Blog > Komentarze do wpisu
Wspomnienie

 

Wyd. W.A.B, seria archipelagi, str.402, Warszawa  2006

Lala- J.Dehnel

Książkę  przeczytałam pod wpływem recenzji zosik.Zaintrygowała mnie. Gdy więc zobaczyłam upragnioną lekturę  na bibliotecznej półce , od razu wzięłam ,nie bacząc nawet na jakieś zaległości  oddaniowe. Przyznaję ,że  nie przeczytałam jej tak od razu jednym tchem .Dla mnie to nie ten typ książki. Czytałam, odkładałam , wracałam. Jednak warto było.

Autor wprowadza czytelnika  w swój prywatny świat , w najbardziej osobiste, intymne uczucia, ale przede wszystkim tytułowej Lali, ukochanej babci. Dehnel przedstawia ją w niezwykle piękny sposób , w różnych  etapach życia. Od  " i tak, od słowa do słowa ,urodziła się Lala" poprzez  czarowny czas młodości i dojrzałego piękna  do starości , choroby i smutku.Taka podróż przez życie.

Bardzo odpowiada mi styl pisarza , przekazującego wspomnienia  babci . Nie są chronologicznie ułożone, pięknie podane , by czytelnik miał łatwiej. Dehnel przekazuje wspomnienia takie , jak bywają zwykle u starszych osób. Zaczyna się  jakąś historię , słowo  ,osoba wywołuje następne skojarzenie i wędrujemy przez meandry życiowych przypadków Lali. Zanim jednak poznamy jej historię ,pisarz uraczy nas dziejami rodziny  oraz innych osób  w jakiś sposób z nim związanych. A postaci to niebanalne. Trochę się gubiłam na początku w tej zawikłanych  nieco związkach kilku rodzin, ale potem to już tylko czysta przyjemność. Historyjki, jakimi raczyła Lala swych najbliższych i gości , przyjmowane były z uśmiechem czasem rozbawienia, czasem rozrzewnienia. Zdarzało się , iż jakaś z nich była już doskonale znana, ale babcia retorycznie pytała- niby zdumiona- "znacie?" i ponownie raczyła ich opowieścią. A bliscy wymieniali tylko porozumiewawcze spojrzenia, bo zbyt ja kochali , by zrobić przykrość.

Lala snuje opowieści z czasów przedwojennych ,maluje świat , którego już dawno nie ma. Wspomina przodków , szczególnie dziadka Brokla , dla którego fortuna bardzo zmienną była. Dorobił  się majątku, by go utracić i  znów odzyskać.Wszystkie ciocie też  nader interesujące- Ewa , Róża czy Sasza. Snują się  rwane , delikatne jak dym  historie o pięknej pani Bienieckiej, o Alle Karnauchow i jej mężu  oraz panu Korytko. Jednak to życie Lali   jest najważniejsze,  stanowi centrum relacji autora.

Lala dzieckiem była absorbującym , lubiącym budzić zainteresowanie , stawiać  na swoim. Już wtedy przejawiała pewien despotyzm i wcale jej  to nie minęło z wiekiem. Młoda panienka z dworu była uwielbiana, kaprysy wybaczane.Pisarz kreuje postać bardzo wyrazistą, budzącą zainteresowanie również płci przeciwnej. Jawi się jako nieprzeciętna , niezwykła i chryzmatyczna kobieta. Na pewno od zawsze wiedziała, czego pragnie i potrafiła to zdobyć. Jeśli czasem nie wychodziło, potrafiła z godnością przyjąć porażkę. Te wszystkie  powiastki, dykteryjki, anegdotki uwodzą czytelnika. Dehnel rzuca czar i wszystko jedno , czy czytam o przyjęciu i krowach w salonie , utracie majątku, kradzieży koszul przez lisowskich chłopów lub skomplikowanych romansowych sprawach  , nie można pozostać obojętnym. Wciągają, angażując  nasze emocje i gwarantując niesłabnące zainteresowanie. Bo Lala  tak przeplata te opowieści, gdzieś urywa ,że  czasem nie wiadomo , co z bohaterem  kolejnego wspomnienienia się stało, ale należy cierpliwie poczekać. Dowiemy się na pewno. Wędrujemy z Lalą od Ukrainy przez Morawicę, Lisów - tak przez  nią ciepło wspominany- do Oliwy. Czasy wojny wydaja mi nieco zbyt sielsko opisane , trochę trudno mi uwierzyć w taką uległość Niemców. Nie psuje to jednak  niczego z przyjemosci lektury. Trudne czasy powojenne ,walka o swoje miejsce w tej nowej rzeczywistości to kolejne opowieści.

