Blog > Komentarze do wpisu
Na tropie zbrodniarza
 
Labirynt śmierci - A.Franklin 
 
Wyd.  Amber , tł. M.i C.Frąc, str.254, Warszawa 2008
 
Kolejne spotkanie z Adelią Aguilar , mistrzynią sztuki śmierci . Sycylijka mieszka obecnie w Anglii. W jej spokojne, skoncentrowane na dziecku życie , wkracza śmierć. Zagadkowa, zadana z pełna premedytacją. Nic nie uchroniło przed trucizną królewskiej kochanki Rozamundy, zwanej Piękną. Mieszkała w zamku , otoczonym labiryntem , miała przy sobie oddane sługi , a jednak wśród potrawy z grzybów znalazły się sromotniki. Jedyną podejrzaną jest królowa- Eleonora Akwitańska
Rowley , biskup St.Albans , wie, że to nie władczyni , ale ktoś bardzo chce , by tak myślał lud i zwrócił się przeciw Francuzce .Eleonora i tak wielokrotnie sprzeciwiała się woli króla , buntowała przeciw niemu synów ,aż w końcu ją uwięził. Rozamundy nienawidziła , choć nie była pierwszą kochanką Henryka. Ludzie , którzy ponad 20 lat wcześniej przeżyli wojnę domową o tron miedzy Matyldą i Stefanem , obawiali się powtórki historii.

Rowley, człowiek króla , zrobi wszystko, by oczyścić imię Eleonory z podejrzeń. Nie chce dopuścić do wojny. Musi wiec po raz kolejny zaufać osądowi Adelii. Ich wzajemne stosunki są skomplikowane ,pełne napięcia. Jednak kobieta musi wykonać rozkaz, bo to Henryk Plantagenet nie pozwolił wrócić jej do ojczyzny, gdy przekonał się o jej umiejętnościach. Jest jego człowiekiem , jak i biskup.
Zimą , gdy już w wielu miejscach nawet Tamiza zamarzła , wyruszają do Wotmhold, do labiryntu. W zamku nie ma nikogo, wszystko rozgrabione. W komnacie natykają się na ciało kochanki króla , które ktoś upozował tak, by siedziała w koronie na głowie, z piórem w dłoni i listem obrażającym królową. Rozamundę zamrożono. Wszystkich obecnych ogarnia przerażenie, chcą jak najszybciej się wydostać z ponurego zamku. Zimno jest wszechogarniające , ludzie kostnieją, a nie potrafią wydostać się z labiryntu. Wyprowadza ich Sycylijka. Udają się do pobliskiego opactwa Godstow. Siostry nie są tym zachwycone , bo zanosi się na dłuższy pobyt wielu ludzi, którym należy zapewnić zakwaterowanie i jedzenie.
Adelii w tak niesprzyjających warunkach przychodzi prowadzić śledztwo. W murach klasztoru znalazły się :Berta, która grzyby podała i Dakers, gospodyni Rozamundy- wierna, kochająca i pałająca żądzą zemsty. Adelię interesuje życie w klasztorze, życie kobiet , ich traktowanie przez mężczyzn. Wychowana w świecie, gdzie nie zabraniano jej się uczyć, być medykiem , nie rozumie „dzikusów” z północy. Opatka, matka Edyve to światła kobieta , o szerokich horyzontach, mająca oryginalne poglądy na istotę boga. Przeorysza Havis pomoże Adelli , choć nie ukrywa ,że nią gardzi .Połączy je pragnienie wymierzenia sprawiedliwości. Adelia nie może w Anglii przyznać się do swego wykształcenia , posądzono by ja o czary. Arab Mansur , jej opiekun, udaje medyka, a ona jego pomocnicę. Przez większość traktowana jest jako kobieta upadła, kochanka biskupa. Lekceważą ją.
Sytuacja komplikuję się, gdy po powtórnym pobycie w labiryncie , zastają tam Eleonorę, zbiegłą z Chinon. Królowa ledwo uchodzi z życiem przed atakiem Dakers. To Adelii je zawdzięcza. Władczyni również zatrzymuje się klasztorze. Zamknięty dla wszystkich klasztor zaczyna działać na wielu przygnębiająco, depresyjnie. Są tam żołnierze biskupa, najemnicy Wolvercote`a , ludzie królowej. Co rusz wybuchają sprzeczki, bójki , mnożą grabieże . Nikt się z nikim nie może zgodzić. No i jest morderca. Uderza po raz kolejny. Powoli, niemal leniwie toczy się śledztwo Adelii. Ma wiele zagadek do rozwiązania , bo prócz innych jest też trup młodego człowieka , znaleziony na moście przed klasztorem. Czy łączy się w jakiś sposób z śmiercią Rozamundy? Czy też to osobna sprawa? W klasztorze narasta atmosfera podejrzliwości, wzajemnych oskarżeń, niechęci. Adelia zdaje sobie sprawę, że musi wrócić raz jeszcze do labiryntu . Nie chce tego, nie ma jednak wyboru. W zamku spotka gościa, który z jednej strony jest wyczekiwany ,a z drugiej pała do niego niechęcią- król Anglii Henryk. Adela sprawę wyjaśni ku zadowolenie wszystkich, ale czy ona sam będzie spokojna , szczęśliwa. Tęskni przecież za swoim Salerno.

Powieść jako kryminał średnio zachwyca , choć czyta się szybko. Na czas relaksu dobra. Mnie najbardziej podobały się wątki obyczajowe – życie w klasztorze, prawa, raczej bezprawie suwerena wobec podległej ludności, aranżowanie małżeństw , pozycja kobiety w społeczeństwie XII wieku. Tak właściwie najwięcej swobody miały mniszki. Nie podlegały mężczyźnie , chyba ze biskupowi lub królowi, a ci byli zwykle daleko. Postaci bohaterów dobrze nakreślone , wyposażone w wyraziste cechy. Ukazuje różne spojrzenia na ten sam problem ,zależnie od kondycji społecznej.

Podoba mi się też nota od autorki , w której informuje o niektórych, mogących dziwić czytelnika, zjawiskach , np. pochowanie królewskiej kochanki przed ołtarzem, zamarzanie Tamizy.

Ogólnie potraktowałam „Labirynt śmierci” jako powieść obyczajową z wątkiem kryminalnym.

wtorek, 24 czerwca 2008, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
anahstasia
2008/06/25 20:21:44
Muszę przyznać, że dopóki nie przeczytałam Twoich recenzji, nic o Arianie Franklin nie słyszałam. Ale skoro pisze tak dobrze, będę musiała się jej przyjrzeć, bo uprawia ten typ literatury, który lubię :)
-
szamanka30
2008/06/26 11:45:17
Witaj ano u mnie na blogu! Pisarstwo Franklin poznałam w zeszlym roku w jej pierwszej książce "Mistrzyni sztuki smierci". Przeczytałam opinie krytyczne wobec książki i pochlebne. Sprawdziłam wiec sama, czy mi odpowiada ten styl. TAK, ODPOWIADA. A "Labirynt śmierci " podoba mi sie nawet bardziej. Mysle,ze też by Ci się ksiażka spodobała.