Blog > Komentarze do wpisu
Córka carycy

 

Wyd.Książnica, tyt.org.The Tsarina`s Daugther, tł. P.Korombel, str. 336, Katowice 2009

Losy pary cesarskiej ,Mikołaja i Aleksandry, oraz ich dzieci są zapewne wdzięcznym tematem dla pisarzy. Można w potwierdzone fakty wpleść  wiele fikcyjnych zdarzeń szczególnie z ostatnich lat , a najbardziej z roku 1917-18. Tragiczne  losy rodziny Romanowów  wpływają na wyobraźnię, wzbudzają do dziś emocje  i współczucie. To ostatni z panującej od 300 lat dynastii. Zapomina się  o na chwilę o rządach carskich, okrucieństwie , obojętności  , nędzy ludu. Tragedia przesłania to wszystko. Widzi się parę  kochających  i oddanych sobie  ludzi , którzy do rządzenia ani się nie palili ,  ani nie nadawali. Car zbyt wcześnie musiał stać się władcą wielkiej i jeszcze potężnej Rosji. Alix również  była młodziutka, ale przede wszystkim bardzo chłodno ją w nowej ojczyźnie przyjęto. Niemka nie była wymarzoną carycą, poza tym nie uważano jej za odpowiednią partię.  Nie potrafiła znaleźć  nikogo przyjaznego na dworze, zresztą sama była raczej nieśmiała,  bierna , by starać się o sympatię   czy choćby przychylność na dworze. Nie chciała prowadzić banalnych, powierzchownych rozmów. Lubiła przebywać sama lub w towarzystwie męża.  Gdy pojawiły się dzieci , najpierw 4 córki ,a w końcu wyczekiwany, wymodlony syn, dziedzic tronu, jeszcze bardziej oddaliła się od dworu, poświęcając czas dzieciom. Nie lubiła dużych uroczystości, zabaw, uczt . Czuła się niezręcznie. Teściowa, caryca- wdowa Maria, nie lubiła jej, czuło się napięcie miedzy kobietami. Maria była władcza , nie zdziwiłabym się  , gdyby chciała rządzić  poprzez słabego syna, a zapewne na niektóre decyzje wpływ miała. Na dworze grała pierwsze skrzypce.   Mikołaj  niezbyt nadawał się na władcę, a już szczególnie w tak trudnych czasach. Raczej wycofany introwertyk , mało skuteczny politycznie , niezbyt zdolny dowódca. Próbował utrzymać samowładztwo, ale nie rozumiał, że kraj i  armia  potrzebują reform. Wolał towarzystwo rodziny. W czasach kawalerskich  kochał uczty, towarzystwo. Miał poważny związek z Matyldą Krzesińską. Z inicjatywy ojca odbył też dość długą podróż zagraniczną jednak skierowaną bardziej na wschód , bo tam Rosja widziała swoje interesy. Rzadko się  zdarza , by wśród  rodów panujących zawierano małżeństwo kierując się uczuciem , a tak było w przypadku Alix i Mikołaja. Bardzo oddani sobie , jeszcze silniej związali się emocjonalnie  po narodzinach Aleksego. Wymarzony syn  miał hemofilię.

 Wszystkie zawirowania  tych ostatnich lat i grozę końca  przedstawiła w swej książce Carolly Erickson . Powieść poświeciła wielkiej księżnej  Tatianie , drugiej córce  Romanowów. Jednak Tania  nie żyje w próżni tylko w konkretnej rzeczywistości ,  więc 14  lat  można obserwować  zdarzenia na carskim dworze. Oczywiście , czyniąc Tatianę  narratorką, można pokazać tylko część wydarzeń, niektóre pominąć. Całkiem zgrabny zabieg, jeśli pragnie się ominąć kwestie polityczne, wojnę, rewolucję. Tylko dla mnie  nieco zubożający . To okrojona wersja.   Nie należy zapominać ,że to jednak tylko powieść, a więc autorka ma prawo do własnych interpretacji , kreowania zdarzeń , wprowadzania postaci i zajść całkowicie fikcyjnych.

W niewielkim kanadyjskim miasteczku żyje  rosyjska emigrantka Daria Gradow . Jest rok 1989 , czas obalenia muru berlińskiego, pierestrojki  Gorbaczowa . 93-letnia  Daria postanawia  ujawnić prawdę, bo nie jest tą osoba, za którą ją przez tak długi czas uważano. Jest Tatianą Romanow , uratowaną cudem  carską córką.

Relacja Tani  rozpoczyna się w dniu jej 6 urodzin w 1904,  czasie wielkiej fety w pałacu, ale nie, jak sądzi rezolutna dziewczynka z  okazji jej święta, ale  rozpoczęcia wojny z Japonią. Jest dumna , że przed Pałacem Zimowym  zgromadziły się tłumy ludzi , wykrzykując imię Mikołaja ,częściej słychać „batiuszka”. Dla dziewczynki był to znak ,że wszyscy ich kochają.  Nadchodzi jednak czas klęski rosyjskiej armii , wzrostu nastojów antypaństwowych w  niektórych środowiskach. Tania dostrzega tylko smutek ojca, narzekania matki . Wtedy też poznaje siostrę swej pokojówki Niuty , zatwardziałą przeciwniczkę  monarchii , pracującą w fabryce , strajkującą, spodziewającą się dziecka, którego ojca zabili kozacy . Małej Tani nie mieści się  w głowie, iż jej papa  mógł wydać takie rozkazy.  A jednak chce na własne oczy zobaczyć życie zwykłych  ludzi. Wymyka się z pałacu i  odwiedzając z Awdokią , rozwożąca wodę, chleb, dzielnice biedy  musi przyjąć do widomości ,że nic nie wie o ludziach i  kraju , który przecież kocha. Jej rodzina  żyje w luksusie , nie brakuje najbardziej wymyślnych dań,  toalety szyte z najlepszych tkanin i u wymarzonego krawca. W pałacu aż  lśni od ozdób, kobiety noszą  przepiękne klejnoty , nie brakuje im niczego. 

Oczyma  Tatiany  widać dwór , ale przede wszystkim  członków imperatorskiej rodziny. Ojca bardzo kocha , wie ,że często bywa smutny , zamyślony, jakby przytłoczony odpowiedzialnością. Wiele razy podkreślał, że urodził się w dzień Hioba , w czym upatrywał złą wróżbę.  Matkę  również kocha, ale niezbyt ją rozumie. Alix zajmował się córkami , lubiła haftować, robić na drutach, pisała listy do rodziny. Niejednokrotnie  rozmawiała z matką, która zmarła , gdy ona była dzieckiem , ale dla niej to oczywiste, że ją widzi, radzi się, przekazuje nowiny.  W swoim pokoju miała różne ikony, przy których żarliwie się modliła.  Wśród kobiet carskiej rodziny  bardzo widoczne była niechęć i napięcie , pokrywane dobrym wychowaniem.  Po narodzinach Aleksego odizolowała  się jeszcze bardziej , spędzając przy często chorującym dziecku każdą chwilę. Czuła też ciężar oskarżeń, że to jej wina , przyniosła mu bowiem angielską chorobę.

Swoje siostry też darzy uczuciem , ale czasem ja irytują, szczególnie że prezentują  bardzo różne charaktery. Olga jest poważana , zasadnicza, lubi by wszystko było wyjaśnione, inaczej nie podejmie decyzji. Maria  ,najmniej widoczna, czuje się jakby nie należała do nich. ma poczucie  inności. Najmłodsza Anastazja to żywe srebro , nie potrafi na niczym się skupić, wszędzie jej pełno, a jej pasją jest  hodowla robaków. Samą Tatianę można  scharakteryzować poprzez jej działanie. Ciekawa  świata , spontaniczna , odważna, pomysłowa, wrażliwa. Wszystkie księżniczki mają dokładnie zaplanowany cały dzień- nauka , tańce, muzyka, śpią na wąskich pryczach , bo tak każe tradycja. Dzieci  ich dziadka były tak wychowywane, bo chciał rosyjskiego potomstwa – odpornego, twardego- a nie słabego, rozpieszczonego . Dziewczęta narzekały, ale musiały się dostosować. Wszyscy lubią wyjazdy do Carskiego Sioła lub na jachcie, a sposobność po temu się zbliża.

Caryca z córkami, 1913

 Rodzina carska spotyka się na regatach w Coves ze swymi krewnymi –królem Anglii , niemieckim Wilhelmem , książętami Hesji, Brunszwiku i innych księstw. Oczywiście prócz przyjemności , nie obędzie się bez politycznych rozmów, bo taka już natura niby nieformalnych spotkań. To już też  czas , gdy na dworze zadomowił się „święty człowiek” – Rasputin.  Trzęsie dworem, bywa bezczelny, chamski , ale wie, że nikt  go nie ukarze , bo caryca obejść się bez niego nie może. Często wraca do swego Pokrowskoje ze świadomością, że gonić go będą telegramy Alix , by wrócił ze względu na carewicza. Tatiana nie znosi  , a z biegiem czasu znienawidzi Rasputina. Woli jednak mu schodzić z  drogi. Życie w pałacu się zmienia , wszystko toczy się pod dyktando samopoczucia Aleksego . Dla carycy on jest najważniejszy. Może jej nie być na balu, uczcie , opuszcza wiele uroczystości . Jej religijność wzrasta , jak i całkowite zaufanie do Rasputina. W czasie wojny w listach do męża będzie  przytaczała jego rady. Niestety chybione.

Wojna jest nieunikniona . Carowa wraz z córkami  przechodzi przeszkolenie jako sanitariuszka . Tania wspomina potem  czas pracy w szpitalu , wieści z frontu , uświadomienia sobie ,że jej ojciec przegrywa, rannych przybywa, a w Rosji nastroje się radykalizują . Mikołaj staje się wrogiem swego ludu. Nadchodzi  tragiczny czas rewolucji lutowej , abdykacja cara ,a potem zwycięstwo bolszewików . Gdy z pespektywy czasu Tania wspomina te dni , wydaje się, że nikt nie sądził iż naprawdę upadnie  dom panujący , a  żaden krewny nie będzie chętny do  oferowania im azylu. To  niemal nierzeczywiste, trudne  do przyjęcia  i akceptacji. Czas na Syberii  podkreśla rolę Tatiany w życiu rodziny, a szczególnie planach jej ratowania.

