Blog > Komentarze do wpisu
Waleczny rycerz



Wyd.Aurum, tyt.org.The greatest knight, tł.A.Łaskarzewska, str.516, Warszawa 2010

Zawsze cieszy mnie dobra powieść historyczna, toteż  z wielką przyjemnością  przeczytałam książkę „Waleczny rycerz” E Chadwick . Pisarka poświęciła swą powieść Wiliamowi Marshalowi, najbardziej znanemu średniowiecznemu rycerzowi angielskiemu  Życie Wiliama  przypada  na czasy bardzo dla Anglii burzliwe. Gdy ma lat 5 zostaje zakładnikiem króla Stefana , walczącego o władzę z Matyldą. Ojciec chłopca  nie wybrał najlepiej  politycznej frakcji, więc syn miał za to odpowiadać. Naprawdę groziła mu śmierć. Zapewne wchodząc do namiotu Stefana nie myślał o tym. Jego ogromne zainteresowanie wywołały sztandary, zbroja i miecz. Rezolutnie oświadczył, że chce zostać rycerzem, a król przyjął od niego przysięgę na wierność. Niestety Stefan nie miał dziedzica i tron przejął Henryk Plantagenet. Jego żoną była Eleonora Akwitańska (wcześniej żona króla Francji Ludwika) . Chyba trudno o bardziej żywiołową i wybuchową parę. Oboje o  bardzo silnych charakterach, pragnący dominacji , władzy. Król dążył do podporządkowania sobie ziem Szkocji,  Irlandii , wiecznie toczył walki o ziemie we Francji. Te konflikty nie dziwią , ale sytuacja tak. Król bowiem , mając ziemie na terenie Francji był lennikiem francuskiego władcy. Nie chciał uznać swych powinności , więc walczył. Poza tym królowa była dziedziczką Akwitanii, toteż  miała prawo , jak i Henryk, do hołdu lennego ze strony poddanych. Walczył  o ziemie na terenie Francji z wielką zaciekłością.  Król  był przede wszystkim wojownikiem, ale sprytnym, przebiegłym. Nie przywiązywał wagi do luksusów . Nosił się zwyczajnie , skromnie, jedzenie też było proste , a wina pić się  nie dało ,na co wiecznie narzekała Eleonora Akwitańska , kobieta wyrafinowana, przyzwyczajona  do zbytku, kochająca się w pięknych klejnotach, sukniach , przywiązująca wagę do piękna wnętrz, w których przebywała , nie mogła ścierpieć takiej obojętności . Władczyni lubiła południowy styl  życia.  Czterech synów królewskiej pary  odziedziczyło temperament i charakter po rodzicach. Między nimi nie ma  braterskiej miłości , a tylko rywalizacja o władzę. Co prawda    w momencie przybycia Marshala na królewski dwór  najmłodszy z nich, Jan, jeszcze leży w pieluszkach, ale akcja toczy się na przestrzeni 20 lat , więc czytelnik doskonale zdoła poznać książąt.   

 Wiliam jest młodszym synem , musi zatem szukać szczęścia na obcych dworach. Miedzy nim i braćmi też nie ma bliskości. Szczególnie trudno mu się porozumieć z starszym Johnem , który odziedziczył ziemie rodzinne , ciągle obawia się  ,że brat mógłby osiąść w jego domu. Z drugiej strony zazdrości mu świetnego wyszkolenia rycerskiego i rozwijającej się kariery.  Trzeci z nich wybrał drogę duchownego , ale tam też można zostać niezmiernie wpływowym człowiekiem.

