Blog > Komentarze do wpisu
Biel nocy

Wyd. Amber, seria Kryminał z klasą, tyt.org. White nights, tl. M.Rei, str. 302, Warszawa 2010

Wróciłam  na Szetlandy. I to z ogromną przyjemnością. Tym razem na dalekich wyspach trwa lato. Nie oznacza to, że przestępcy wzięli wolne i panuje niczym nie zmącony spokój. Wprost przeciwnie. Złudny to spokój. Turystyka kwitnie , dając pewność utrzymania na czas trudnej zimy. Do nabrzeża przybijają kolejne  statki wycieczkowe.

W kryminale Ann Cleeves  ponownie pojawia się inspektor Perez  oraz Fran Duncan.  Wydawać  by się mogło, że ich sprawy już się ułożyły. W końcu w poprzedniej powieści samotny mężczyzna nie ukrywał  swego ogromnego zainteresowania kobietą Był pewien, że chciałby stworzyć z nią rodzinę. Fran nie kryła przed sobą , iż atrakcyjny Jimmy nie jest jej obojętny . Musi jednak myśleć o córce, o tym jak mała przyjmie codzienną obecność innego mężczyzny. Chociaż momentami odnoszę  wrażenie, że rezolutna Cassie jest wytłumaczeniem  dla niepokoju  i niezdecydowania Fran. 

Przed Fran wielkie wydarzenie-wystawa. Wspólnie ze znaną i uznaną malarką Bellą Sinclair mają wystawić swoje prace. Ta propozycja jest zaskoczeniem , bo Bella  zawsze  zwykła sama prezentować  swe dokonania malarskie. Ekscytacja młodej malarki jest więc zrozumiała. Szczyt sezonu turystycznego gwarantuje dobrą frekwencję. Poza tym dodatkową atrakcją jest bratanek Belli, świetny skrzypek, znany  już na całym świecie, a podkreślający  zawsze w wywiadach, iż jest Szetlandczykiem. W porcie klaun rozdaje ulotki uśmiechającym się wycieczkowiczom, ale co w nich  zawarto ?

W Herring House wszystko przygotowane. A jednak zwiedzających jest  wyjątkowo mało. Frustracji i zdenerwowania obu malarek można się domyślać. Widowiskową, ale nieco żenującą scenę wywołuje pewien nieznajomy , ubrany z nonszalancja typową  dla świata artystycznego. Wydaje się mocno poruszony jednym z obrazów. Klęka przed nim , szlocha. Zabrany na zaplecze, pytany o tożsamość , tłumaczy, że doznał amnezji. Perez prowadzi go do kuchni, ale mężczyzna znika. Nie wiadomo ,kim był. Nikt go nie znał, z nikim nie rozmawiał. Impreza szybko się kończy. I może prędko by o nim zapomniano, gdyby nie ….morderstwo.

Rankiem Kenny Thomson znalazł w swojej szopie wisielca. Nie mógł  wiedzieć  kto to, bowiem twarz zakrywała mu maska klauna. Wezwany lekarz podejrzewa celowe działanie. Ktoś go powiesił. Perez musi podjąć śledztwo. Nie jest mu łatwo. Przede wszystkim zna wszystkich ludzi, po drugie jego rola ma być tymczasowa. Poinformował już Inverness na lądzie . I znów przybędzie inspektor Taylor, z którym początkowo trudno  było się porozumieć, ale po rozwiązaniu poprzedniej sprawy, stali się całkiem dobrymi kolegami, choć  po cichu rywalizującymi , przy czym inicjatywę przejawia Taylor.  

Przesłuchania mieszkańców Biddista  są trudne. Jak  można coś  usłyszeć od zamkniętych w sobie ludzi? To specyficzna społeczność . Wyspiarze nie akceptują innych, nie ufają im.  Mieszkają tu od pokoleń na niewielkim skrawku ziemi w 6 domach. Żyli w większości z połowów , może czasem trafił się jakiś przemytnik. Teraz niektórzy domy sprzedali lub wynajęli , a pozostali byli zmuszeni znaleźć inne zajęcie. Ponadto mieszkańcy należą do starszego pokolenia, młodzi raczej uciekają. Wyjątkiem jest chyba młody Martin Williamson , który na dodatek żonę znalazł wśród przybyłych czasowo.

