Blog > Komentarze do wpisu
Śmiercionośny rękopis

 

Wyd. Dolnośląskie, seria Klasyka kryminału, tyt.org. The Murder by the Book, tł. A.Dawilewicz, str. 190,

Wiele lat temu przeczytałam kryminał o dziwnym detektywie, który nie chciał opuszczać swego domu, ale genialnie rozwiązywał zagadki kryminalne. Postać detektywa zainteresowała mnie na tyle, by wszcząć poszukiwania innych książek autorstwa Rexa Stouta. Niestety. Dopiero teraz przeczytałam „Śmiercionośny rękopis’. Pewnie lekko trąci myszką, nie zniechęci jednak prawdziwych fanów gatunku.. W powieści mamy przecież początek lat 50-tych., a dokładnie rok 1951. Wiele rzeczy dziś tak oczywistych dla nas nie zagościło nawet w myślach bohaterów. Dziś pisarz sam pisze swoje teksty , mając do dyspozycji komputer. Niegdyś pisał odręcznie , a gotowy tekst oddawał do przepisania maszynistce. Ileż było tych biur przepisywania na maszynie! Swoje ukochane dziecko, hołubioną powieść powierza w obce ręce, ale wydawcy chcą maszynopisów a nie rękopisów. To właściwie owe dziewczyny były pierwszymi czytelniczkami tekstu, którzy autorzy na pewno uważali za świetne. Ciekawe , czy były zainteresowane tym, co przepisują czy tylko wykonywały pracę i szybko zapominały, bo czekało kolejne zlecenie .

Wyobrażam sobie trencze panów , kapelusze, trójrzędowe garnitury, fryzury i spódnice oraz bluzeczki pań maszynistek. Wszędzie trzeba chodzić. Nie ma telefonów komórkowych, nie ma Internetu . Informacje zależą od przemyślności detektywa, czasem wytrwałości w wydeptywaniu chodników i chodzeniu po piętrach , a także cierpliwości wobec potencjalnych świadków, a nwet niekonwencjonalnego postępowania.

Jest pierwszy dzień nowego roku w Nowym Yorku . Policja wyławia z rzeki ciało Leonarda Dykesa. Nie było to jednak samobójstwo. Okazuje się ,ze ktoś mu pomógł. Niestety mężczyzna był samotny ,żadnej żony, kochanki, przyjaciela , wiec niczego się o nim dowiedzieć nie można. Tylko praca w prawniczej kancelarii. Inspektor Cramer odwiedza Nero Wolfa , bo przy zmarłym znaleziono listę nazwisk. Niby nic niezwykłego , tyle tylko że żadnej z tych osób nie ma na liście mieszkańców NY. Wolfe nie doznaje żadnego olśnienia , więc sprawa upada. Kilka tygodni później ginie młoda kobieta , Joann Wellman . Uznano to za wypadek. Ojciec dziewczyny nie wierzy w taką wersję, wynajmuje więc Nero Wolfa , by znalazł mordercę. Pewną wskazówką jest list młodej kobiety do domu, w którym wspomina o spotkaniu z pewnym mężczyzną, a było to w dniu jej śmierci. Pracowała w wydawnictwie jako redaktorka , czytająca nadsyłane rękopisy i dokonująca ich oceny. Wolfe szybko zauważa nazwisko, które pojawiło się na tajemniczej liście Dykesa. Czy to wystarczy? Naprawdę czytany rękopis był przyczyną śmierci Joann, a Dykes napisał czy tylko czytał? A jeśli to prawda , cóż takiego zawierał rękopis?! Przyznać trzeba ,że podstawy do śledztwa są nader wątłe. Jednak detektyw podejmuje wyzwanie.

Nero Wolfe to potężny , ważący 140 kg mężczyzna, który kocha dobre jedzenie , często wymyśla nowe potrawy z kucharzem Fritzem , wiele czasu spędza wśród ukochanych storczyków , pielęgnując je, rozwiązuje krzyżówki. Nie przepada za kobietami , wręcz ich nie lubi, co często wypomina mu Archie Goodwin . Poza tym nie lubi opuszczać domu. Jeśli się na to decydował w jakiejś wyjątkowej sytuacji , miał co najmniej wrażenie wyprawy za ocean. Gdy Goodwin w sprawach służbowych poleciał samolotem, uznał to za przejaw wielkiej odwagi , ścigał go nawet telegramem z pytaniem o bezpieczeństwo. Wszelkie informacje zdobywał Archie ,a Wolfe niechętnie , bo odrywało go od ukochanych zajęć , przetwarzał, analizował, wydawał kolejne polecenia. Tak właściwie nie lubił pracy, nawet umysłowej. Nie pozwalał naruszać świętej zasady, by mu nie przeszkadzać , gdy jest w oranżerii przy ukochanych storczykach. Czekając na wieści nawet najbardziej istotne , nie łamał jej. Wszystko mogło poczekać.

Goodwin jest narratorem. To dzięki niemu poznajemy dom, zasady w nim panujące. Oczywiście nieco wyolbrzymia swoje zasługi, ale faktycznie to on organizował pracę pozostałych ludzi Wolfa , proponował niektóre posunięcia ,a już szczególnie postępowanie wobec kobiet, by uzyskać informacje. Momentami jest nawet trochę bezczelny , zanadto poufały, szczególnie , gdy rzecz tyczy kobiet, które bardzo lubi i chętnie się z nimi spotyka. Nie żałuje też złośliwostek a czasem ironii sarkazmu , chociaż humor też się pojawia.

Trzeba przyznać, że ten klasyczny kryminał wymaga dużej uwagi, koncentracji wobec informacji zbieranych przez Archiego, jego dyskusji z Wolfem.

Stout zapewnia niesłabnącą uwagę czytelnika . Napięcie rośnie, do końca nie wiadomo, kto jest mordercą.

To naprawdę mistrzostwo, jeśli po 60 latach kryminał potrafi nadal zainteresować.

Polubią go zwolennicy klasyki gatunku, szczególnie typu noir.
-----------------------------------------------------------------




Rex Stout urodził się 1 grudnia 1886 , zmarł 27 października 1975.

Stout urodził się w miejscowości Noblesville (Indiana) jako syn Johna Wallace'a Stouta i Lucetty Elizabeth Todhunter Stout; później jego rodzina przeniosła się do Kansas. W szkole przejawiał wybitne uzdolnienia w dziedzinie arytmetyki, studiował na uniwersytecie w Kansas. Po ukończeniu nauki wstąpił do US Navy, gdzie spędził dwa lata służąc na jachcie prezydenta Theodora Roosevelta. Po zakończeniu służby zaczął pisać, imając się jednocześnie różnych prac. Po powrocie z pobytu w Paryżu, osiadł na pograniczu stanów Connecticut i New York. W 1934 wydał pierwszą książkę z detektywem Nero Wolfem "Fer-de-Lance". W okresie II wojny światowej prowadził w radio kampanię propagandową przeciwko nazistom. Po wojnie wrócił do pisania powieści z Nero Wolfem.
Rex Stout zmarł 27 października 1975 w wieku 88 lat. Miesiąc przed śmiercią wydał ostatnią książkę o Nero Wolfie "A Family Affair".



W 2000r. na konwencji skupiajacej autorów i pisarzy literatury kryminalnej , ale także ich agentów, ksiegarzy i wydawców  powiesci Rexa Stouta uznane zostały za Najlepszą Serię Kryminalną  Stulecia , a on sam za Najlepszego Pisarza Kryminałow XX wieku.


Ksiązek z Nero Wolfem wydano 46 , niestety niewiele po polsku.

niedziela, 19 września 2010, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/09/22 09:58:57
Zachecilas mnie i zaintrygowalas tym opisem, autor kompletnie mi nieznany..
Pozdrawiam serdecznie
polsko-finskie-zycie.bloog.pl/

lotta
-
szamanka30
2010/09/24 18:55:21
Witaj. Mam nadzieję ,że jeśli sięgniesz po ten kryminał, nie rozczarujesz się . Trzeba tylko nastawić się na niespieszną , dedukcyjną metodę śledztwa. A bohaterowie nader interesujacy. Cieszy mnie to,że wznanwiane są kryminaly Stouta , już nastepny widzialam w księgarani . Pozdrawiam serdecznie :)
-
anahstasia
2010/10/04 19:16:26
Są wznawiane, są :) Dolnośląskie ostatnio wydało 'Zabójczą grę'. Już ją mam i już nie mogę się doczekać, kiedy ją przeczytam. Uwieeeeeeeelbiam Stouta :)) I proszę, ba, wręcz domagam się, o więcej! :)
-
szamanka30
2010/10/08 17:21:32
Aniu cieszę sie,że ponownie zagościłaś w moich skromnych progach :) Cieszy mnie również informacja ,że wznawiane są książki Stouta.Lubie ten styl. "Zabójcza grę " już widziałam , ale zakupię nieco poźniej. I też mam nadzieję,że wydadzą wiecej :)