Blog > Komentarze do wpisu
Idealista w Szanghaju

Wyd.Dolnośląskie, tyt.org.The Master of Rain, tł.J.Rybski, str.430, Wrocław 2008

 

Pan deszczu -T.Bradby

Powieść T. Bradby`ego czyta się doskonale .Właściwie od pierwszej strony potrafi stworzyć taką atmosferę ,że czytelnik nie potrafi opuścić świata lat 20-tych XXw. w dalekim Szanghaju.
Szanghaj , miasto niezwykłe , egzotyczne , pociągające , dla wielu zgubne, dla niewielu – szczęśliwe. Miasto kontrastów, w którym panują rządy białej mniejszości , przedstawiciele możnych rodów, wielkich europejskich przedsiębiorstw, ludzi dążących do sukcesu. Biali miedzy sobą też walczą o wpływy. Anglicy i Francuzi nie ufają sobie, widzą w drugiej stronie zawsze konkurencję. I to Anglicy za wszelką cenę chcą być panami Szanghaju . Nie mogą jednak ignorować ludności chińskiej , choć w większości traktują jej przedstawicieli jak obywateli drugiej kategorii, sprawdzającej się w zawodach typu – służba domowa. Inna sprawa, gdy mają do czynienia z przywódcą chińskiego gangu , człowiekiem potężnym i wpływowym. Biali doskonale wiedzą, czym zajmuje się Lu Huong , ale nie chcą drażnić człowieka , od którego zależy spokój w  chińskich dzielnicach. Przymykają oczy na morderstwa, grabieże , przemyt, zyski z wielu nielegalnych transakcji. Traktują go jak poważanego biznesmena. Pomijając kwestię spokoju w mieście , gangster zbyt wiele wie o różnych sprawkach białych, by mogli go tknąć. Niemal każdego ma w garści. Tańczą wiec taniec pozorów. A Lu Huang , nienawidzący białych, czeka na czas, by opuścili jego miasto. W tym tyglu musi się jeszcze znaleźć miejsce dla białych Rosjan .To ci, którym nie udało się przedostać na zachód Europy i jedyną drogą ucieczki okazały się Chiny. Ich miejsce w tym łańcuchu jest poślednie. Uciekinierzy, bez środków do życia , nie mają przyszłości.
Miasto klubów dla białych na Bundzie , nocnych lokali różnej kategorii , domów uciech , palarni opium . Miejsce dekadenckie , zepsute.
Miejsce, gdzie nikomu nie można ufać. Korupcja kwitnie , gangi walczą o terytoria, na policję nie można liczyć.
Do tego niezwykłego miejsca trafia Sam Field z Anglii .Wstąpił do policji, przeszedł odpowiednie kursy, nawet zaliczył podstawy chińskiego języka. Młody człowiek wierzy w prawo , porządek, sprawiedliwość .To dla niego istotne wartości.
Początkowo zostaje przydzielony do Wydziału Specjalnego, którego najważniejszym zadaniem jest tropienie komunistów. Nie bardzo wiadomo, czemu stosunkowo szybko Sam został oddelegowany do Wydziału Śledczego . Dla Fielda policja to jedność , a teraz się przekonuje, że niekoniecznie. Oba wydziały rywalizują ze sobą , nie ufają sobie, a bierze to swój początek w niechęci, by nie rzec nienawiści, szefów –Grangera i Mcleoda –wobec siebie. Początkowo Field w Wydziale Śledczym traktowany jest jako wtyczka Grangera .On sam doznaje raczej szoku wobec takiej postawy policji. Caprisi , z którym ma pracować, oraz chiński policjant Czen(zaufany Caprisiego) powoli przekonują się do Sama. Ubolewają jednak nad jego naiwnością. Cóż, musi sam nauczyć się żyć i poruszać w tym specyficznym mieście.
Historia zaczyna się wikłać, gdy zostają wezwani do morderstwa Rosjanki Leny Orłowej. Field jest wstrząśnięty nie tylko brutalnością zabójcy , ale też obojętnością policjantów. To tylko jeszcze jedna rosyjska prostytutka. Młody policjant nie potrafi zapomnieć, grzebie w sprawie mimo ostrzeżeń. Swoją determinacją zyskuje szacunek i pomoc Caprisiego. Uzbrojony w opinię lekarza , że nie był to pierwszy raz mordercy, przeszukuje policyjne raporty , notatki prasowe, przesłuchuje różnych ludzi. Naraża się na niebezpieczeństwo , ale Caprisi i Czen są przy nim. W trakcie wspólnych działań połączyła ich przyjaźń. Field zyskuje coraz większą wiedzę na temat losu rosyjskich emigrantów, szczególnie kobiet. Uciekły z bliskimi z ogarniętej rewolucją Rosji .Pochodziły z zamożnych , bogatych rodzin , córki carskich oficerów. Jak przeżyc w obcym kraju, gdy się nie posiada żadnych środków? Początkowo próbują być guwernantkami. W efekcie jednak kończą jako tancerki nocnych klubów , a najczęściej jako prostytutki. Część z nich, w tym Lena , stanowi własność Lu Hugona. Jest ich panem , może zrobic z nimi co zechce .Takie XX-wieczne niewolnice. Field po spotkaniu Nataszy , z jeszcze większą zaciekłością poszukuje mordercy. Miedwiediewa to obsesja Sama, jego „rosyjska księżniczka” jak z pewną goryczą stwierdza żona jego wuja. Field w swej pasji docierania do prawdy , determinacji , wiążącej się z Nataszą , okazuje niezwykły upór , ale i odwagę, naraża na niebezpieczeństwo nie tylko siebie . Dotarcie do prawdy postawił sobie za punkt honoru. Chce ocalić wartości , w które wierzy. Czy pokona złych ludzi ? czy miasto pokona jego?
Doskonała powieść sensacyjna z drobiazgowo odmalowanym tłem obyczajowym, dbałością o szczegóły polityczne, towarzyskie, historyczne. Do tego sugestywne opisy miasta z jego różnymi obliczami. Tylko przeczytać.

"Legenda głosi ,ze sprawami"drugiego swiata"w Chinach zarzadzają biura lub ministerstwa.Najważniejszym z nich  jest ministerstwo burzy i grzmotu, na którego czele stoi Pan Deszczu.(...)Jest wszechwiedzącymi kapryśnym dobroczyńcą- bądź oprawcą".

niedziela, 11 października 2009, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
katja127
2009/10/12 08:57:55
no to przy okazji będę szukać - lubię Chiny, jako temat, lubię lata 20-ste ubiegłego stulecia - i lubię, jak to wszystko jest dobrze napisane:-)
-
szamanka30
2009/10/16 20:50:43
Myślę,że powinna Ci się spodobać, bo faktycznie dobrze napisana, a "składniki" takie , jak lubisz. Ja będę szukać innej jego ksiązki -"Biały Rosjanin".