Blog > Komentarze do wpisu
Czy klątwa jednorożca?

                                                                                             PODRÓŻE W CZASIE-WYZWANIE

 

 

Wyd.Literackie MUZA SA, tyt.org. Las puertas del mal, tł. K.Kurowski, str. 400, Warszawa 2009

 Bramy  zła - N.Masot 

 

Ostatnia powieść z cyklu o Guilemie de Montclar ,templariuszu do zadań specjalnych. Jest szpiegiem rycerzy Świątyni . Najlepszym w swoim fachu, dzięki nauczycielowi Bernardowi, zamordowanemu wiele lat temu. I chociaż minęło 11 lat Guilem nie może go zapomnieć.

Pomyślałam sobie, że dobrze się stało, iż jest to ostatnia powieść cyklu. Niestety nie dostałam tego, czego oczekiwałam. O ile pierwsza powieść(„Cień templariusza”) bardzo mi się spodobała , druga („Labirynt węża”) była dobra , trzecia („Złoty klucz”)już niezbyt mi odpowiadała. Miałam nadzieję na miłe pożegnalne rozczarowanie. Niestety. Nie znaczy to, że źle się ją czyta. Czegoś po prostu zabrakło. Może po prostu pomysłów , jakiejś świeżości.

Jest rok 1276. Guilem w pewnej sycylijskiej awanturze zostaje ciężko ranny. Do zdrowia przychodzi w Geronie. To pewien rodzaj zesłania , ponieważ działania przez niego podjęte nie zostały uzgodnione z władzami Zakonu. Bliscy templariuszowi wiedza, że czeka go kara za samowolę , o ile przeżyje.

W Mirawecie , twierdzy templariuszy, Ebre dowiaduje się o złym stanie zdrowia swego nauczyciela. Zrozpaczony, postanawia natychmiast wyruszyć. Uzyskuje zgodę. Ale i zwierzchnik ma do niego prośbę, by zboczył do zamku jego krewnego , bowiem niepokoi się o niego , a zwłaszcza stan umysłu. Ebre, chłopiec bystry, uparty, ale też wrażliwy, spełnia prośbę. Oj , nie podoba mu się w dziwnie pustym zamku. Gospodarza brak, oprowadzający go osobnik podejrzany , a w studni widzi kobiecą twarz, która chce mu coś przekazać. Dla 18-latka to nieco za dużo. Młodzian z ulgą i pośpiechem opuszcza ponury dom. I już prosto udaje się do Guilema.
W drogę rusza też matka przełożona klasztoru, gdy w furcie znaleziono pergamin z tajemniczym tekstem. Saurina , 15 lat wcześniej znalazła pod murami klasztoru zakrwawioną dziewczynę z zanikiem pamięci. W dłoni miała skrawek pergaminu jednorożca. Dziewczyna została mniszką , nazwano ja Agnes. Wciąż jednak dręczyły ja koszmary. Śniła krew, jakiegoś człowieka. Nikomu o tym nie mówiła. Saurina postanowiła wziąć ją do Gerony ze sobą. Chciała poradzić się w kwestii tajemniczej przesyłki brata, templariusza Galcerana.

