Blog > Komentarze do wpisu
Duchy w polskich zabytkach
Wyd. MUZA SA , seria : Sa takie miejsca, str. 366, Warszawa 2011

Nawet już nie przypominam sobie , ile lat miałam , gdy po raz pierwszy zafascynowały mnie zamki, pałace, ruiny, stare kościoły. Przypuszczam, że niewiele. Pamiętam doskonale ,że mając lat 8 nie chciałam się ruszyć z Wawelu , bo wszystkiego nie obejrzałam , no i za szybko było. Potem ubolewałam,  że w okolicach mojego miejsca zamieszkania jest niezbyt wiele zabytków. I najczęściej w ruinie. W moim mieście też jest taka pozostałość po pałacu, co prawda nie przedstawiającym większej historycznej wartości , bo był zbyt wiele razy przebudowywany , ale baszta obronna i resztki murów z XIII-XIV działają już na moją  wyobraźnię. Potem nadszedł czas poznawania własnego kraju. Jak bardzo lubiłam planować podróże, by na ich trasie było jak najwięcej  zamków, starych budowli , obiektów sakralnych , muzeów. Kochałam szukać (i nadal to robię) informacji  o historii danego miejsca, różnych ciekawostek, legend .

Fascynowało mnie to i na szczęście nic się w tym względzie nie zmieniło. Nadal  uwielbiam wszelakie zabytki, potrafią  mnie szybko oczarować, zaintrygować ,działają na moją wyobraźnię  niezwykle mocno. Szukam  miejsc, w których nie byłam i planuję, planuję.  W swych planach , marzeniach czy zamiarach  nie ograniczam się tylko do kraju. Wiele  bym chciała widzieć na własne oczy, dotknąć, poczuć  ducha minionego czasu. Przedkładam  jednak nasze budowle nad te dalekie z dość prozaicznego powodu – są dostępne dla mninajbardziej dostępne. A poza tym  zawsze byłam zdania, że najpierw swoje należy poznać. A mamy się czym pochwalić i możemy czuć dumę z tego powodu .

Piękno to jedno , ale każdy porządny zabytek  musi mieć swojego ducha :)

Książka „Duchy   w polskich zabytkach” J. Sobczaka  była przeze mnie wyczekiwana od ponad pół roku. Bardzo chciałam ją mieć i zagłębić się w lekturze. Wreszcie dotarła do mnie. Rzut oka na okładkę i imaginacja ma pole do popisu . Autor wybrał  niemal 70 interesujących zamków i pałaców , ale też opactwa i kościoły, bo któż orzekł ,iż tam nie może być zjaw.

J. Sobczak  przewędrował Polskę wzdłuż i wszerz, poznając różne niesamowite opowieści , legendy , a i świadectwa tych, co zjawy widzieli. Postanowił zebrać wszystko, dokonać wyboru i przekazać czytelnikom, co mnie niezmiernie cieszy. Podkreśla w przedmowie, że mając tak wiele duchów, zjaw, upiorów w niezwykłych ,z wielką historią budowlach, nie potrafimy jednak wykorzystać ich jako reklamy kraju  , jak robią to w Szkocji  czy Anglii . Przyznaje w tym względzie rację poecie S. Jachowiczowi, który pisał „Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie , co posiadacie!...” Wspomina  Janka z Czarnkowa, Jana Długosza czy Oskara Kolberga , którzy zbierali różne opowieści o zjawach. Wiele z nich  zna się z nazwiska, bo wielkie rody mają swoje tajemnice, grzeszki i grzechy. Są też opowieści związane z komturami krzyżackimi jak ten z Bytowa. Rzadziej byli to zwykli śmiertelnicy- karczmarze, młynarze czy handlarze.

Kończąc swa przedmowę , J. Sobczak kieruje do każdego czytelnika osobistą dedykację-po prostu zachęca do odwiedzenia wszystkich opisanych miejsc z pespektywą spotkania ducha…

W wielu miejscach , które Autor wybrał, byłam, nawet znałam legendy , inne są dla mnie nowe. Na pewno najsłynniejszą Białą Damą  jest ta z zamku w Kórniku , gdzie ostatnio byłam 3 lat temu.

Niektóre zamki mogą się poszczycić Czarną Damą jak Janowiec  czy Baranów Sandomierski, gdzie również bywałam.

Piękne kobiety stanowią większość bohaterek legend , często smutnych i związanych z nieszczęśliwą miłością, surowością rodziców lub męża, stratą  lub niespełnieniem. Snują się biedne po swych włościach lub w towarzystwie utraconych ukochanych  przemierzają ścieżki rozległego parku ewentualnie komnat.

Niektóre ruiny nawiedza duch – mężczyzna  jak zamek Krzyżtopór  w Ujeździe . Ruiny mają silną moc oddziaływania  na mnie odkąd je pierwszy raz zobaczyłam, a zjawą zamku jest husarz. Husarię, tę piękną i niebezpieczną jazdę,  podziwiam  bezwarunkowo, a więc duch  ma u mnie specjalne miejsce.

W Rożnowie nie byłam , jednak to tam mieszkał  brat naszego Wieszcza Franciszek Mickiewicz ,a teraz nawiedza dawne włości.

W  Dubiecku  napotkamy karła , a w Lubiniu mnichów, co jest rzadsze , ale nie mniej interesujące.

(źródła wszytkich zdjęć:"Duchy w polskich zabytkach"J.Sobczak

Całość swej opowieści Sobczak podzielił na 62 rozdziały . W każdym  z nich przedstawia historię budowli , właścicieli , rys architektoniczny, a wszystko to okraszone wieloma zdjęciami zarówno współczesnymi , jak też rycinami , akwarelami z wieku XVIII-XIX .  Przywołuje też relacje świadków pojawienia się zjawy. Na końcu rozdziału podaje położenie  obiektu , inne interesujące zabytki danej  miejscowości oraz  dokładny adres.

Książkę bierze się do ręki z ogromną przyjemnością, pewnością, że zaspokojona zostanie czytelnicza ciekawość szczególnie pasjonatów historii , losów zabytków. Ogromnym plusem  jest umieszczenie tak dużej ilości zdjęć zarówno zewnętrza jak i wnętrz, czasem tylko poszczególnych portretów, mebli a niekiedy komnat, piwnic, czy lochów. Takie detale to ogromnie wdzięczne i poruszające elementy dopełniające tekst.

W swej pracy autor korzystał z wielu źródeł , o których mowa na końcu ksiązki.

Pozycja niezmiernie wartościowa i godna polecenia.

A tak dla zaostrzenia apetytu niewielki  fragment „  nieoczekiwanie zjawa ta wyłaniała się z załomów murów i wolnym krokiem przemierzała zamkowy dziedziniec. Po chwili znikała , gdyż wchodziła do znajomych sobie komnat , pozbawionych już sklepień i dachów, po czym znów się pojawiała. Postać  tej urodziwej niewiasty ubrana była zazwyczaj  w czarną , długą i bogato zdobioną suknię” (  o duchu Janowca) .

sobota, 09 kwietnia 2011, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: