Blog > Komentarze do wpisu
Babol

Wyd.MUZA SA, str.508, Warszawa 2010

 

Powieść S. Górzyńskiego należy do tych , które czyta się niemal bez tchu , pochłaniających czas ,uwagę , wdzierających się w emocje czytelnika. Nie jest to lektura łatwa , ale ważna i potrzebna. Najpierw odebrałam ją przede wszystkim na poziomie emocjonalnym , potem musiałam ułożyć wszystko w myślach- rozważyć i poukładać , zanalizować problemy poruszone przez pisarza. To zawłaszczenie mojej osoby przez wykreowany świat wynika z przedstawionych sytuacji, ich konsekwencji , postaw bohaterów.

Proza to maestria kompozycyjna. Autor porusza się w kilku środowiskach, łącząc cieniutkimi , niemal niewidocznymi niteczkami postacie ze sobą tak , by kiedyś ich drogi się przecięły. Powoli wszystkie zależności stają się jasne. W „Babolu” przyciąga tematyka tak bliska , swoja , tak znana i ona jednocześnie odpycha, bo nasuwa się pytanie- a co my byśmy zrobili, jak postąpili? To też prowokacja do spojrzenia na siebie. Czytając ,nietrudno jest wyrokować , inaczej gdy można się znaleźć w takiej konkretnej rzeczywistej sytuacji . Ona zawsze weryfikuje każdą deklarację.

Podkreśla się ,iż powieść to obraz Polski lat 70-tych , czasy PRL-u .Nie do końca się z tym zgadzam . Oczywiście są charakterystyczne dla tamtego czasu elementy jak nielegalny handel walutą, , ekskluzywne sklepy Peweksu , kwestia wyjazdów zagranicznych, niektóre zabawy dzieci. Jednak zasadnicze problemy dotyczą każdego czasu , najbardziej po II wojnie, a dzisiejszego jak najbardziej.

Górzyński przedstawia zwykle podwórko, grupę chłopców , którzy rozgrywają swoje bitwy w zabawach w Indian czy załogi „Rudego”. To zwykła rywalizacja, nieszkodliwa. Gorzej, gdy znajdzie się ktoś o zapędach despoty. W grupie zawsze jest ktoś , kto dominuje , przewodzi innym , czyje pomysły i polecenia są bezdyskusyjne. Podwórko bowiem to pierwsza próba sił. To tam , w dzieciństwie kształtuje się wiele postaw, ustala się hierarchia , miejsce w grupie , przekonanie o swych możliwościach lub ich braku. Wśród takich grup chodzi o przywództwo , pokaz siły , podporządkowanie sobie pozostałych, by bez szemrania wykonywali polecenia. Strach jest podstawą władzy Gerarda Przybory .Ten podwórkowy tyran budzi w Tomku i jego kolegach przerażenie .Próbują zniknąć z jego oczu, bawić się sami , ale zawsze ich znajdzie i z czystą złośliwością zmusi do tego, co może ich upokorzyć. A lubi poniżać . Tomek, któremu nadał przezwisko Babol, czasem się buntuje , choć ma świadomość, że Gerard się zemści. Tropi go, bo wie, jak tamten chce się uwolnić, więc tym większą radość sprawia prześladowcy kolejne potwierdzenie tyranii. Nawet dziewczynki nie są bezpieczne. Budzi wstręt sytuacja z Krzysią - Marusią , gdy Gerard nad jej buzia z odpowiednim komentarzem rozgniata liszkę . Dziewczynka z energicznej i rezolutnej staje się nieśmiała, niechętna zabawom na podwórku. Niby drobna rzecz a jak zaważy na czyimś życiu. Obiektem okrucieństwa pada Stasio , chłopiec opóźniony w rozwoju , chętnie biorący udział w zabawach , lgnący do chłopców . Przybiega nawet jeśli go nie chcą , wykonuje bez sprzeciwu polecenia Gerarda , wdzięczny za każde zainteresowanie . Ta jego ufność , bezradność prowadzi do sytuacji , w których ręce czytelnika zaciskają się w bezsilnej złości. Kilka sytuacji mocna mną wstrząsnęło. Wcieranie mleczy w oczy dziecka , choć wiedzieli ,że boi się o wzrok. Przeraża, że inni obserwowali bezczynnie poczynania pana i władcy podwórka. Gdy byli trochę starsi, oprawca sprzedawał ciało Stasia pedofilom , jemu obiecując piłkę, słodycze. Ale chyba najgorsze było uczynienie z chłopca żywej tarczy , by drużynie Gerarda nie strzelono bramki. Sytuacja tak rozwścieczyła chłopców ,że nie mieli litości. Każdy przyczynił się do jego pobicia , chciał mu dołożyć .Byli zadowoleni, że to nie oni są ofiarami , teraz kontrolują sytuację ,a krzywdzony jest inny. To ohydne , gdy się pamięta, że każdego dnia drżeli przed Gerardem , byli upokarzani, poniżani , a to samo zrobili bezbronnemu chłopcu . Takie zachowanie potwierdza tylko fakt, że grupa zawsze jest niebezpieczna , bo każde zło rozkłada się na odpowiedzialność zbiorową.