Ebre musiał długo czekać na swego nauczyciela. Guilem zaczął powoli wracać do zdrowia, a gdzie on - nawet ranny- tam kłopoty. W miasteczku zaczyna dochodzić do okrutnych zbrodni , których ofiarą padają ludzie Kościoła. Przy zamordowanych znajdują się skrawki pergaminu z tekstem z tajemniczego Bestiariusza Jednorożca anonimowego autora. W miasteczku narasta panika . Władze kościelne kłócą się ze świeckimi o kompetencje , a w końcu wszyscy irytują się na templariuszy, że prowadzą dochodzenie. Guilem właściwie nie ma wyjścia . On znalazł pierwszego zamordowanego i w pewnym momencie staje się nawet podejrzanym(zabral skrwek tajemniczego pergaminu). Do pomocy ma starego druha Jacq`a Bretończyka.Jednak źle go traktuje- wyśmiewa tuszę , powolność, pomysły . Zdaje się nie zauważać , iż Jacq jest dużo starszy od niego, to jeszcze przyjaciel Bernarda. Wszystko mu przeszkadza. W pewnym momencie dołącza do nich Galceran , dowódca Guilema z Ziemi Świętej. Teraz nieco zgorzkniały, wybuchowy o tendencjach mocno przywódczych. Rana wykluczyła go z walk, z czym nie może sobie poradzić. Do spięć dochodzi często, zarówno z Guilemem , jak i Bretończykiem. Równie uparta i przekonana o swoich racjach jest siostra Galcerana –Saurina. Dość wybuchowe towarzystwo. A maja znaleźć mordercę.
Masot ponownie zastosowała system dwójkowy i motyw podróży. Wszyscy zmierzają do miasteczka , każdego coś łączy z tajemniczym jednorożcem- mordercą. Co prawda czytelnik dowiaduje się może więcej o bohaterach , ale sposób jest nieco męczący. A przecież muszą się spotkać w Geronie , wymienić informacje i porozumieć. To ostatnie graniczy niemal z cudem. Te wszystkie spory kompetencyjne, przekonanie o słuszności swych racji. Krzyki. Aż dziw ,że dochodzą do jakichś konstruktywnych wniosków. W całą aferę mimo woli wplątany jest jeszcze Żyd Salomon , introligator.
Guilem z towarzyszami poszukuje zbrodniarza , posługującego się tajemną księgą jednorożca. Jednorożec jawi się jako istota zła i żywiąca się ludzkimi słabościami. Pragnie ludzi krzywdzić. To nie piękne zwierzę z średniowiecznych tapiserii. Do rycerzy dochodzi informacja bardzo znacząca- 15 lat wcześniej były podobne zbrodnie, szybko jednak zatuszowane przez władze. Wtedy też skradziono wiele cennych ksiąg. Zaczynają wszystko składać w całość. Znajdą winnego. I przerazi ich ogrom ludzkiej nienawiści , pychy ,zazdrości, a nade wszystko ambicji.
Masot ma chyba ogromną słabość do podziemi i pułapek , bo zawsze w strategicznym miejscu je umieszcza. Cóż, nadaje akcji napięciai trochę niepewnosci. W tej powieści dobił mnie raczej fruwający w powietrzu szary welon.
Pożegnałam się z Guilemem bez żalu. Na próżno szukałam tego miłego, wiernego, doświadczonego wojownika . Nawet jego upór i skrytość nie raziły. Zdobywał sympatię czytelnika, bo potrafił być delikatny, wierny ,wrażliwy , ale i stanowczy czy nawet bezwzględny. W „Bramach zła”, podobnie jak poprzedniej części , jest tylko zirytowany , niesympatyczny, dokucza przyjaciołom, nie potrafi docenić lojalności Ebrego . Można szukać usprawiedliwień. Poznajemy go , gdy ma lat 19 , żegnamy jako 30-latka. Na pewno nie jest łatwo być szpiegiem Zakonu, pochować wielu przyjaciół, ale on musi nauczyć się ich wspominać , a doceniać tych, których ma przy sobie. Mam nadzieje, że odnajdzie w sobie w te właśnie cechy.

 
niedziela, 10 maja 2009, szamanka30

Polecane wpisy

  • Czas podsumowania

      Najwyższy czasnapisać chociaż kilka słowna temat czytelniczego wyzwania, bo d awno sie skończyło.Plan miałam taki ramowy, z założeniem ,że coś może si

  • Klasztor

      PODRÓŻE W CZASIE- WYZWANIE Wyd. Salwator, tyt.org. Das Geheimes des Monchs , tł. P.Kolińska, str. 270, Kraków 2008   Książkę kupowałam w ciemno

  • Goniąc marzenia...

      PODROŻE W CZASIE - WYZWANIE Wyd.Literackie MUZA , seria Kalejdoskop, tyt. org. Alexandre et Alestria, tł. K.Sławińska, str. 294, Warszawa 2008 Aleksand

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
anahstasia
2009/05/11 12:20:03
Szkoda, że Twoja przygoda z Guilem zakończyła się w taki sposób. Ale tak to już bywa - nie wszystkie cykle pozostawiają po sobie świetne, niezapomniane wrażenia :( Mam nadzieję, że podczas lektury kolejnej powieści odnajdziesz w niej dużo większą przyjemność :)

Moc pozdrowień! :)
-
szamanka30
2009/05/11 16:45:48
Ja równiez żałuję. Lepiej gdyby N.Masot zakończyła po drugiej powieści. Potem chyba pisała trochę na zamówienie. A właśnie skoczyłam książke, ale raczej dołujacą, wiec trzeba się rozejrzeć za czymś innym tematycznie. Brak mi dobrej beletyrystyki historycznej.To, co mam , ciagle odkładam, by na potem mieć:) Moc sedeczności !!