Blog > Komentarze do wpisu
i nie wódź nas na pokuszenie

 

Wyd. SONIA DRAGA, tyt.org.Und Verfuhre uns nicht zum bosen, tł. U.Pawlik, str.420, Katowice 2009

 

Powieść Fischera to nie zwykły kryminał . Czytelnik otrzymuje o wiele więcej- ma zagadkę , życie imigrantów z Indii oraz trudną , powikłaną miłość komisarza Van Leeuwena do śmiertelnie chorej żony. Fischer poruszył kilka palących tematów, nie uciekł przed wzruszeniem czytelnika , głębokim zaangażowaniem w losy bohaterów , niełatwą i delikatną sytuację przybyszów, rozpaczliwymi próbami asymilacji . Popełnił powieść do głębi ludzką, obok której nie przechodzi się obojętnie. I cóż z tego ,że to kryminał , skoro nieco wymyka się ramom gatunku. Niemiecki pisarz o Amsterdamie pisze wielopłaszczyznowo , w czym tkwi nieprzeciętność książki.
Fischer zaczyna od mocnego akcentu. Oto prom, miejsce z natury zamknięte , ograniczające możliwości człowieka. Dziewczyna w żółtej sukni, przerażona, wypatrująca mordercy. Z jednej strony ma nadzieje ,że może jej się uda ,a z drugiej unosi się nad nią aura nieuchronności losu. Niemal czuje się nadzieje przemieszana z śmiertelnym strachem i rozpaczą. Lęk o życie miesza się z rozpacza i żalem po stracie ukochanego. Tylko Amir , który pokonał drogę z Indii do Amsterdamu w poszukiwaniu lepszego zycia , był dla niej dobry, kochał ją. Ona postanowiła go wziąć pod opiekę , gdy ujrzała Amira z naręczem róż , które sprzedawał. Teraz jest sama. Prom zbliża się do brzegu , rośnie nadzieja dziewczyny, ulga , gdy nie widzi złowieszczej sylwetki. Niestety , dostrzega go w staniej chwili i już wie, po co kupiła suknię „ Kupiłaś te żółtą sukienkę , bo wiedziałaś ,że musisz umrzeć, a po śmierci chciałaś wyglądać radośnie”
Takim zabiegiem pisarz zapewnia sobie uwagę czytelnika, wejście w stworzony świat, chęć poznania prawdy o dziewczynie , uzyskania odpowiedzi na pytanie , kim jest Amir i co się z nim stało.
Na łodzi mieszkalnej zostaje znalezione ciało młodego brutalnie zamordowanego Hindusa . Komisarz van Leeuwen krąży po ulicach miasta , bo nie może spać. Wygania go z domu świadomość stanu żony i jego bezsilność. W sumie Bruno wchodzi w kompetencje kolegów , ale nie przejmuje się tym . Zaintrygowała go ta śmierć. Informacje od patologa i techników czynią zagadkę dziwniejszą – wg śladów mogło być dwu morderców , którzy jakby na raty pozbawili mężczyznę życia, a narzędzie czynu jest oryginalne – nóż do czyszczenia cynamonu. Komisarz szybko trafia do pracodawcy Hindusa , importera egzotycznych przypraw, posiadającego składy o poetyckiej nazwie „Dom tysiąca przypraw”. Radschiw Sharma identyfikuje mężczyznę jako swego pracownika Amira Singha , sikha niedawno przybyłego z ojczyzny. I to pierwszy zgrzyt , bo Amir już od dawna był w Holandii , związał się z Holenderką, prowadzili wideotekę. Carien sądzi, że ukochany został do pracy u Sharmów zmuszony przez nieznajomego z przeszłości Amira. Te rozbieżności musi rozwiązać komisarz ze swym zespołem –Tonym Gallo i Juliką Tambur. Jego uwaga koncentruje się na rodzinie Sharmów, ojcu , synach – Shaku i Pamicie oraz Mirabal Halawi , kochance seniora. Poznaje ich życie w Holandii , chęć asymilacji ale też podtrzymywanie tradycji starej ojczyzny. Stosunki w rodzinie są niełatwe, młoda kochanka ojca, której starszy syn okazuje pogardę , na co nie mógłby sobie w Indiach pozwolić, przekonany o tym, iż lepiej by poprowadził przyprawowy interes. Pamit, 14-latek,bardzo ufny , nieco dziwny , co komisarzowi przywodzi na myśl niedorozwój, jakąś inność młodzieńca, oczko w głowie ojca , przywiązany ogromnie do starszego brata, ale też Mirabel, przyjaźnił się z Amirem . Starszy Sharma opowiada o nadziejach związanych z Holandią , o trudnościach w założeniu własnej firmy , o nietolerancji , a nawet szykanach. Czy jest tak szczery, pełen ufności i dobroci dla ludzi , jak się wydaje ,a potwierdzają inni. Na ile jego synów zmienia nowy kraj?
Nieopanowany Pamit wspomina o obławie celników. Komisarz jest żywo zainteresowany, czego mogli szukać u Hindusów, o co ich podejrzewają. Nieco trudno skontaktować się z inspektorem celnym , ale w końcu uzyskuje nieco informacji. I znów toczy rozmowy , konfrontuje to, co wie z uzyskiwanymi informacjami. To w sumie bardzo kameralne śledztwo , w której przysłowiowe oddzielenie ziarna od plew jest niezmiernie istotne. Jednak pomimo niewielkiej liczby osób , pisarz utrzymuje stałe napięcie , ogromne zainteresowanie i ciekawość czytelnika.
Niezmiernie poruszającym wątkiem jest osobista tragedia komisarza. Ukochana kobieta , żona od niemal 26 lat, cierpi na Alzheimera. Bruno musiał oddać ja do odpowiedniego ośrodka , bo już nie potrafił sam dać sobie rady. Simone , którą wspomina jako dziewczynkę poznaną ponad 40 lat wcześniej , potem jedyną wielką miłość swego życia, którą traci z powodu strasznej choroby. Wciąż ma nadzieję, że choć na chwilę powróci jej pamięć , rozpozna go , powita dawnym uśmiechem , błyskiem bursztynowych oczu. Niestety. Nawet sobie nie usiłuję wyobrazić , jak to jest , gdy najbliższa osoba nie wie, kim jestem, nie ma żadnych wspomnień wspólnych dni, chwil, namiętności, miłości, złości , jakiejkolwiek emocji i uczucia. Rozpacz , jaką Bruno czuje jest niewyobrażalna. Na dodatek jego myśli zatruwa świadomość istnienia innego mężczyzny , o czym dowiedział się już w czasie choroby Simone. I teraz dodatkowo boli go , męczy , czego brakowało w ich małżeństwie , w ich miłości, a nie może oczekiwać odpowiedzi. Wie, że byli dobrym , szczęśliwym małżeństwem, wiec czemu , gdzie zawiódł. To też czas przygotowania dla niego na życie bez ukochanej żony.
Jego współpracownicy mają własne koszmary .Tona Gallo dręczą sny o Serbii , o Serebnicy o tym, czego był świadkiem. Julika zmaga się z grozą ojca-alkoholika , który przypadkiem w wypadku samochodowym zabił jej matkę i siostrę. Julika mu pomaga ,a może nienawidzić . Bardzo jej trudno , chyba dopiero van Leeuwen ją po części rozumie i daje szansę w policji.
Czytelnik odnajdzie tu powieść kryminalną, obyczajową i psychologiczną.
Nie ma w tej książce łatwych odpowiedzi . I tu zgodzę się z opinią, że to bardzo ludzka , rzetelna i realistyczna opowieść o policjancie , ale też powieść „o walce dwóch mężczyzn, z których jeden żegna się ze swymi ideałami, a drugi z ukochaną kobietą” (z okładki).

Jeszcze jedna uwaga . To druga powieść Fischera, pierwsza „i odpuść nam nasze winy” również opowiada o komisarzu van Leeuwenie i Simone.

niedziela, 06 lutego 2011, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: