Blog > Komentarze do wpisu
Śmierć na Manhattanie

 

Wyd. C&T, tyt.org. Manhattan is my beat, tł. A.Wolnicka, str. 240, Toruń 2010

Lubię książki J. Deavera. Jednak ta mnie zaskoczyła. Do tej pory czytałam kryminały , których bohaterami była znakomita para Rhyme –Sachs . Chyba właśnie oni przynieśli autorowi taką popularność. Zdarzyła mi się też lektura chyba 2 książek z innymi bohaterami. Przeczytana obecnie ma inny styl, inny rytm. W moim odczuciu nawiązuje do startych kryminałów na. Gardnera , trochę typu noire ,z niezbyt dużą liczbą postaci, bohaterem , który stanie sam przeciw światu, tu może z niewielką pomocą.

Zaczyna się , jak w klasycznym filmie gangsterskim .Ginie chronimy przez FBI świadek, zeznający przeciw mafii . Robota zawodowca. Zlecenie wykonane, na potwierdzenie fotka . Killer kontaktuje się ze zleceniodawcą i otrzymuje nowe zadanie . Nie widzi trudności w jego wykonaniu, o czym informuje Zane`a, swego partnera . Udają się do Nowego Yorku.

Rune – bohaterka powieści- pracuje w wypożyczalni kaset video . Lubi tę pracę, bo , jak twierdzi, można dobrze poznać ludzi po tym , co i w jakim momencie życia wypożyczają.20-latka , drobna, niewysoka , pełna uroku z aspiracjami do urody Audrey Hepburn, żyje trochę niefrasobliwie zgodnie ze słowami ‘raz na wozie , raz pod wozem”. Mieszka nielegalnie w domu przygotowywanym do remontu . Stara się nie przywiązywać do nikogo i niczego. Kocha filmy i baśnie.

W wypożyczalni jej uwagę zwrócił Robert Kelly , starszy pan, który ujął ją swą galanterią. Wiele rozmawiali. Rune dziwiło jedno- w ciągu miesiąca Kelly wypożyczył kilkanaście razy ten sam film ”Śmierć na Manhattanie”, który był oparty na prawdziwym zdarzeniu, jakim był napad na bank i kradzież miliona dolarów. Pieniędzy nigdy nie odnaleziono ,a zdarzenie miało miejsce pół wieku wcześniej. Kelly musiał sporo płacić za wypożyczanie tego filmu, więc powodowana sympatią Rune , zrobiła mu piracką kopię. Wieczorem chciała ją dostarczyć. Rozmowa przez domofon była co najmniej dziwna, bo zabrakło uprzejmości , do której przywykła , nie było radości, jakiej oczekiwała. W końcu podstępem weszła do budynku i znalazła go martwego .Ktoś go zastrzelił. Z kim zatem rozmawiała? Z mordercą? Na dodatek o mało nie przejechał jej samochód, a drugą kobietę potrącił. Policja sprawę raczej bagatelizuje , ale detektyw Manelli nie zna jeszcze uporu Rune. Żal jej mężczyzny, no i uważa ,że należy mu się sprawiedliwość. Skoro nie detektywi pozostała ona.

Dziewczyna jest niezmiernie pomysłowa, przedsiębiorcza, pełna energii , no i chęci poznania prawdy. Wciąga w tę historię poznanego kilka dni wcześniej Richarda, który budzi jej ogromne zainteresowanie , a i łączy z nim plany na przyszłość.

Rune ma ogromna wyobraźnię. Wielu osobom dorabia cały życiorys. Panu Kelly też ułożyła życie od młodości do momentu spotkania w wypożyczalni. Uważała ,że to, co wyczarowała jej imaginacja musi być prawdziwe , bo pasuje do danej osoby. Często odnosi się scen filmowych lub kreacji konkretnych aktorów . Śmierć starszego pana musiała mieć przyczynę , więc Rune uznała, że musiał odgadnąć, gdzie po napadzie na bank ukryto łup- ów milion- a zabili go konkurenci. Nie na darmo oglądał przecież tyle razy film!

Rune szuka ludzi związanych z Kelly`m , z filmem , ogląda go też wiele razy , usiłując odgadnąć, co też zobaczył mężczyzna. Nie zauważa ,że jej grozi niebezpieczeństwo . Znajdzie się w sytuacji , gdy naprawdę nie będzie wiedziała, komu zaufać , kto faktycznie jest po jej stronie. Nie zrezygnuje jednak z rozwiązania sprawy.

Akcja jest szybka , z Rune czytelnik przemierza ulice Nowego Yorku, ucieka przed prześladowcami, szuka śladów. Przeżywa nadzieje, zmartwienia, nawet awantury z właścicielem wypożyczalni. Nie zabraknie też akcentów komediowych. Bohaterka jest interesująca . To nie detektyw , ale zwykła dziewczyna , która wplatała się w niezłą aferę . Czasem może nieco irytować jej zbytnie przywiązanie do baśniowych lub filmowych odniesień . Richard uważa kolekcjonowanie baśni, wiarę w nie za objaw infantylizmu, przywiązania do dzieciństwa, strachu przed dorosłością. Ma się bowiem wrażenie, że woli pozostać w świecie fikcji ,bo dojrzałość to odpowiedzialność, obowiązki, plany , poważne podejście do wielu spraw, a jej odpowiada wiara w dobre zakończenia. Baśnie, nawet te nieliczne z smutnym zakończeniem , mają uczyć czytelnika , do czego gorąco przekonuje Richarda i Stephanie. Mnie wzruszała ta jej wiara, , ale też wrażliwość , życzliwość, chęć pomocy. To dobra dziewczyna , tylko lubią ją kłopoty.

Z notki dowiedziałam się ,że Deaver napisał cykl powieści z Rune przed stworzeniem najsłynniejszej pary detektywów Amelii Sachs i Lincolna Rhyme`a, co postać Rune przyćmiło. Chętnie przeczytałabym o jej innych przygodach.

niedziela, 16 stycznia 2011, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
wdajcz
2011/01/16 22:44:49
Dobre dziewczyny na ogół toną w kłopotach.Już taki ich los.
-
szamanka30
2011/01/17 21:16:37
Niestety to prawda ,w literaturze i filmie czesto wykorzystywany motyw. To co lepiej być mniej grzeczną? Mniej kłopotów :) dobrze znają życie.