Na razie Wiliam jest w drużynie hrabiego de Tancarvilla ,  dalekiego krewnego matki. Ma lat 20, niedawno został pasowany na rycerza. Świetnie spisuje się w turniejach. Nieco gorzej w pierwszej w życiu bitwie pod Drincourt w Normandii  . Och, radzi sobie doskonale , jego kopia , jak i  miecz trafiają w cel. Tylko zapomniał, że bogatszych rycerzy należy brać do niewoli , by zażądać okupu. Stracił konia, a niczego nie zyskał. Jego pan daje mu ostatnią szansę na wielkim turnieju. Wszystkie toczą się we Francji, bowiem w Anglii król zakazał turniejów  nie widząc w nich żadnego sensu. Pomimo wygranej , wykazania się wielkimi  umiejętnościami hrabia nie może  sobie pozwolić na zatrzymanie Marshala. Musi poszukać innego pana, którym okaże się hrabia Salisbury, związany z dworem , człowiek Henryka. Początki  kariery  rycerskiej Marshala  wprowadzają czytelnika w świat turniejów rycerskich, ukazują , jak  trudno żyć zwykłemu młodemu człowiekowi, ile musi poświęcić, by mieć odpowiednia zbroję, konia, najlepiej dwa rumaki bojowe, giermka . Sam turniej to ukoronowanie wielu godzin ćwiczeń, nadzieja na wygraną , na okup. Turnieje , które opisuje pisarka nie należą do tych , jakie sobie wyobrażamy,  czyli jeden  na jednego.  To najczęściej stosowny w tamtym okresie rodzaj walki- drużyna przeciw drużynie, co przypomina  nieco warunki naturalne bitwy. Wiliam żył od turnieju do turnieju , ale teraz zbierał już łupy- konie , złoto, okup. Stawał się  coraz zamożniejszy. Uwagę przyciągał jednak przede wszystkim ogromnymi umiejętnościami, przestrzeganiem kodeksu rycerskiego , ogładą, umiejętnościami dyplomatycznymi, wielką prawością i lojalnością. Ogromnie cenił sobie honor. Raz dane słowo uważał za wiążące na całe życie. Los chciał, że szczęście uśmiechnęło się do niego. Został dostrzeżony  przez królową Eleonorę i jej starszych synów, gdy ćwiczył na ulubionym koniu . Eleonora chciała, by stał się nauczycielem jej dzieci  w rycerskim rzemiośle. Królowa mu imponowała , był nią zafascynowany, ujęła go rozmową, zrozumieniem, ale  wiedział, że ma stalową wolę, choć uroczy uśmiech okalał twarz.  Nawet się nie zdziwił, że skradała mu serce. Oczywiście to nie miłość, ale oczarowanie , podziw dla urody , inteligencji, stylu bycia. Jak mówił wuj Salisbury, każdy był nią zauroczony , każdy oddał swe serce władczyni. Dwór Henryka kipiał od  sprzecznych dążeń, ambicji, emocji różnych możnych i mniej bogatych, których marzeniem była kariera dworska. To kłębowisko intryg, snucia planów ,  szpiegowania, dbałosci o własne interesy. Tam nie było miejsca na uczciwość , prawość. Henryk wymagał wiele, mamił ich obietnicami. Bardzo nie lubił rozstawać się z pieniędzmi, poza tym  ciągle mu ich brakowało. Toczył zbyt wiele wojen. Wiedząc, jaki jest Marshal , można było przypuszczać, że nie dostosuje się, , zniszczą go.  A jednak przetrwał, umiał żonglować słowami, pilnował się, z uwagą dobierał słowa. Nadszedł czas, że najstarszy syn króla , Henryk, został koronowany na króla za życia ojca. ( przyznam ,że to  nielogiczne jak dla mnie, bo z tego mogą być tylko kłopoty, borąc pod uwagę rozległośc ziem i ich położenie. Koronowany syn wyczekuje niecierpliwie , by przejąć cała władzę, a ojciec nie ma jeszcze 40 lat.) . Nazywano go odtąd Młodym Królem. Był władcą jak ojciec, więc potrzebował swoich urzędników, dworzan, drużyny, po prostu dworu. Marshal znalazł się na jego dworze, był dowódca drużyny, doradcą, odpowiadał za organizację dworu czyli stal się marszałkiem. Złożył hołd młodemu Henrykowi , a więc do śmierci.  Młody Król  kochał turnieje, toteż przebywali przede wszystkim we Francji . Henryk za punkt honoru przyjął , by jego drużyna była najlepsza w turniejach, co osiągnął dzięki Wiliamowi. Sam walczył doskonale . Był też synem, który jest kapryśny, niedojrzały , ale żądny władzy. Potrafił sprzymierzyć się z wrogiem ojca , królem Francji, by tylko zyskać niewielkie ustępstwa. Eleonora stała za synami. Jak mawiała  dzieckiem jej serca był Ryszard , ale każdy z synów  był kochany, tylko najmłodszy Jan to ulubieniec ojca. O ile Henryk narzekał, skarżył się, domagał , kaprysił, pokazując swoją niedojrzałość i egoizm,  o tyle Ryszard był zimnym kalkulatorem , mądrym , przebiegłym , chłodnym . I  Jan, złośliwy, podstępny,  równie żądny władzy, ale też obłudny. Wiliam  patrzył jak dorastają, zmieniają się, rywalizują. Starał się  łagodzic sytuacje, zażegnywać konflikty, wolał , by młody Henryk porozumiał się z ojcem. On chciał władzy realnej a nie tytularnej, a tej ojciec mu odmawiał, a nawet chciał uszczuplić jego ziemie , by dać najmłodszemu synowi. Wówczas Henryk podniósł bunt. Do rebelii przystąpili wrogowie Henryka II  m.in. król Francji .Marshal widzi wszystkie niedostatki , wady młodego Henryka , ale stoi przy nim lojalnie. Jego pozycja na dworze jest bardzo silna, a zawistnych nie brakuje. Na różne sposoby próbują zaszkodzić Wiliamowi ,aż w końcu znajdą sposób. Niełaska  każe mu znów wędrować przez Francję i Flandrię od turnieju do turnieju. Sprawy na dworze wyjaśniają się i wraca. Młody Król coraz bardziej potrzebuje pieniędzy , przysięga  wziąć krzyż i ruszyć do Ziemi Świętej, ale na razie pozbawia kosztowności klasztory. Czytając o tym młodym Henryku złościłam się i współczułam mu. Ojcu pragnął udowodnić swoją wartość, a braciom przewagę nad nimi. Wiadomo, że umiera w młodym wieku. Wzruszające jest wypełnienie przez niego ostatniej woli Henryka. Marshal  jest świadkiem kolejnych scysji , animozji, na które nic nie mógł już poradzić. Trudno mu pogodzić się z uwięzieniem Eleonory. Czasem ją odwiedza.  Widzi wady króla, ale rozumie jego niełatwą sytuację z synami . To walka starego wilka z młodą sforą. Ryszard pragnie władzy. Jest bezwzględny . Może bez wyrzutów sumienia ruszyć przeciw ojcu. Zatrzyma go Wiliam . Zrzuci go z konia. To jedyny człowiek , który  może pochwalić się, iż po jego ciosie kopią Ryszard leżał na ziemi. Późniejszy król wybacza Marshalowi , choć początkowo  oskarżał go o próbę królobójstwa. Usłyszał wówczas, że gdyby chciał go zabić , Ryszard byłby martwy. Ponadto osłaniał swego pana, króla Henryka II , któremu był winien posłuszeństwo, lojalność . Dbał o bezpieczeństwo władcy. Jego kariera rozwijała się wspaniale ,a nawet nabrała przyspieszenia.  Stał się  jednym z  magnatów, wszedłszy w posiadanie ogromnych ziem na północy. Ryszard  wyruszył do Ziemi Świętej, a Wiliam przejął ważne funkcje w państwie. Był szanowany, poważany, bogaty. Został pierwszym hrabią Pembroke. Z bratem nie do końca  się rozumieli, wybrali innych panów, ale byli jednej krwi, więc martwił się o niego, choć rzadko się spotykali, to jednak ćwiczył swego siostrzeńca w rycerskiej sztuce.  Przez całe swoje życie pozostał wierny sobie . Do końca   najważniejsza była dla niego lojalność i kodeks rycerski. Nigdy nie traktował lekko swoich powinności, zawsze z pełna powagą i odpowiedzialnością.  Bardzo szanował kobiety. Przejawiał wobec nich troskę, opiekuńczość, galanterię.  Nie peszyły  go kobiety władcze. W końcu miał czas przywyknąć przy Eleonorze , którą darzył wielkim szacunkiem i podziwem. Zawsze z uwagą słuchał jej rad, w miarę możności spełniał jej życzenia.