Alix z Olgą i Tatianą w czasie Iwojny , gdy opiekowały sie rannymi żołnierzami.

 

 Oczywiście  w powieści Erickson  nie może zabraknąć wątku romantycznego. Odnoszę wrażenie,ze nawet zbyt go  rozbudowano . Tatiana zauroczy się  księciem – kuzynem, potem  jednym z powinowatych, następnie bardzo przystojnym oficerem z Czerkieskiego Pułku. Nie czeka na księcia z bajki , sama  chce sięgnąć po szczęście. Olga natomiast , zgodnie z tradycją, oczekuje na  zaaranżowanie związku. Pozostałe siostry są zbyt młode, a potem już nie ma o tym mowy. Wojna nie sprzyja małżeństwom. Każda na swój sposób przeżywa  utratę marzen lub ich ziszczenie , rozdżwięki ,  nieuchronne i nieodwracalne zmiany. Trzeba przyzanć,że pisarka  obdarzyła ksieżne dużą dozą racjonalnego podejścia do życia.  Czy naprawdę takie były? Należy siegnąć do źródeł, bo pisarka , jak zazanacza , stworzyła tylko fikcyjną biografię jednej z nich. Prawda i fikcja splatają się, bo to prawo pisarza.

To druga powieść Erickson  , jaką czytałam . Sądzę, że jest słabsza .Opowieść o Marii Antoninie była ciekawsza , mniej słodka. Oczywiście pisarka nie mogła zmienić losu francuskiej królowej, ale i tak byłam pod większym wrażeniem przedstawienia  końca pewnej epoki. I tu kończy się czas monarchii , potęgi dynastii , ale zbytnie podkreślanie nieodzowności , sprytu , pomysłowości Tatiany   dają przerysowany obraz. To tak jakby od niej zależał los wszystkich – rodziny , służby i  cesarstwa , a pozostali popadli w całkowitą apatię  lub niemal letarg ewentualnie pogodzili się z losem.   Zapewne wstrząs , jakiego doznał Mikołaj , mógł wywołać  stan obojętności , ale nie na tak długo.  No i zdarzenia widziane z perspetkywy  dziecka , potem nastolatki są fragmentaryczne niczym wybrane zdjęcia  lub kadry filmu.

Do plusów powieści należy dobrze oddane życie dworskie, stosunki w pałacu, relacje rodzinne , niezłe- życie Rosjan  biednych i bogatych, przemiany społeczne.  Na pewno jest  zajmującą  lekturę z zastrzeżeniem odnoszącym się do Tani. Dla mnie najbardziej interesującą osobą jest caryca Aleksandra . Pisząc o książce , wyszłam nieco poza jej ramy, dodałam od siebie garść informacji. Żałuję, że to nie  Alix  stała się bohaterką powieści.  

                                          ---------------------

O Marii Antoninie można przeczytać tutaj. 

sobota, 20 sierpnia 2011, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
joanna_golaszewska
2011/08/20 15:06:21
No to lecę szukać tej książki. Uwielbiam takie opowieści sprzed lat.
-
2011/08/20 16:44:03
Ostatnio również miałam okazję czytać powieść Erickson o Marii Antoninie. Ogólnie przypadła mi do gustu, wiec chętnie przeczytałabym teraz tę, bo wydaje się ciekawa ;-)
-
avo_lusion
2011/08/20 19:54:09
Ufff, widzę, że książka pisana z prawdziwym rozmachem i pazurem historycznym :)
-
szamanka30
2011/08/21 10:58:56
Joasiu, a znajdź i przeczytaj:)to ciekawa historia, ale bardziej polecam tę o Marii Antoninie. Też lubię takie historie, Erickson zaskoczyła ,że nie pisała o Anastazji, jak kilku przed nią.

purple.girl czytałam ksiązkę, recenzje popełniłam:) o Tatianie czyta sie szybko, z ciekawościa. Pisarka ma dobre pióro.

avo_lusion, książka dobra , ale brakuje jej tego rozmachu i nieco pazura. To chyba moja wina ,iż tak wpis odebrałaś, bo z pełnym zaangażowaniem pisałam nie tylko o książce, ale też skorzystałam z własnych wiadomości , których nie ma w powieści, ubarwiając post.
-
avo_lusion
2011/08/21 16:58:00
Hmmm - w sumie ja nie lubię powieści monumentalnych, ale właśnie bez takiego pasjonującego pazura... Tak mi się kojarzy "Upadek gigantów" Folleta.
-
szamanka30
2011/08/22 20:19:24
Avo,powinna Ci się spodobac,monumentalna nie jest:)