Blog > Komentarze do wpisu
Spotkanie z Wallanderem
 
 O krok - H.Mankell
 
 Wyd.W.A.B, Lato z kryminałem 2007, tł.I.Kowadło- Przedmojska, str.498, Warszawa 2007, wyd.II
 
To było moje drugie spotkanie z Kurtem Wallanderem, bohaterem kryminałów H.Mankella. Komisarz staje przed nie lada zagadką. Co prawda czytelnik już wie, że będzie mu jeszcze trudniej , niż myśli. To właśnie my towarzyszymy mordercy ,gdy obserwuje troje młodych ludzi , którzy w noc świętojańską , przebrani w stroje i peruki z epoki Bellmana, bawią się przy muzyce i winie. Wszystko zostało drobiazgowo zaplanowane. Gdy zmęczeni i trochę pijani , zasypiają, morderca zabija ich jednym strzałem w głowę. Ciała chowa.
Wszyscy są przekonani, że młodzi wyruszyli na wędrówkę po Europie. Przychodzą przecież kartki do rodziców. Tylko jedna z matek nie wierzy w tę historię. Chodzi na policję, prosi o poszukiwanie, ale jest zbywana. ”Nagle zdał sobie sprawę z powagi sytuacji. To bardzo proste. Ona wie, że nie jej córka pisała tę kartkę. Nie ma znaczenia skąd. Wie i już. I to powinno wystarczyć.(…)Młodym ludziom coś się przytrafiło.” Dzięki swemu uporowi zwróciła jednak na problem uwagę zespołu Wallandera.” Nękało go uczucie, że coś przeoczył. Coś, co w jednej chwili ruszyłoby sprawę z miejsca i pozwoliło stwierdzić, czy niepokój Evy Hillstrom jest uzasadniony.” Wyznaczono termin zebrania. Jeden z detektywów nie zjawia się, nie można się z nim porozumieć, sam też nie zgłaszał choroby czy innych przyczyn absencji. Znany z punktualności i rzetelności policjant , zapada się pod ziemię. Kurt niepokoi się, ma jakieś złe przeczucia. W mieszkaniu detektywa znajdują zwłoki. Wygląda na napad rabunkowy. ZABITO POLICJANTA. Ta sprawa ma absolutny priorytet. Zaczyna się śledztwo. W tym czasie morderca wykopuje ciała i układa je w upiornej scenie piknikowej, nawet lekko spleśniałe jedzenie znajdzie się na obrusie. W rezerwacie turyści dość szybko znaleźli zwłoki. Teraz Wallander wie, że zabito ich tak samo. Zadaje sobie pytanie ,czy te śmierci mają ze sobą coś wspólnego? czy może to nawet ten sam sprawca?
 Okazuje się, że zabity detektyw , nie informując nikogo, interesował się sprawą zaginionych nastolatków. I znów - dlaczego? no i czemu nikogo o tym nie powiadomił? Kurt wie, że musi się spieszyć. Jest przekonany, że zabójca uderzy ponownie. Detektywi dokładnie sprawdzają wszystkie, nawet najmniejsze poszlaki, przesłuchują wielu ludzi. Wallander i Martinsson mają jeszcze trudniejsze zadanie- muszą dowiedzieć się wszystkiego o zabitym koledze, człowieku małomównym, skrytym. Kurt jest autentycznie zdumiony, gdy kuzynka zabitego właśnie jego, Wallandera, wskazuje , jako najbliższego przyjaciela Kallego. A przecież nie rozmawiali na tematy osobiste, nawet nie wychodzili nigdzie razem. „Wallander milczał. Tego się nie spodziewał.(…)Wallander zrozumiał nagle, jaki ….musiał być samotny. Przyjaźń sprowadzał do najmniejszego wspólnego mianownika .Wystarczyło, że nie byli nieprzyjaciółmi”. A Kalle miał swoje tajemnice. Oni musza je odkryć. Dotykają tajemnic człowieka, którego - pracując tak blisko - wcale się nie znali. Zabójstwo policjanta i nastolatków - staje się jedną sprawą. Jeden sprawca, o którym nic nie wiedzą. Boją się kolejnych morderstw. To wyścig z mordercą.
Sam Wallander nie czuje się dobrze. Wrócił z urlopu, ale piękne , ciepłe dni w Skanii dopiero się zaczęły. Komisarz czuje zmęczenie, senność, pragnienie. Niepokoi go to do tego stopnia, że udaje się do lekarza. Diagnoza- cukrzyca. Nie chce tego przyjąć do wiadomości, wypiera z myśli. ”Skąd to uczucie, że cierpię na wstydliwą chorobę?” Kilka razy , gdy zamawiał posiłek , przypomniał sobie zalecenia lekarza, ale skończyło się na zeskrobaniu masła z kanapki. Nawet ,gdy zemdleje , zrzuci to na karb wyczerpania i niewyspania spowodowanego śledztwem. Nie przyzna się kolegom w pracy. Życie prywatne również nie niesie radości. Nie potrafi uporać się ze śmiercią ojca, odejściem Bajby. Dzięki takiemu przedstawieniu komisarza , lepiej go rozumiemy, jest nam bliższy poprzez swoje słabostki, pragnienia, marzenia czy niepowodzenia, ale i sukcesy.
Kurt wiele myśli i rozmawia z kolegami o sytuacji w Szwecji , zmianach społecznych. „Prawdziwe pytanie brzmi: w jakim właściwie żyjemy świecie. Ta myśl jest jednak zbyt straszna, żeby ją do siebie dopuścić. Być może to, czego się obawiamy , już nastąpiło .Ostateczny rozpad praworządnego społeczeństwa. Na jego miejsce przychodzi społeczeństwo , w którym coraz więcej ludzi czuje się niepotrzebnych lub wręcz niechcianych. W którym kompletnie wyzuta z logiki przemoc stała się nieodłączna częścią naszej codzienności. Narzekamy na rozwój. Czasami myślę, że sprawy zaszły dużo dalej , niż zdajemy sobie sprawę.

piątek, 01 sierpnia 2008, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/08/01 14:32:30
Oooo:) Widzę, że Wallader Cię wciąga,ale jak wrażenia takie bardziej osobiste Szamanko? Pozdrawiam:)
-
inblanco
2008/08/01 15:23:59
Jak ten Mankell to robi, że tak mu wychodzi? ;)))
Świetna książka.
-
szamanka30
2008/08/02 09:33:04
Foxino, masz rację ,zabraklo trochę takich bardziej osobistych refleksji.Cóz, upał mnie paraliżuje, nie funkcjonuję normalnie.I jakoś umyka mi w pisaniu to, co chciałam zamieścic. Sądze,że zamiast tutaj pisać, po prostu poprawię nieco wpis.

Inblanco, tak to świetna ksiazka.I az sie boje,że te najlepsze , wg opinii na blogach, przeczytałam.Mam jeszcze 3 w domu.czy beda słabsze? przeczytam i przekonam się.
-
2008/08/02 11:49:15
Mnie się bardzo " O krok" podobało nie ma to jak Wallender !!
-
2008/08/03 10:55:11
to jeden z tych autorów, którzy podobają się chyba wszystkim znajomym molom książkowym...
-
szamanka30
2008/08/03 11:20:52
To prawda, chiaro.Autor , o ktorym nie czytałam krytycznych uwag .Owszem , wsakzuje sie na słabsze ksiażki, ale zobacze.

Judyto , nie dziwię się, mnie też kryminał Mankella bardzo się podobał.
-
zosik
2008/08/06 10:21:38
To i ja dorzucę wyraz radości, że "O krok" się podobało :)