Blog > Komentarze do wpisu
Policjantka i zen
 
 Wyd.Dolnośląskie, tł. R.Bieniek, J.Jercha, str. 252, Wrocław 2008
 
Morderstwo w znaku zen- O.Bottini 
 
 Kryminał jest pierwszym z popularnego cyklu stworzonego przez O.Bottiniego.Za „Morderstwo w znaku zen” pisarz otrzymał w 2005 najwyższe wyróżnienie w kategorii powieści kryminalnej w Niemczech Deutscher Krimi Preis.
Akcja kryminału toczy przede wszystkim w Niemczech ,a część we Francji. Bohaterką jest komisarz Louise Boni, dobra policjantka , która przeżywa aktualnie rożne trudności z życiu zawodowym i osobistym. Podjęła się jednak wyjaśnienia tajemnicy buddyjskiego mnicha.
W śnieżycy , ku zdziwieniu posterunkowego Hollerera z Liebau , pojawił się mnich. Azjata w cienkim habicie i sandałach .To już było nietypowe , ale nieznajomy był ranny. Nikt nie potrafił się z nim porozumieć .Ludzie w miasteczku poczuli się zagrożeni. Burmistrz żądał działania i wyjaśnień. Hollerer powiadomił przełożonych. Do Liebau przyjechała Louise , która niestety również nie uzyskała od młodego mnicha żadnych odpowiedzi. Nie znał niemieckiego, angielskiego raczej też nie. Nikt nie potrafił odpowiedzieć na nurtujące pytania – kim jest mnich i co mu się stało. Policjantka czuła się odpowiedzialna za bezpieczeństwo mnicha. Czuwała nad nim całą noc. Ktoś go śledził. Towarzyszyli jej Hollerer i Niktsch , dostarczali jedzenia i gorącej herbaty, a nawet ubrania. Rankiem przybył Lederle , współpracownik Louise.
Ona jednak chciała uzyskać odpowiedzi. Doszła do wniosku ,że potrzebny jej ktoś , kto się zna na religiach Wschodu. Musiała pojechać do siebie , do Fryburga. Zabrała ze sobą młodego Nikscha. Znaleźli specjalistę od religii zen , Landena. Dowiedzieli się, że we Francji , tuż przy granicy jest klasztor Kanzan-an. Stamtąd mógł pochodzić tajemniczy mnich. Landen pojechał do Liebau. Azjata z nim również nie chciał rozmawiać. Ktoś strzela. Ginie policjant. Dopiero wtedy policja z Fryburga zaczyna sprawę traktować poważnie. Louise Boni nie ma już takiej pozycji jak kilka lat temu. Jej zwierzchnik, Bermann ,chciałby, by się leczyła. Ona nie chce przyjąć tego do wiadomości. Nie uznaje za prawdę tego , co wszyscy wiedzą. Pije. Stała się alkoholiczką. Śni koszmary. Dwa lata wcześniej zabiła przestępcę, mordercę. Nawiedza ją to zdarzenie w sennych koszmarach. Czy jednak to zdarzenie było początkiem jej sięgania po alkohol? Może zdarzenia wcześniejsze – rodzina, relacje z mężczyznami ,a zabicie Francuza było katalizatorem zdarzeń.
Nie wiadomo ,kto i dlaczego strzelał do mnicha.. Odwiedziny w klasztorze też niewiele wyjaśniły. Zirytowany szef Louise , odsuwa ją od sprawy, wysyła na przymusowy urlop. Ona jednak nie respektuje jego poleceń, szczególnie że uważa , iż policjanci idą złym tropem. Ona ma inne podejrzenia. Z Landenem ponownie odwiedza klasztor. Co prawda rozmowa z roshim nic nie daje, ale ujrzała coś , co potwierdza jej podejrzenia. Louise Boni jest upartą, twarda policjantka, która może teraz ma słabszy okres, ale nie zatraciła instynktu. Zaryzykuje swą pracę i być może życie.
Zagadka  raczej do przewidzenia , nie ma zbytniego zaskoczenia dla czytelnika. Na pewno pani komisarz jest bardzo skomplikowanym człowiekiem. To o niej i jej życiu najwięcej się dowiadujemy. Dużym minusem dla mnie było również to, iż tłumacz całą rozmowę Mistrza w klasztorze- roshiego – z Landenem i Louise zostawił po angielsku. Czy ma to być pewność tłumacza, że każdy ten język zna? W powieści kryminalnej jest niedopuszczalny taki zabieg. Do teraz nie wiem, o czym była rozmowa. Jeśli tak było w oryginale, należało przetłumaczyć w przypisach.
Mnie się kryminał zbytnio nie podobał. Po następny raczej nie sięgnę.

poniedziałek, 21 lipca 2008, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/07/21 16:28:32
Stoi też u mnie na półce. Zobaczymy...
-
szamanka30
2008/07/21 22:25:15
Bardzo jestem ciekawa Twojej opinii.Mnie nie podszedł.
-
anahstasia
2008/07/21 23:13:17
To już wszystko wiem :D No nic, wygląda na to, że sama dobrowolnie sobie go nie sprawię, ale jeśli trafi w moje łapki to z chęcią przeczytam. Lubię tę serię z 'palcem', ale strasznie jest nierówna... :(
-
szamanka30
2008/07/22 15:31:43
Ja tez lubię serię z "palcem', trafiłam na dużo fajnych książek.Są jednak i takie , ktore niezbyt podchodzą.Szkoda,że nie była to ksiazak z biblioteki, ale własnoręcznie kupiona.
-
2008/07/22 22:23:11
U mnie też czeka w kolejce. I pewnie przeczytam, bo skoro już została kupiona...to teraz tak jakoś głupio nie przeczytać:)
-
szamanka30
2008/07/23 10:42:02
Ja nie chce tak zniechęcać. Moze akurat ktoś uzna to za ciekawy kryminał. Mnie nie przypadł do gustu, podobnie jak Polakowa,a inni ją lubią. Skoro już masz kryminał o mnichu, bardzo jestem ciekawa , jak Ty go odbierzesz.Czekam już na 3 opinie. Zobaczymy.
-
2008/07/23 11:01:51
a ja też mam książke na oku, jak wpadnie mi w ręce to przeczytam, a nóż;))
-
szamanka30
2008/07/23 11:35:15
Czytaj foxino, ciekawa jestem, co Ty powiesz. Naprawdę. To już 4 osoby, którym albo sie spodoba albo podzielą moja opinię.