodnie.
Toot , rozwódka , której źle z takim statusem kobiety , usiłuje zrozumieć swoje życie , zdradzającego eksmęża, rozpieszcza synów. Nie może jednak pogodzić się z ich wyborami – partnerki w przypadku starszego syna, zawodu w przypadku średniego. Christina , wcześnie owdowiała , depresyjna młoda kobieta z córką, która już wie, że życie nie bywa sprawiedliwe.
B jest niezwykle religijny, oddany kościołowi. W momencie , gdy ksiądz podejmuje decyzje o renowacji , jedynym marzeniem B jest otrzymanie tego zlecenia. Dla  niego byłoby to ukoronowanie kariery, potwierdzenie wartosci. W końcu , jednak nie bez perypetii, może oddać się planowaniu zmian , przebudowy. Chce , by jego kościół - Matki Boskiej Fatimskiej- był jedyny, niepowtarzalny. Wie jednak ,iż sam sobie nie poradzi .Musi mieć specjalistów z innych dziedzin- od fresków, witraży. Zatrudni kapryśnego, ale utalentowanego Rufusa McSherry`ego oraz  Pedra , witrażystę z Meksyku.Z Rufusem dojdzie do wielu  czasem ostrych dyskusji.
B dopada kryzys. Sądził, iż wie, czego kościołowi potrzeba, ale nie potrafi tego zwizualizować . Po raz pierwszy w życiu czuje się bezradny. Aurelia, chcąc koniecznie wydać Capri za B , wysyła ich do Włoch. Jest przekonana, iż tam B pokona swą twórcza niemoc, a może przekona się do Capri… B. faktycznie odżywa w Italii , nabywa rzeźby potrzebne do kościoła , prowadzi różne rozmowy ze specjalistami. Utwierdza się też w przekonaniu ,że musi z Capri zerwać zaręczyny, których tak naprawdę nie było. Ona tez interesuje się innym mężczyzną. B to po prostu dobry przyjaciel.A kim stanie się dla niego Eydie?
Po powrocie rzuca się w wir pracy. Zanim kościół przejdzie renowacje B dużo dowie się o ludziach , o których myślał ,ze ich bardzo dobrze zna.
Czy dobrze ocenia ludzi ? czy zna ich potrzeby? Co wie o owdowiałej Christinie , o zdradzanej Toot, siostrzeńcach , współpracownikach? kto okaże się przyjacielem ,a kto go zawiedzie? To oczywiste, że dba o rodzinę. Czy jednak ją rozumie? Niejedna niespodzianka przed nim. Pozna też siebie.Zobaczy jasno swoja drogę , swoje możliwosci i dar poświęcenia.
Podobał mi sie bardzo język powieści.Piękne opisy.Można swoje mieszkanie zaprojektowac wg nich.
Choc nie wszystkie by były pożadane  kolorystycznie  przeze mnie.

Gdy doczytywałam powieść , tytuł już nie był obok tematu. Dla mnie to człowiecze rokoko , to galeria ludzkich postaci , różnorodnych , barwnych , ale jakże innych. W trakcie prac nad odnowieniem kościoła oni tez przechodzą przemianę, zmieniają siebie, system wartości. Tworzą niezwykła mozaikę. Z ogromna przyjemnością czytałam o ludziach skupionych wokół kościoła, przeżywałam ich problemy , radości i smutki. Ich losy przenikały się i znów rozplatały, dopełniały się charaktery. Ludzie , którzy związali się z sobą przy renowacji kościoła, rzeczywiście przypominają muszlę , która otwiera się powoli , ukazując swe piękno , niezwykłość i elegancję.



środa, 30 kwietnia 2008, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: