Blog > Komentarze do wpisu
W mroku

 

 

Wyd.Książnica, tyt.org. Rodhette , tł. M.Gołębiewska-Bijak  , str.328, Warszawa 2008

 Czerwony kapturek -U. Lindell  

 

Książki Unni Lindell nie czyta się łatwo , miło i szybko. O , nie ! To proza trudna. Mroczna , z przygnębiającą atmosferą unoszącą cały czas nad powieścią. Czytelnik nie może uwolnić się od tego smutnego, przytłaczającego świata. Od tłumionych , a negatywnych emocji. Należy przygotować się na czytanie z pełną koncentracją, bo zdarzenia nie są chronologicznie ukazane.

Norwegia, daleka północ , zbliża się Boże Narodzenie. W Tromso spotykają się siostry Marner.
Ponad 30 lat wcześniej jedna z sióstr została zgwałcona przez dorosłego. Ona miała wówczas 6 lat . Cieszyła się ładnym dniem , śliczną sukienką . Poszła na spacer do lasu , a tego jej nie było wolno. Krzywdę jakiej doznała, połączyła z nieposłuszeństwem, lasem, ale owego dnia dowiedziała się też o istnieniu złych mężczyzn. Nie powiedziała o tym nikomu. Gdy miała lat 14 zabiła pierwszy raz . Było Boże Narodzenie , a ofiarą padł wuj Olaf. Jeszcze dwukrotnie pozbawi życia mężczyzn. Holger Eliassen , policjant prowadzący śledztwo w sprawie Olafa, był przekonany ,że jedna z sióstr jest morderczynią. Nie miał dowodów, a koledzy nie dawali wiary, by takiego czynu mogła dopuścić się nastolatka. Jednak on przez wiele lat uważnie obserwował życie sióstr , zbierał okruchy , które dałyby tak upragniony dowód winy jednej z nich. Zarówno śledztwo , jak i życie panien Marner ukazano migawkowo. Dziewczęta nigdy nie były szczęśliwe. Ich matka , Lily , zostawiała je pod opieką babci .A sama uciekała do róznych lokali, do mężczyzn , w alkohol. W końcu całkowicie zniknęła z życia córek , ponoć wyjechała do Oslo. I chociaż babcia , nazywana przez nie mamą Berit, opiekowała się nimi, kochała je , stworzyła im dom , czuły się niemal sierotami. Pragnęły obecności , nawet tak nikłej, Lily. Nie wiedziały czym jest prawdziwy dom, bezpieczeństwo, miłość. Są w jakiś sposób okaleczone psychicznie , emocjonalnie. Ich dorosłe życie różnie się ułożyło. Najwięcej kłopotów z samą sobą miała najmłodsza- Carol. Trudno się dziwić, iż jej syn Willy był wychowywany przez rodzinę zastępczą, kontakty z matka były pozbawione uczuć. Oboje zagubieni gdzieś we własnych światach. Lisbet pracowała w szpitalu jako położna, miała rodzinę, ale brakowało w nim ciepła. Siostry uważały, że najlepiej powiodło się najstarszej , Judycie . Mieszkała w Oslo , była utalentowanym fotografikiem. Wzajemne relacje sióstr skomplikowane . Widują się rzadko ,a w ich rozmowach darmo by szukać czułości , miłości czy tęsknoty. Wiedzą, że powinny być sobie bliskie , czuć coś, czego nie ma , bo łączą je więzy krwi. Jednak rzeczywistość jest inna. Będą ze sobą, bo tak wypada, a nie z własnych chęci lub potrzeby serca.

Kolejne Boże Narodzenie zgromadzi je w Tromso , u Carol. Nie cieszy ich to, ale zrobią to. Są rodziną. Odwiedzą mamę Berit w domu opieki, zjedzą kolację. Jednak te święta będą się różnić od poprzednich . Znów zostaje popełnione morderstwo .Jakieś słowa , sytuacja stały się iskrą zapalną. Po 25 latach zabójczyni ponownie się uaktywnia. I niestety nie będzie to ostatnia ofiara. Lindell prowadzi akcję w taki sposób , by ślady wskazywały kolejno każdą z sióstr.

W połowie powieści poznajemy zabójczynię. Teraz my, czytelnicy, jej towarzyszymy w przeszłości i czynach teraźniejszych. Panna Marner dawno temu prowadziła pamiętnik , ponownie przywrócony do łask, , który nazwała „nocnym dzienniczkiem”. Czytelnik poznaje przyczyny morderstw , przeszłych i obecnych, tok rozumowania morderczyni, jej emocje , nieco pokrętną logikę.

Nie należy zapominać o upartym policjancie . Nadal poszukuje dowodów. Wreszcie wie, która to z nich. Czeka go rozgrywka z istota bezlitosną. Sam też prowadzi dziwna grę a policjantką Anną Borelius Hansen. On jest na emeryturze, ale oczekuje od niej , by wykonywała wszelkie polecenia. Uważa , że jest to nadal jego sprawa. Często się na nią irytuje , jej trudno odmawiać dostępu do akt , bo to stary przyjaciel ojca. Jest jeszcze coś w tych wszystkich gierkach i grach , czego czytelnik nie wie lub nie jest pewien.

Nie potrafiłam polubić żadnego bohatera. To trochę smutne i przygnębiające. W każdym z nich jest coś, co uniemożliwia sympatię lub empatię. Zakończenie zaś jest tak zaskakujące ,że nie chce się aż wierzyć w takie rozwiązanie wybrane przez pisarkę.

Lindell koncentruje się na uczuciach , przeżyciach bohaterów. Tam jest mrok, smutek, złość. Dzięki notatkom morderczyni obserwować możemy rodzenie się agresji, jej eskalację , wykrzywione spojrzenie na mężczyzn. Można sobie zadać pytanie – gdyby nie incydent w lesie , stałaby się bezwzględną morderczynią? Może tak. Byłoby inne zdarzenie. Potrafiła wiele lat żyć normalnie. Nikt jej nie podejrzewał o taką brutalność, a jednak co jakiś czas zabijała. Zawsze miała wyjaśnienie i przekonanie, że postąpiła właściwie.

To bardzo mroczna proza, taka depresyjna i przejmująca. Długo zostaje w myślach. Powieść kryminalna z bardzo
mocnym psychologicznym tłem. Może nawet bardziej dominuje tu psychologia niż aspekty czysto kryminalne.

Chciałabym przeczytać inną książkę tej pisarki, ale po polsku wydano tę jedną. Lindell potrafi stworzyć ciekawy , choć ciemny świat, interesujących bohaterów i skłonić czytelnika do zastanowienia.
niedziela, 19 kwietnia 2009, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
zosik
2009/04/20 10:10:21
Brzmi interesująco :)
-
szamanka30
2009/04/21 16:43:31
Jest ciekawa powieścią.Może sie skusisz.... Aż dziw ,ze mroczny skandynawski kryminał nie jest bardziej znany. Autorka za swą twórczość dostała nawet nagrodę Rivertona (dla autorów kryminałów). Powieści kryminalnych napisała wiecej, niestety po norwesku nie przeczytam:)
-
2009/04/29 18:55:13
Okładka sugeruje tani thriller, ale tytuł jest frapujący, zwławszcza w połączeniu z twoją recenzją.
Pozdrawiam
-
szamanka30
2009/04/30 19:16:49
Fakt, okładki do udanych zaliczyć nie można. I niestety nie pierwsza i pewnie nie ostatnia to powieść z chybioną okładką, nie wzbudzajacą tym samym zainteresowania.
Tytuł kojarzy się z baśnią i tak chyba w życiu bohaterki bylo- las, dziewczynka , zły wilk, babcia. I tylko ...leśniczego, który by ją uratował, nie było.