Wnuk jest pod jej ogromnym wpływem.Podziwia , uwielbia  i kocha tę kobietę.Spędza z nią wiele czasu, a jej gawędy  wpływają na jego życie, na postrzeganie świata, kształtują jego osobowość.Gdzieś w tle jest matka , ale to babcia Lala  jest całym światem. Dehnel nie boi się przedstawić Lali jako starej kobiety, schorowanej , zależnej  od innych. Jej zniedołężnienie to konsekwencja wieku i chorób , nie zmienia uczuć względem niej. Po prostu teraz to wnuk pomaga jej , a  nie odwrotnie. Czasem się irytuje, bo Lala nadal jest uparta i nie chce nikogo sluchać, a już lekarzy na pewno. Ale kocha ją. Być z kimś bliskim  w tym najtrudniejszym czasie jest dla mnie prawdziwą  miarą miłości, przyzwoitości, zdania trudnego egzaminu bycia człowiekiem.

I coś jeszcze , bardzo dla mnie ważnego.Piękny język.Dehnel posiada tę umiejętność, dzięki czemu zapewne tak czaruje swą prozą. Chciałabym czytać częściej  tak pisane powieści.  

sobota, 19 września 2009, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Ola, 94.254.141.*
2009/09/19 18:22:08
Hmm...brzmi bardzo zachęcająco.Słyszałam o niej wiele dobrego.
-
lilithin
2009/09/20 11:42:33
Brzmi to naprawdę bardzo zachęcająco. Warto spisywać takie wspomnienia.
-
szamanka30
2009/09/20 17:00:31
Witaj Olu. Nie dziwię sie,ze słyszałaś wiele dobrego o tej książce. Jest taka. Mam nadzieje,że ją przeczytasz i nie zawiedziesz się.

Lilithin, może Cie zachęcę... :) O tak, tego typu wspomnienia warto spisywać. Bardzo żałuję,że nie byłam bardziej dociekliwa w kwestii swojej rodziny, gdy miałam jeszcze kogo pytać. Może bym miała wiecej rodzinnych opowieści. Te, które mam, też są interesujące,ale niedosyt pozostaje.
-
2lewastrona
2009/09/21 19:16:45
ja jakos niespecjalnie przełknełam. Nie podobała mi sie. Zbyt wydziwiona jak dla mnie. Nie wiem.. Generalnie nie przepadam za polską prozą wspólczesną.
-
szamanka30
2009/09/22 18:36:53
Mnie akurat podeszła, ale też czytam niewiele polskiej prozy współczesnej.
-
joan_johnson
2009/09/29 11:38:56
Już w tylu miejscach trafiam na pozytywne recenzje tej książki, że następnym razem, gdy na nią trafię, przygarnę ją i przeczytam.

Pozdrawiam serdecznie
-
zosik
2009/09/30 11:56:55
Cieszę się, że Ci się podobało :)
-
szamanka30
2009/09/30 17:42:57
Joan, witaj serdecznie. Przeczytaj,mam nadzieję,że i Tobie się spodoba; będę wyglądała recenzji :)

Zosik, też się cieszę :)