Blog > Komentarze do wpisu
Siostra

Wyd. Weltbild Media, tyt.org.Sister, tł. A.Wyszogrodzka-Gaik, str. 320, Warszawa 2011

Świetny thriller! Nie można się od niego oderwać. To jednak nie tylko  bardzo dobra sensacja ,ale też książka , w której Lupton ukazała głębię psychologiczną bohaterki, jej zmierzenie się z poczuciem winy  i wielkiej rozpaczy. To przemawia, wzbudza emocje. I pomyśleć ,że to debiut!  Oby więcej takich.

Baetrix , mieszkająca obecnie w USA, otrzymuje alarmujący telefon – jej siostra zaginęła. Niewiele myśląc  pierwszym samolotem wróciła da Anglii. Jeszcze chciała wierzyć, że wszystko będzie dobrze.  Na miejscu dowiedziała się ,że Tess  już urodziła  , ale dziecko zmarło. Bardzo to przeżywała, bo ciąża  młodszej siostry była przyczyna  pewnych tarć, wynikających z niepokoju Beatrix.  Problemem nie była kwestia  urodzenia go, ale to , iż ojcem był żonaty  wykładowca Tess z  uczelni artystycznej. Emilio Codi  chętnie romansował ze swą pociągającą studentką , ale dziecka  nie chciał. Nakłaniał  ją do aborcji, na   co nigdy by nie przystała Tess. I to nie tylko dlatego, że  wywodziła się z katolickiej rodziny, ale  czuła ,iż jej ciało, jak się wyraziła,  jest cudem. Bała się, że dziecko może być chore na   mukowiscydozę ze wzgledu na uwarunkowania  rodzinne, ale  chciała go, kochała je. Nawet , gdy potwierdzono jej obawy, iż synek, którego urodzi,  będzie chory.  Z wielką radością zawiadomiła siostrę o eksperymentalnych badaniach profesora Rosena , dzięki którym  dziecko jeszcze przed urodzeniem będzie można  wyleczyć.Sceptyczna  Bea  była pełna obaw, ale wszystko się powiodło.

Wielogodzinne poszukiwania przynoszą okrutną prawdę. Tess  znaleziono martwą w miejskim szalecie z pociętymi żyłami.  Dla policji wszystko stało się jasne- młoda kobieta, tuż po stracie dziecka popada w głęboką depresję  i popełnia samobójstwo. Wszyscy są przekonani ,że naprawdę targnęła się na życie. Tylko Beatrix   w to nie wierzy. Ktoś zabił jej ukochaną siostrę.  Niestety nie może  nikogo przekonać, by chociaż taką opcję rozważono. Pozostaje sama , ale z pełną determinacją  będzie dążyć do poznania prawdy ,a  właściwie udowodnienia, że Tess  została zamordowana.

 Wprowadza się do jej  mieszkania . Zaczyna swoje śledztwo. Bea  zdaje sobie sprawę ,że będzie musiała poznać życie siostry , ludzi , którzy ją otaczali , znaleźć przyczynę morderstwa.  Siostry były bardzo zżyte , ale zupełnie  inaczej podchodziły do życia. To ,że się kochały , były sobie bliskie , nie oznaczało zrozumienia podejmowanych decyzji. Miłość siostrzana  była bardzo silna. Nawet ocean  nie mógł osłabić tej więzi. Tess  wolała do siostry pisać  listy aniżeli dzwonić czy wysyłać  maile. Listy były jej sposobem na rozmowę z siostrą, możliwością uporządkowania myśli.  Tees , 21-letnia,  była wolnym duchem. Zachwycał ją świat , jego piękno, zmienność, możliwości , jakie stwarzał. Szybko nawiązywała kontakty z ludźmi, ich zawód i wiek nie miały znaczenia. Potrafiła znaleźć w nich zawsze coś interesującego.  Wzbudzała sympatię, była lubiana. Była  też ufna , czasem nieco lekkomyślna. Jak Bea  wyjaśniała,  Tess znała tylko jeden  katolicki sakrament - chwili obecnej., czyli pełnego doświadczania „tu i teraz”, bez martwienia się o przyszłość i zaśmiecanie myśli przeszłością.  Bea, 26-letnia,  nie podzielała filozofii siostry. Ona zawsze była ostrożna , rozsądna , odpowiedzialna, rozumowo podchodząca do wielu spraw. Nie stać jej było na spontaniczność. Nie potrafiła ryzykować. Musiała mieć poczucie bezpieczeństwa. Może  sposobu  na życie  należy szukać w przeszłości rodziny. Miały brata, chorującego na mukowiscydozę. Żył w cieniu śmierci, która w końcu nadeszła. Utrata Leo  wstrząsnęła nimi . Dla Bei  świąt jawił się  jako niebezpieczny i nieprzewidywalny, a Tess  brała z niego to, co mogła. Obie jednak wiedziały , jak kruche , ale i cenne  jest życie. Z tej też przyczyny  Bea  czerpała pewność, że  siostra nigdy by sama nie pozbawiła się życia.   Od sąsiada ,Amiasa,  dowiedziała się o jakiś niepokojących  Tess telefonach, co ją bardzo zaintrygowało.  Najbardziej Beę nurtowała sprawa wyprawy Tess  do parku. Był grudzień. Tydzień wcześniej umarło jej   dziecko, była w rozpaczy. Czego  tam szukała ? Ktoś musiał się z nią umówić, a rzecz była  ważna. Najpierw podejrzenia Bei  padły na Emilia . Nie chciał dziecka, ujawnienie prawdy groziło skandalem , konsekwencjami na uczelni. Ponadto rozmowa z nim przybrała  dość mocny, agresywny charakter. Potem zainteresowała się  kolegą z grupy Tess. Miał na jej punkcie obsesję. Przyznał, że z nim spotkała się w parku.  Robił Tess  wiele zdjęć , niektóre bez jej wiedzy. Chciał być blisko Bei , pomagać, ale ją Simon niepokoił. Początkowo  ze wszystkimi swoimi podejrzeniami  szła na policję  do sierżanta Finborougha. Powoli jednak  miano dość rzucania  podejrzeń  na każdego, uznano ją za histeryczkę  nie potrafiąca pogodzić się z faktami.  Zrozumiała,że policja nie pomoże.  Wie , że będzie musiała dojść prawdy sama. Wspomina  wszystkie  chwile spędzane z siostrą  nawet te z najmłodszych lat. Dodaje jej to siły do dalszego drążenia, łapania ułamków informacji, kojarzenia  już zdobytych. Sama  zdaje sobie sprawę , jak trudne to zadanie i jest wdzięczna Amiasowi , Beacie , polskiej przyjaciółce siostry  czy  Bettinie , szefowej knajpki , gdzie teraz Bea , a wcześniej Tess , pracuje jako barmanka. Musiała zrezygnować z posady w Stanach , bo po 3 tygodniach oczekiwano od niej powrotu. A ona nie mogła. Nie znała jeszcze prawdy.