 Wiliam Marshall  to prawy rycerz i człowiek. Cieszy mnie, że pisarka wyciągnęła jego postać z cienia i poświęciła mu swą powieść. Żył w trudnych , niespokojnych czasach, a jednak potrafił zachować  godność, dumę, żyć w zgodzie ze swymi zasadami , dawać przykład prawego postępowania wobec innych.

 E.Chadwick  napisała  bardzo dobrą powieść, dając szerokie tło obyczajowe , doskonale rysując sytuację  na dworze Andegawenów ,  a w centrum umieszczając nieposzlakowaną postać  Wiliama Marshala . Mam nadzieje, że niedługo ukaże się  powieść „ Szkarłatny lew”, w której również ma się pojawić Marshal . Pisarka bowiem w „Walecznym, rycerzu”  nie doszła do końca drogi życiowej bohatera.

O  życiu Wiliama Marshala  wiadomo bardzo  dużo dzięki jego synowi, który tuż po śmierci ojca nakazał spisać dzieje jego życia.

Nagrobek Wiliama Marshala

piątek, 29 lipca 2011, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
avo_lusion
2011/07/30 08:53:31
Recenzja niesamowicie rzetelna i obszerna. Co się tyczy powieści historycznych - lubię takowe, ale muszą być świetnie skonstruowane - nie lubię, gdy autor rozwodzi się nad sytuacją historyczną, a tak często bywa. Uwielbiam także powieści rozgrywające się w średniowieczu i później, na przykład "Filary ziemi", "Katedrę w Barcelonie".
-
szamanka30
2011/07/31 13:50:22
avo_lusion , dziękuję bardzo za taka ocenę mojej notki:) Kocham powiesci historyczne, kocham przede wszystkim historię. Może dlatego piszę wówczas obszernie.Bardzo oszczędzam posiadane ksiazki historyczne,żeby mi ich nie zabrakło.Za mało ich, a szcególnie związanych z historią Polski. Myślę,że akurat teraz możesz znaleźć powieści, jakie preferujesz. Nieco ich się ukazalo, jak swoista kontunuacja "Filarów ziemi"Folleta czy książki Falconesa. Dobrze pisze też Gregory, ale trzeba lubić czas Tudorów,który sobie upodobała. Cieszę się,że teraz przerzuciła się na Plantagenetów. Jest jeszcze wiele tytułów i autorów, ale pewnie sama znajdziesz to, co Cię ciekawi:)
-
avo_lusion
2011/08/01 18:36:09
O, kontynuację Filarów dosłownie połknęłam, absolutny cud jeżeli chodzi o książki, które przeczytałam w tym roku!!!
-
szamanka30
2011/08/02 15:44:39
Cieszę sie,że tak ci sie spodobała:) A może zerkniesz na trylogię Robyn Young- "Bractwo", 'Krucjata", "Reqiem". Ciekawa, wielowątkowa. O pierwszej częsci pisałm na blogu.
-
avo_lusion
2011/08/02 15:53:30
Hm, widziałam je na półce w bibliotece. Jak tylko odkopię się z zaległości - spróbuję ;)