Blog > Komentarze do wpisu
Burza z krańców ziemi

 

Wyd.Otwarte, tyt. org.Solstrom, tł. B.Walczak- Larsson, str.332, Kraków 2008

 

 

Ciekawy tytuł, prawda? Taki intrygujący , zwracający uwagę. Przywodzi na myśl jakąś katastrofę, której początków nie widać,nadchodzi nagle i wszystko niszczy , zmienia pejzaż, ludzi , widzenie rzeczywistości. Byłam ciekawa, czy mam rację , no i jaki jest kolejny skandynawski kryminał. Musze przyznać ,że się nie zawiodłam.

Larsson zaczyna od sceny zbrodni. Czytelnik staje się świadkiem , zna ostatnie myśli odchodzącego człowieka. Kim był? I czemu była to jego druga śmierć?

W Sztokholmie prawniczka Rebeka Martinsson , pracująca w renomowanej kancelarii , specjalistka prawa podatkowego, zabiegana ,zmęczona , zamiera na dźwięk słów prezentera telewizyjnych wiadomości. Wie, ze ofiarą był Wiktor .Znała go w tym innym życiu.

Zaśnieżona, mroźna Kiruna nie jest miejscem , w którym kobieta chciałby się znaleźć. To już za nią.

Zaczyna się śledztwo w sprawie brutalnego mordu na osobie Rajskiego Chłopca, jak go nazywano. Wiktor przeżył śmierć kliniczną , po powrocie do zdrowia bardzo aktywnie działał we wspólnocie religijnej. Był niezmiernie charyzmatycznym człowiekiem , ludzie mu ufali, kochali, wielbili. Zapewniał ogromną popularność kościołowi, a wiec ilość wyznawców rosła , a datki płynęły całkiem szerokim strumieniem,. Wspólnota wybudowała piękny, niepowtarzalny dom boży zwany Źródłem Mocy . Tam się gromadzono na modlitwy, śpiewy, nauki. Tam ostrzegano i karano nieposłusznych. Rada starszych wymagała bezwzględnego posłuchu , a remedium na wszystko od drobnych kłopotów po poważne choroby miała być tylko modlitwa. Nad całością harmonijnego działania czuwało trzech pastorów. Czytelnik może dokładnie przyjrzeć się funkcjonowaniu takich wspólnot , obowiązującej w niej hierarchii , roli poszczególnych członków . Istotną rolę odgrywają też małżonki pastorów , które jak żona cezara , musiały być nieskazitelne , poza wszelkim podejrzeniem. Czytając o tym, zastanawiałam się , gdzie i kiedy znajdują ujście prawdziwe uczucia , gromadzone emocje . Nie ma bowiem społeczności , w której kwitłaby tylko miłość, przyjaźń, życzliwość i harmonia. Wszystko jedno ile modlitw wyszepczą , ile pieśni wyśpiewają, są ludźmi z różnymi słabościami, emocjami , sympatiami i antypatiami. Niektórzy na pewno dusili się takiej atmosferze. Jednak czy ktoś chciałby skrzywdzić Chłopca ? to wydaj się nielogiczne. Śledczy natomiast takie pytania postawić sobie muszą. Sprawę ma prowadzić Sven Erik, ale faktycznie to Anna Maria Mella , która jest w ostatnim tygodniu ciąży przejmuje dowodzenie. Jest inteligentna , przenikliwa, sprytna i uparta, poza tym potrafi sobie radzić ze zwierzchnikiem von Postem. Łatwo nie będzie, bo choć wszystko wskazuje na kogoś ze wspólnoty, zamkniętą społeczność , jednak trudno z nimi rozmawiać, dotrzeć do nich. Ostatnia Wiktora widziała siostra , ona też staje się podejrzana. Gdzieś się jednak zaszywa i nie można jej przesłuchać. Po raz kolejny pojawia się Rebeka, z którą Sanna się kontaktuje. Porozmawia z policja w jej obecności. Nie musi nawet prosić, a już ma zapewnienie Rebeki o przyjeździe. Prawniczka w Kirunie nie tylko ma pomóc przyjaciółce , ale też zmierzyć się z własna przeszłością, koszmarami, które ja nękają, odkąd musiała odejść ze wspólnoty. Musi zaryzykować, rozliczyć się z przeszłością , spojrzeć w twarz tym , którzy ja obwiniali. O Sannie wszyscy mówią jako delikatnej , kruchej , wrażliwej i pędzą na ratunek , oferują pomoc , zapewniają bezpieczeństwo przed światem. To taki typ kobiety, dla której robi się wszystko ,o nic nie pytając. Być może jest trochę zagubiona.

Do wyjaśnienia tajemnicy morderstwa przyczynia się uparta pani detektyw i prawniczka .

Co prawda kto jest winien można się domyślić wcześniej , ale powodu już trudniej. Interesujące są te tropy, którymi podażą bohaterowie. Larsson postawiła w tym kryminale na kobiety. O ile jednak podoba mi się niezbyt ładna , ale dociekliwa Anna Maria oraz  profesjonalna , cokolwiek oschła Rebeka , o tyle nie zdołałam polubić Sanny. Myślę, że ona doskonale wiedziała , co może osiągnąć tą swoją nieporadnością i grała na uczuciach innych. Niby to nie zbrodnia, jednak sympatii nie budzi. Może inni ją zrozumieją.

Dobry kryminał z dużą dawką tła społecznego , obyczajowego , relacji międzyludzkich ze świetnie nakreślonymi , wyrazistymi postaciami bohaterów, szczególnie kobiet.

 

niedziela, 17 kwietnia 2011, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
j.szern
2011/04/29 20:05:41
Czytam właśnie "Krew, którą nasiąkła" tej autorki - i oczywiście w trakcie czytania zorientowałam się, że to nie jest pierwsza część cyklu :/ Szukałam w Empiku i Merlinie "Burzy...", ale nie ma :/ A biblioteka w trakcie przenosin - nieczynna... Nic to - przeczytam niechronologicznie, choć bardzo tego nie lubię.
-
szamanka30
2011/04/30 20:20:55
Ja też nie lubię czytać niechronologicznie, ale czasem nie można inaczej. Miałam tak z ksiażkami Mankella. "Burzę..." wypatrzyłam w bibliotece, niestety nie mają następnej. Pewnie kupię:)