Zdawać by się mogło, że pójście Tomka do szkoły muzycznej , przeprowadzka jego rodziny , uwolni go od podwórkowych zależności. Jednak nie , ponieważ Gerard pojawia ssie w klasie Tomka . Gra na puzonie i to bardzo dobrze . Koszmar wraca. Teraz Gerard jest starszy , już powiązany ze światem przestępczym , ale nadal największą radość sprawia mu pokaz władzy nad podwórkowym kolegą. Wplątuje go nawet w zbiorowy gwałt , w trakcie którego Księżyk robi zdjęcia , by mieć chłopaka w garści. Jest jeden moment , gdy chce się wierzyć w jakieś człowieczeństwo Gerarda . Ratuje tonąca Ewę , koleżankę ze szkoły muzycznej . Tomek , gdy nauczyciel podkreśla bohaterstwo chłopca, niemal widzi łzy w jego oczach .Dużo później dowiaduje się, że Gerard zażądał od dziewczyny nagrody w naturze. To również Przybora z kumplem szantażem wplątują Tomka w wywóz kradzionych skrzypiec. Gerard to zło w czystej postaci. Jemu radość sprawia tylko ból , cierpienie dręczonych , upokarzanych. Lubi karmić się ich strachem i bezsilnością.

I chociaż pisarz próbuje go nieco usprawiedliwić rodzinną sytuacja , nie znaczy to ,że mam mu wybaczyć wszystkie krzywdy , bestialstwo, okrucieństwo, bo miał trudne dzieciństwo. Tak , wywodzi się z patologicznej rodziny- ojciec pijak i złodziej , matka – dziwka. Kumple tatusia też nie świecą przykładem. Można zrozumieć ,że takie warunki miały na niego wpływ , ukształtowały w przekonaniu, iż najważniejsza jest władza, panowanie nad innymi . Zapewne musiał szybko stać się twardy wobec spotykanych mętów , ale po co wobec młodszych , słabszych. Nie potrafił inaczej czy chciał , by poczuli to, co być może jego spotykało. To ,że mogę starać się zrozumieć nie oznacza przebaczenia dla jego czynów. Gerard przeraża, odrzuca od niego.

Tomek jest zbyt słaby , by się uwolnić. Przed Gerardem , mając nawet 18 lat, stoi 10-letni chłopczyk , który zrobi wszystko , co mu tyran każe. Nie potrafi dorosnąć, dojrzeć. Brak w nim zdecydowania, stanowczości. A ma przecież dobrych kolegów – muzyków, Gerard już dawno został usunięty ze szkoły. Tomek to zdolny skrzypek , gra w orkiestrze młodzieżowej , osiągającej duże sukcesy nie tylko w kraju. Ma powody do dumy. Imponuje mu dyrygent Teodor Kasprzycki , którego zasady budzą w nim podziw . Czasem rozmyśla o honorze, postępowaniu zgodnym z zasadami dyrygenta. Niestety. Aniołem nie jest, ma na sumieniu rożne grzeszki. Sporo miejsca poświecono sprawom uczuciowym Tomka . Budził dość wcześnie zainteresowanie dziewcząt. Sprawy rodzinne też są znane. Z pozoru jego rodzina może wydać się idealna. Raczej dostatni dom z kochającymi rodzicami. A naprawdę? Chłopiec czuje raczej chłód i samotność, czasem alienację. Dbająca o dom matka, ale stopniująca miłość do dzieci , ciągle nieobecny ojciec , zarabiający grą w orkiestrze , czasem za granicą. Tomek często wzbudza gniew matki, bo najbardziej przypomina ojca i to z nim znajduje wspólny język dzięki muzyce .Taka rozbita rodzina z powodu zarobkowej emigracji to przecież znak naszych czasów. Tomek marzy często o swoim domu , o bliskości , miłości , poczuciu bezpieczeństwa.

Na osiedlu mieszka też piękna Stanisława Kłopok , przełożona pielęgniarek z „zony smutku”, oddziału chorych na raka. Dziewczyna z maleńkiej wioski , wychowana przez ciotkę, która w czasie wojny , nie mając innego zajęcia przeczytała wszystkie dostępne książki. Nie zna ludzi, życia. Ma tylko swoje wyobrażenia. Roman , który zjawia się u ciotki , jest dla niej niczym rycerz na białym koniu . Namawia ją na przenosiny do miasta , do pracy w szpitalu. Jedna rozmowa, przejażdżka na motorze rozbudzają romantyczne wizje. Jest przekonana, że się kochają, pobiorą , stworzą rodzinę. Wyobrażenia naiwnej panny rozwiewają się szybko, jednak nie potrafi zerwać z Romanem. Stasia zaczyna się kształcić , zdaje maturę, robi kursy pielęgniarskie , awansuje w pracy. Przenosi się do szpitala wojewódzkiego, nie zaprzestaje nauki aż w końcu osiąga w pracy najwyższe stanowisko. Tylko w życiu prywatnym brak jej szczęścia. Miała kilku kochanków, o jednym z nich odkryła przerażającą prawdę . Nie pragnie już małżeństwa . Stanisława , początkowo naiwna i ufna , staje się w związku z Pawłem wygodna , trochę przebiegła . Jest jej dobrze w ogromnym mieszkaniu z gosposią, za które nie płaci. W szpitalu szybko zaczyna brać łapówki , bo inaczej, jak sobie tłumaczy, podejrzanie by na nią patrzono. O pacjentów jednak dba. Zawód , który był z przypadku , stał się sensem życia. W późniejszych latach doszła opieka nad biednym Stasiem , na którego przelała miłość. Przeganiała Gerarda i innych chłopców , ochraniała , karmiła . Częściej bywał u niej niż we własnym domu. Jego rodzice nie interesowali się synem , bo Bóg nakazał im nieść jego słowa wśród ludzi , nauczać i nawracać. W ich mniemaniu Stasiem zaopiekuje się właśnie Bóg, wiec nie martwią się. Stanisława zrobi wszystko, by pomóc chłopcu.

Historia Tomka Bamblińskiego, najobszerniejsza, spaja pozostałe watki – Stanisławy Kłopok i Stasia Przepiórko. Pamiętnik samego Stasia włączony zostaje w fabułę najpóźniej . Może początkowo śmieszyć, by w końcu przerazić.

Górzyński namalował smutny świat, szary, brudny , ponury i w sumie brzydki. Pisarz dokonuje swego rodzaju wiwisekcji .Zupełnie nie oszczędza swoich bohaterów . Uwagę czytelnika utrzymuje nie tylko poruszoną tematyką, ale też doskonałym ,wręcz mistrzowskim, panowaniem nad językiem. Problemy poruszone w powieści nadal są aktualne , a nawet nabrały intensywności. To opowieść , będąca jednocześnie przestrogą , bo koniec PRL nie oznacza zniknięcia problemów, raczej ich narastanie – emigracja zarobkowa, rozbite rodziny, patologia, wykorzystywanie stanowisk , narastająca agresja u młodzieży, gangi stanowi obraz początku XXI w. To historia , która może zdarzyć się na każdym osiedlu blisko nas. I to przeraża najbardziej.

poniedziałek, 16 sierpnia 2010, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: