Blog > Komentarze do wpisu
Pałac tajemnic

Wyd. Replika , str. 252, Zakrzewo 2011

Bardzo intrygujący i przyciągający tytuł, prawda? Przyznaję, że miał wpływ na wybór lektury. I chociaż w planach było coś innego , uległam . No i bardzo kryminalnie  zrobiło się ostatnio u mnie. Jednak daleka jestem od narzekania. Ale  ad rem.

Pałace zwykle mają swoje  sekrety z dawnych czasów , nie na darmo tyle różnych zjaw je nawiedza, szczególnie kobiet. Ja zawsze jestem zaciekawiona , ile w tych opowieściach jest  prawdy, co naprawdę się wydarzyło.  Warto dać wyobraźni pole  do popisu. To takie moje interpretacje. Teraz jednak miałam w ręku kryminał , którego akcja toczy się w starym pałacu. Byłam zaciekawiona , jak autorka  skonstruuje zagadkę i wykorzysta  budowlę.

Stary pałac w Ponarach   chyba nie spełnia wyobrażeń o takim zbytku.Nie stał się  muzeum. Wprost przeciwnie  jest zaniedbany, niewiele zostało z jego dawnej świetności.

Barokowy, biały  pałac wyrastał z niewielkiego wzniesienia opasanego lasem. Prowadziła do niego żwirowa droga.(…)Pęknięcia w murze , szczeliny odsłaniające kawałki cegieł , wysokie okna zabite deskami . Od dawna  nikt nie dbał o to miejsce . Mimo zniszczeń pałac wciąż olśniewał elementami barokowej architektury. Wokół smukłych kolumn wiły się liście akantu, ogromne drzwi zdobiła  bogata ornamentyka.”

 Przeznaczono go na mieszkania gminne. W dawnych włościach hrabiów von der Groeben  zamieszkało 10 rodzin i to o tak różnym statusie społecznym ,że  przyjęłam to tylko za zabieg pisarski , mający na celu duże zróżnicowanie  bohaterów. Mikrokosmos społeczeństwa. No bo któż tam mieszka? Rodzina alkoholików , młody człowiek kojarzący się  tylko z drobnym kryminalistą, dziwak, unikający wszystkich , o  nikomu nieznanej przeszłości i zawodzie( z podejrzeniem ekspolicjanta), ale też urzędniczka z dużo młodszym partnerem, pracownik zakładów mięsnych z dosyć liczną rodziną, samotna  matka z 3 dzieci, stara samotna kobieta, żydówka , nauczyciel z głuchoniemą żoną,  profesor  z żoną , skrzypaczką. Do  końca sierpnia mieszkali też państwo Reznikowowie z córką.  Jednak   doszło do tragedii . Lumiła i Wołodia  zostali brutalnie zamordowani ,a Sonia , ich córka, zniknęła. Śledztwo nie posunęło się naprzód . Motywu nie było, podejrzanych również. Mieszakńcy tkwią w pewnym zawieszeniu, bo ,jak stwierdziła Ewa Nowak ,wszyscy są podejrzani. .

 W dwa miesiące po zbrodni do Ponar przyjeżdża autorka kryminałów , Alicja Prus, która pragnie ją opisać . Wynajęła mieszkanie nr 7, gdzie mieszkali Reznikowowie . Jej celem jest zebranie jak największej ilości materiału do powieści. Oczywiście pragnie porozmawiać z każdym  z mieszkańców zarówno o zabitych, jak też samym dniu odkrycia morderstwa. Wszelkie sugestie odnośnie podejrzanych mile widziane.  Pomocą, przepustką dla niej ma być książka  jej autorstwa traktująca o zagadkach kryminalnych Warmii i Mazur.

 Trzeba przyznać ,że większość  mieszkańców bardzo chętnie dzieli  się z Alicją  nie tylko informacjami na interesujące ją tematy ,ale  też opowiada o sobie, swych troskach, radościach, nadziejach. Wysłuchuje również przypuszczeń  dotyczących losu Soni.  Jakby czekali tylko na możliwość do zwierzeń. Momentami zdumiewa ta wylewność wobec całkowicie obcej osoby. Niektórzy są podekscytowani możliwością  bycia jednym z bohaterów książki, inni od razu proszą o utajnienie personaliów, ale nie uchylają się  od rozmowy.  Tylko alkoholik Misiak i samotnik Kirage stanowczo odmawiają pisarce. I tu lekkie zdziwienie z mojej strony, że dociekliwa pani Prus  stosunkowo łatwo rezygnuje z rozmów.

 Czytelnik  poznaje relacje mieszkańców pałacu. Ujawniają się mało ciekawe uczucia , przekonania, emocje.  Przede wszystkim nietolerancja, brak akceptacji wobec obcych. Bo rosyjskie małżeństwo tak było przez wielu  postrzegane. Ruscy, którzy Polakom mieszkanie zabrali. Skoro stamtąd pochodzili, zapewne nieobce  były im kontakty z mafią. Podobnie traktowana jest pani Blumfeld , chociaż całe życie mieszkała w Polsce, to jednak jest żydówką. Wychodzą na jaw  różne animozje miedzy  mieszkańcami, nawet tymi pozornie zżytymi. W miarę jak Alicja toczy swoje rozmowy , zauważa się  coraz więcej rys i pęknięć  również w relacjach małżeńskich czy  partnerskich.

Światło dzienne ujrzą przeróżne sekreciki i sekrety , jeden z nich sięga czasów wojny a konkretnie 1945 roku i wkroczenia do pałacu czerwonoarmistów.  Pisarka pozwoliła też przyjrzeć się niewielkiemu fragmentowi prywatnego życia pani Prus. Wiadomo, że martwi się o ojca , który  jest całkowicie zagubiony w realnym świecie, natomiast książki nie mają przed nim tajemnic, kocha je i zatapia się w ich lekturze. Córka Alicji nie żyje , a z mężem stosunki są mocno napięte. Chyba  wolałbym nawet nie mieć tej cząstki wiedzy o Alicji. Nie przybliża mi jej , jakbym oczekiwała, nie dodaje sympatii. Jest postacią narysowaną zbyt cienką kreską. W zasadzie schowana za bohaterem , któremu w tym momencie oddała głos, nie zaistniała bardzo wyraziście.  

Zdziwiło mnie automatyczne przechodzenie na „ty” , co raczej u nas nie jest normą, ale może  coś się zmienia. Pisarka starała się indywidualizować język postaci, co nie zawsze dawało efekty, ale wielu dzięki temu zabiegowi zyskało jakąś niezależność, barwność. Postawiła na takie spokojne , statyczne dochodzenie do prawdy. Od nieco sielskich opowieści przechodzi się do zdejmowania kolejnych  mylących warstw, by dojść nagiej prawdy to wciąga.   Nie odmówię mroczności , a to za sprawą pałacu, jeziora często we mgle i zagraconych, ciemnych  korytarzy, gdzie wszystko mogło się zdarzyć. No i tych tajemnic, bo jet nieco wiecej.  A jednak A. Pietrzyk  nie wykorzystała w pełni możliwości, jakie miała. Szkoda, bo mogła to być jeszcze ciekawsza książka. Przeczytam jednak z przyjemnością jako wieczorny relaks.

sobota, 03 września 2011, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
avo_lusion
2011/09/03 12:56:00
Hmmm, brzmi świetnie, lubię taki tajemniczy, ale równocześnie "przytulny" klimat... Niech żyją kryminały!
-
szamanka30
2011/09/04 14:13:42
Ma taki specyficzny klimat :) Może się podobać . Ja żałuje ,że troche więcej o historii pałacu nie zamieszczono, szczególnie że jeden z bohaterów był pasjonatem historii zabytków. Musiałm sobie poszukać informacji o Ponarach. A kryminały niech żyją, a najbardziej te dobre!