 Bea  nie przestaje szukać, szperać , rozmawiać z  gronem znajomych z uczelni, lekarzami, którzy zajmowali się Tess.   Ma kilku podejrzanych, w myślach  dokonuje przeglądu wiedzy o nich , ich relacji z siostrą.  Jednocześnie czytelnik ma możliwość obserwacji zmian , jakie zachodzą w Beatrix. Nie lubiła nigdy ogrodu , to domena matki i siostry. Teraz z wielka dbałością podchodzi do roślinek  posadzonych na niewielkim podwóreczku. Słyszy jeszcze szczery  zachwyt  w glosie siostry , gdy z dezaprobatą oglądała je pierwszy raz. Zmienia zdanie o Amiasie , a rewolucyjną przemianę  przejdzie w odniesieniu do Beaty. Już wie, co tak ujęło siostrę.

Czytelnik  idzie śladami Baetrix, wie to, co ona, jest świadkiem jej przemyśleń, hipotez. Dzięki przytaczanym mailom , fragmentom listów wyrabia sobie zadnie  o siostrach. Bea  nosi w sobie też ogromne poczucie winy  nie tylko dlatego, że nie było jej przy Tess w najgorszych chwilach . Xavier po prostu się pospieszył. Inny jest powód tej głębokiej rozpaczy, obwiniania się o los siostry.

Lupton  ukazała całą gamę uczuć i emocji , zróżnicowała charakterologicznie swych bohaterów. Zarysowała kilka istotnych problemów  i doskonale poradziła sobie z ich rozwinięciem  i rozwiązaniem. Napięcie towarzyszy  czytelnikowi cały czas . Atmosfera jest gęsta, mroczna , momentami przytłacza.  Czuje się złość, rozpacz, żal , bezradność, frustrację  Bei. Doskonale wyczuwalna jest jej odwaga , zdecydowanie , pragnienie  prawdy. W swym dążeniu do jej poznania narazi się na śmiertelne  niebezpieczeństwo.  Doskonałym zabiegiem pisarki stała się forma , jaką wybrała, by opowiedzieć tę historię. Bea  relacjonuje wszystko w postaci listu do Tess. To stanowi o pewnej intymności przekazu, daje złudę rozmowy z siostrą, dzięki czemu możliwe staje się  wyrażanie  najbardziej nawet tłumionych uczuć , a jednocześnie pozwala na zachowanie chronologii  zdarzeń. Z jednej strony  byłam tak ciekawa, co się wydarzy, czego dowie się Bea, a z  drugiej żal mi było umykających kartek. Nieistotne ,że dobrze obstawiłam mordercę , bo najważniejszy był proces  dochodzenia do prawdy przez Beatrix i  stopniowe rozumienie siostry  oraz siebie. Gdy zamknęłam powieść , pozazdrościłam tym, którzy dopiero ją poznają.

Czekam na następną  książkę Lupton, mając nadzieję, że jest tak samo doskonała. 

środa, 24 sierpnia 2011, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
avo_lusion
2011/08/24 20:04:07
Narobiłaś mi ogromnego smaku, uwielbiam takie klimaty!!!
-
szamanka30
2011/08/25 18:31:23
Jest świetna , bardzo wciągająca. A skoro apetytu narobiłam, zaspokój go:) Czytałam,że po angielsku już jest następna powieśc Lupton. Tylko kiedy przetłumaczą?
-
avo_lusion
2012/04/15 14:44:03
Jestem już po lekturze, moje wrażenia znasz. ZACHWYCAJĄCA książka;)