Blog > Komentarze do wpisu
Goniąc marzenia...

 

                                                                              PODROŻE W CZASIE - WYZWANIE

Wyd.Literackie MUZA, seria Kalejdoskop, tyt. org.Alexandre et Alestria, tł. K.Sławińska, str. 294 , Warszawa 2008

Aleksander i Alestria - Shan Sa

Książkę przeczytałam jednym tchem. Nie mogłam się od niej oderwać. Porwała mnie Shan Sa w świat, który stworzyła. Czułam się poza czasem i przestrzenią. Wędrowałam tam, gdzie wiodła mnie pisarka. I nie mam ochoty na konfrontowanie faktów historycznych z zdarzeniami ukazanymi w książce . Uznałam tę opowieść za wariację na temat. To , co oferuje Shan Sa jest niezwykłe i warto ulec magii jej prozy.

Ogromnie istotny dla odbioru przedstawionej historii jest dobór narratora .Autorka oddała głos trzem osobom – Aleksandrowi Macedońskiemu , Tani, przyjaciółce i służącej władczyni Amazonek oraz samej Alestrii – królowej wojowniczek. Naprzemienna relacja pozwala na spojrzenie z kilku punktów widzenia , a poza tym poznanie przeszłości bohaterów , tradycji obyczajów narodów, z których się wywodzą. Nie pierwsza to powieść o Aleksandrze, jaką przeczytałam . Postać Macedończyka została jednak ukazana inaczej .Jest niejednoznaczna , złożona , budzi mieszane uczucia, nie zawsze obdarzana podziwem czy sympatią. Aleksander i Olimpias to ofiary prześladowań Filipa. On jawi się jako domowy tyran , despota. Nie ma żadnego uczucia dla żony, nie szanuje jej, upokarza i bije , ubliża. „Przeklinał Olimpias i całą jej rodzinę .Przysięgał ,że zarżnie występną żonę , a bękarta zakopie żywcem” .Księżniczka Epiru w powieści jest istotą słabą, zastraszoną , ociera się o utratę zmysłów. Filip syna uważa za bękarta. Po powrocie z wypraw wojennych wydaje uczty , szybko przeradzające się w orgie, a królowi obojętne jest z kim zaspokoi żądze- żoną, służącą czy wojownikiem . Chłopiec często był świadkiem takich scen.Nie rozumiał świata ojca ,walki, brutalności i siły. Wołał świat stworzony przez matkę, która z upodobaniem ubierała syna w dziewczęce suknie , włosy zaplatała w warkocze. Po osiągnięciu wieku 6 lat , odłączono go od Olimpias i wysłano do szkoły. Stał się tam pośmiewiskiem. Nie potrafił walczyć , bić się w przeciwieństwie do tych
synów macedońskich dostojników. A jednak tam poznał Hefajstiona i „zawarłem przyjaźń, która będzie dozgonna i opiekuńcza”. Miał swego prywatnego nauczyciela , którym był Arystoteles. Aleksander dorastał i doskonale zdawał sobie sprawę ze swej urody. Wiedział ,że Hefajstion go kocha , zresztą z wzajemnością. "Różniłem się od tych chłopców stworzonych do miecza i masakry , na swoja obronę miałem tylko urodę, dzięki niej ludzie mogli mnie zaakceptować ". Pięknym chłopcem zainteresował się Filip „błagał bym mu się pozwolił pocałować.(…)przeczuwałem ,ze moja uroda ma wartość handlową.” W końcu Filip bierze chłopca siłą. Shan Sa odważnie maluje obraz młodego księcia, który stał się zabawką starszych . Stosunki homoseksualne łączą go z ojcem , jego dowódcami i rówieśnikami w szkole. Filip stał się niewolnikiem pożądania , był całkowicie zależny od kaprysów Aleksandra , a ten pełen lęków i słabości przeistacza się przy królu w wyrachowanego i bezlitosnego . Rośnie nienawiść do Filipa i siebie samego.Po śmierci ojca zostaje królem . „Nie jestem synem Filipa , jestem synem boga. Apollo uformował mnie w swym boskim żarze , by uczynić ze mnie niezniszczalnego wojownika. Wyrosły mi skrzydła , ognisty ptak jest gotów do lotu .Uniesie się wprost w nieznane ludziom wysokości , tam gdzie jest niebezpieczeństwo ,wyzwanie, nieskończoność.” Wizja podbojów jest dla niego szansą na udowodnienie dzielności, męskości i odwagi. Jest też ucieczka od siebie, swoich myśli. Gdy planuje natarcie , zapomina o prywatnym piekle. Grecja uległa, przyszła kolej na potężną Persję . „Persja ze swą bezkresną ziemią , mrocznymi prowincjami pojawiła się jak nieunikniony sen , a potem wyzwanie. Stała się obsesją , która miała położyć kres moim mękom .” Olimpias bardzo chciała, by ukochany syn ożenił się , miał dzieci, ale on uciekał od tematu, od niej. Jednak „Pewnego wieczoru ujrzałem ja, moją królową, we śnie. (…) Wznosiła ręce do nieba , rozległ się śpiew, powolny , donośny, sławiący majestat jakiegoś nieznanego boga. Jak woda spływająca na rozżarzone węgle , jej śpiew uspokoił moją rozgorączkowaną duszę”. Jego parcie na Wschód było nie tylko chęcią pokonania Persów , ale nade wszystko determinowało je odnalezienie dziewczyny. ”Bez wątpienia księżniczka należała do mnie , a ja do niej. Czy ona wie, że ja istnieję ,że ją widziałem ,że pokochałem, zanim poznałem? ” Zdobył Babilon , Suzę , wiele innych miast i osad Persji ,ale nużyły go już zwycięstwa. Otoczeniu nie pozwalał o tym zapomnieć, żądał posłuszeństwa i uległości, oddawania czci. Rosnąca wojenna sława była czymś naturalnym, oczywistym, należnym właśnie jemu. Bardzo podobał mu się perski styl życia . Przyjął go jako obowiązujący. I marzył o nieznajomej .

Ona była daleko na stepie – Talestria , królowa Amazonek. Znała ogrom stepu , jego niebezpieczeństwa , ale też wolność i niezależność , jaką dawał. W walce nie znała litości .Bez skrupułów potrafiła ściąć głowę wojownikowi. Tego ją uczono. Amazonki, by przetrwać, musiały być silne. W stepie żyło wiele plemion ,a wielu przywódców chciało, by dziewczyna z Lodowca dała mu syna. Toczono też walki o terytoria. O zwyczajach
Amazonek opowiada Tania. „Jak nomadzi wędrowałyśmy pod niebem w poszukiwaniu wysokich traw i przejrzystych źródeł .Byłyśmy silnymi , samotnymi dziewczętami , nie zawierałyśmy przymierza z innymi ludami. (…)miliony lat wcześniej nasze przodkinie żyły w gęsto pośniętych górach zwanych Siberia, gdzie latem drzewa nie przestawały kwitnąć .Potrafiły oswajać mężczyzn i ptaki.” Nie potrzebowały złota czy klejnotów. Nie wiązały się też z mężczyznami . Owszem mogły się z nimi kochać, ale nie rodzić dzieci. Wiązało się to z historią Wielkiej Królowej , która pokochała mężczyznę do tego stopnia, że zaniedbała obowiązki , a zmarła rodząc dziecko. Wierzą, że sprowadzi śmierć. Natomiast zabierają z każdej osady niechciane lub porzucone dziewczynki , wychowując je na wojowniczki. Na spotkaniu plemion Amazonki dowiadują się o obcym, który podbija Persję. „Zewsząd słyszałam szepty wymieniające imię wojownika przybyłego z kraju , w którym zachodzi słonce.

Aleksander wyruszył z niewielkimi oddziałami w step , gdzie wzięto ich za wojownicze plemię. Król poczuł się szczęśliwy , odczuwał też ulgę "
wszystkich ich opuściłem dla wiatru i zielonych fal .(...) Księżyc świecił tu zupełnie inaczej .Obserwował mnie i uśmiechał się .Tego wieczoru przemówił :

-Aleksandrze , bądź gotowy!Wulkan wypluje nawałnice gwiazd , słońce spotka księżyc! Złóż namiot , pakuj bagaże .Już nadchodzi , unosi się. Porwie cię!"


Aleksander spotkał Talestrię . Jeszcze o tym nie wiedział. Sądził, że walczy z wojownikiem atakujacego plemienia. Pojedynek nie został rozstrzygnięty. Aleksander rzucił się w pościg, trwający wiele dni. Oboje byli pewni , iż walczą z osobnikiem tej samej płci. Pomyłka wyszła na jaw. Przerażona dziewczyna uciekła królowi. "
Kobieta, która przede mną uciekła i która została mi zesłana z woli bogów!z oczu popłynęły mi łzy, nie wiem dlaczego. Lecz wkrótce wyjaśniło mi to moje ciało. Odnalazło swoją połowę, którą straciło, spadając z nieba. "

Ich wzajemna akceptacja , pierwsze uniesienia , jeszcze niewinne , badające, tak pięknie opisano" I otoczyły mnie fale .Alestria sprawiła ,że rzeka zakwitła !Magnolie , dalie, goździki , róże , fiołki otwierały się, gdy tylko rzucałem spojrzenie na korony ich kwiatów. (...) Tak, nie zawaham się. Moja duma złagodniała .Niezwyciężony wojownik zostanie zwyciężony." Kocha Alestrię i pragnie, by z nim poszła do jego ludu, chce , by stała się żoną , królową. "Pójdź ,Alestrio,moja miłości!przyszedłem na ziemię dal ciebie.Razem pogalopujemy ku niebu.Nie odmawiaj!"
W podobny sposób Alestria wspomina ich spotkanie ."Na czele oddziału meżczyzn jechała kobieta na dużym białym koniu(...)Ona wybrała własnie mnie .(...)Znałam już te wojowniczkę!" Talestria w trakcie pościgu na stepie rozważała swoje szanse . Szokiem było odkrycie płci osoby , do której tęskniło nocami jej serce. Była przekonana,iż to nie milość , ale zgoła inne przyczyny nim powodowały :"Chciał, by oglądano królową Amazonek na jego koniu , jako najpiękniejsze trofeum!(...)głos Aleksandra wstrzasnał mną , miałam wrażenie ,ze budze sie z długiego snu.bóg przemówił do mnie jego ustami.Nie powinnam już brać odwetu na mężczyzanch.Powinnam kochac słońce! Powinnam złożyć broń i galopowac z moim Aleksandrem!"

Gdy Aleksander zdobył miłość królowej odczuwał wielkie szczęście i radość, wręcz upojenie. Uważał ,że osiągnął to, czego pragnął – swoją królową, dumną, nieugięta wojowniczkę. Kiedyś był przekonany, że zwycięstwa są droga do celu, przybliżają go do nieznajomej ze snu. Teraz uznał, że musi podbić resztę świata. Był z jednej strony wielkim marzycielem , dobrze wykształconym, a z drugiej bezwzględnym dowódcą, egoistą ze skłonnością do tyranii. Jego wieloletnia wyprawa przestała być zrozumiała dla kogokolwiek. . Jednak Aleksander uważał, że powinien osiągnąć więcej niż Herkules. Miał dorównać , a może przewyższyć Apolla i Zeusa. Czyż nie był bogiem? Im bardziej oddalał się od Babilonu , tym bardziej czuł się samotny i niezrozumiany.Dotarł do Indusu. Siłę dawała mu miłość do Alestrii i świadomość ,iż jest przez nią kochany. Nie musiał być ciągle przy niej w sposób fizyczny. Wierzył, że są razem duchowo. Alestria poświeciła wszystko – stepy, niezależność, wojowanie , odeszła od plemienia .Przedłożyła miłość do tego mężczyzny ponad wszystko .Żyła wśród luksusu, którego nie chciała , nosiła ubrania , klejnoty , które jej nie cieszyły, przyjmowała dostojników, ich żony, i wielu innych , by nie zawieść Aleksandra . Zgodziła się na perski styl życia. „.Zwierzali się jej ze swoich obaw(…)przychodzili do niej , aby przejmowała od nich troski, zazdrości , nienawiść.(…)Wysłuchiwała wszystkich bez słowa. Jej milczenie działało kojąco.Jej uważne spojrzenie było jak balsam na ich jątrzące rany.Jej promienna obecność oczyszczała.” Nie walczyła już. Raz się zbuntowała, ale maż wyjaśnił jej ,ze nie chce by oglądała okrucieństwo tego świata. Wiedział, że wojna to szaleństwo, wyzwalające najniższe ludzkie instynkty, a on jest za to odpowiedzialny. Był przekonany, że Alestria jest jego lepsza częścią. A ona? „ Moje życie było czekaniem. Moje życie było niepokojem. Moje życie było radością i oderwaniem , drzemaniem i przebudzeniem. W oczekiwaniu słabłam.” Wiedziała, co czuje Tania , sama była zirytowana czekaniem na ukochanego, ale „Miłość mieszka gdzieś w piersi. Miłości nie można zgubić, nie można skraść. Miłość mnie torturowała, ale dzięki niej piękniałam. (…)Miłość jest czułością. Miłość jest strachem Miłość jest miękką poduszeczką i mieczem przystawionym do gardła .Gdybym miała już nie zobaczyć ukochanego , gdybym nie mogła na niego spojrzeć , nigdy go już nie dotknąć- musiałabym umrzeć.” W końcu zdobyła się na najwyższe poświęcenie- da ukochanemu dziecko , dziedzica tronu. Kochała go całą sobą. Dla niej była to miłość , która ofiarowuje siebie bez żadnych warunków. To uczucie błogosławione przez bogów.Aleksander tak mówi: „Kochałem ją sercem , które dla niej zwalczało śmierć. Ofiarowałem jej wojnę , królestwa, niekończące się drogi , ona mi ofiarowała wieloryby, białe żurawie , wulkan plujący krwią i popiołem życia.”

To piękna opowieść o miłości. O człowieku ułomnym uczuciowo, który pędzi przez świat , by zdobyć to uczucie. Opowieść o potędze miłości, która mimo wojny , śmierci i zniszczenia , rodzi piękno , uszlachetniając wszystko. Poddanie się jej , daje człowiekowi największy i najcenniejszy skarb. Wyrzeczenie się małości , owocuje wielkością. Wzajemne oddanie , ufność pokładana w ukochanej osobie ofiarują szczęście. Opowieść o ludziach połączonych tak mocnym uczuciem ,że pokona czas. To pochwała i hymn na cześć miłości. „Tysiąc lat , dziesięć tysięcy lat później stepowe ptaki będą sławić nasze spotkanie :w jedną ciemną noc zderzenie dwóch gwiazd. Niebo płonie, wyrzuca burzę błysków. Spisane już legendy zostaną spalone. Z ich zmieszanych narodzi się nowa epopeja.!”

Język powieści piękny, niezmiernie poetycki, obrazowy , bogaty . I tutaj ukłon w stronę tłumaczki, która potrafiła zachować jego niezwykłość i magię.

    
 Nasi bohaterowie

wtorek, 20 stycznia 2009, szamanka30

Polecane wpisy

  • Czas podsumowania

      Najwyższy czasnapisać chociaż kilka słowna temat czytelniczego wyzwania, bo d awno sie skończyło.Plan miałam taki ramowy, z założeniem ,że coś może si

  • Czy klątwa jednorożca?

    PODRÓŻE W CZASIE-WYZWANIE   Wyd.Literackie MUZA SA, tyt.org. Las puertas del mal , tł. K.Kurowski, str. 400, Warszawa 2009 Bramy zła - N.Masot   Ost

  • Klasztor

      PODRÓŻE W CZASIE- WYZWANIE Wyd. Salwator, tyt.org. Das Geheimes des Monchs , tł. P.Kolińska, str. 270, Kraków 2008   Książkę kupowałam w ciemno

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: mary, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/23 10:15:18
:) fajna recenzja
w ogóle ksiazki Shan Sa są w pewien sposób magiczne.
-
szamanka30
2009/01/23 14:56:39
Witaj mary. Dziękuję :) To moje drugie spotkanie z prozą Shan Sa,a na półce czeka "Cesarzowa". Zgadzam się z Tobą - jej proza ma w sobie wiele niezwykłosci, magii. Urzeka.
-
Gość: mary, *.rev.inds.pl
2009/01/23 19:06:39
polecam "Cztery życia wierzby" - to mi jakoś tak mocno utkwiło :)
-
szamanka30
2009/01/24 12:08:58
Mary, wcale się nie dziwię,że tak Ci utkwiły "Cztery życia wierzby"w pamięci. To też pelne magii opowiadania. To było moje pierwsze spotkanie z Shan Sa, nawet "Cztery...." na blogu recenzowałam.:)
-
Gość: mary, *.rev.inds.pl
2009/01/24 17:42:28
to moze jeszcze nie znalam Twojego bloga i nie widzialam tej recnezji :) ale ksiazka faktycznie swietna.
-
2009/01/25 11:53:54
Hmmm... Może i ja się skuszę...?
-
szamanka30
2009/01/25 20:57:29
Mary, chyba tak :)

Kemotko, skuś sie. Myślę,że ta proza powinna Ci sie sposdobać.