 Ktoś mógłby zapytać i  cóż takiego chce tam znaleźć inspektor? Przecież wszyscy o wszystkim wiedzą. Za mała wspólnota, by pozostały tajemnice. Nic bardziej mylnego.  Właśnie w tego typu miejscach starannie ukrywa się  różne sprawy. Hermetyczne  społeczności są najtrudniejsze. Niby wszyscy znają się od czasów dzieciństwa. Bawili się razem, biegali nad  niebezpieczną zatoką, przeżywali pierwsze zauroczenia do tych znanych dziewczynek , tworzyli pary, łączyły ich mocne przyjaźnie  lub obojętność czasem niechęć lub nieufność. W  końcu wielu zakładało rodziny z tymi znanymi kobietami. Zdarzało się ,że ktoś pragnął więcej, miał marzenia. Spośród mieszkańców Biddista  zawsze wyróżniała się Bella i jej brat. To jednak ona wiodła prym wśród młodych . Ją adorowano, składano obietnice, które raczej lekko  taktowała. Była artystką  i zgodnie z tym chciała żyć – po cygańsku, wśród zabawy, bez zobowiązań. Lubiła być w centrum zainteresowania  i nie przeszło jej z wiekiem.

Kenny od dawna  miał do niej żal. Wspominał dawne lata, gdy z bratem Lawrencem  pomagali Belli w budowie domu. I miłość szaloną, namiętną  , jaka brata z Bellą połączyła. I krótkie „nie” malarki , które spowodowało wyjazd Lawrenca . Ciągle bolało go wieloletnie milczenie brata . Niegdyś uczestnik słynnych przyjęć u Sinclairów , potem ani nie bywał zapraszany, ani nie miał na to ochoty. Jego żona Edith ostro oceniała Bellę . Kenny , choć raczej początkowo bardzo letnie uczucia do niej żywił , z upływem czasu czuł coraz większą  miłość. Podziwiał ją za umiejętność kierowania domem opieki dziennej. No, została panią dyrektor. Matka Martina też jest mu znana z dzieciństwa, choć zawsze była nieśmiałą i płochliwą , stąd mniej o niej wiedział. Willy , samotny, którego kochały wszystkie dzieci. Teraz musiał oddać dom i przenieść się do domu opieki. Pozornie  nie ma tu  sekretów, a jednak ci ludzie z Perezem rozmawiają niechętnie. Jest nibyniemal swój, bo z wyspy Faire, a musi uruchomić cały arsenał umiejętności , siły przekonywania, urok osobisty i zaufanie , jakie wzbudza sposobem bycia. Ileż trudu będzie w zwykłą rozmowę włożyć Taylor, gdy się pojawi! On lubi działać szybko, wyniki mają być ekspresowo,  nie znosi bezczynności. I w końcu przyznaje ,że do rozmów, przesłuchań Perez nadaje się lepiej. Mieszkańcy  Biddista mogą doskonale zdawać sobie sprawę z wielu spraw, ale nie widzą potrzeby wyciągania ich na światło dzienne. Jeśli znają jakaś tajemnicę, sekret, zostawią to dla siebie. To ich sprawy, obcy są zbędni.

A  łatwo nie będzie . Nikt nie potrafi zidentyfikować ofiary. Wiadomo tylko, że  był Anglikiem . Co tu robił, do kogo  i po co przyjechał- nie wiadomo. Za policjantami wiele rozmów. Czasem długich pogawędek ,z których  starają się wyłuskać jakiekolwiek informacje.  Toczące  się wolno śledztwo przeplatane jest wieloma wiadomościami z życia mieszkańców aktualnego i przeszłego. Nie każdemu taki rytm odpowiada, ale sądzę ,że często tak jest. Trzeba poznać ludzi, ich sposób myślenia, zachowania, by wyciągać prawidłowe  wnioski. W takim małym miejscu  ludzie pragną się też poczuć docenieni, chcą być traktowani z szacunkiem. Może nie powiedzą wszystkiego, ale opowieści te pozwolą na wyciągnięcie kolejnej nitki z kłębka.  Detektywi muszą jednak przyspieszyć tempo śledztwa  , szczególnie że nie będzie to jedyna śmierć na wyspie tego lata. Mieszańcy  sami zaczną nalegać , bo o  ile Anglik absolutnie ich nie obchodził(nawet nie uważali, że ktoś umarł), o tyle strata swojego jest sprawą innego kalibru.

Ważnym tropem okaże się identyfikacja nieboszczyka. Tylko jak go powiązać z wyspą. Do kogo przypłynął? Coraz więcej śladów zdaje się wskazywać na powiązania z przeszłością.  Trzeba będzie wrócić do sekretów, zweryfikować to, co niby jest oczywiste.

Klimat powieści Cleeves jest mroczny, gęstnieje ze zdarzenia na zdarzenie., a napięcie rośnie. Czytelnik zaczyna odnosić wrażenie ,że tam każdy coś ukrywa, nakłada maskę ,za którą chowa prawdziwą twarz i uczucia.  Do tego wyjątkowe Szetlandy z pięknymi krajobrazami , często groźnymi, niezwykłą przyrodą  i  białymi nocami.

Białe noce, które wielu podziwia. Dla nich przybywają turyści , ale wcale tak nie cieszą wyspiarzy.  Gdy nigdy nie zapada noc, można  czytać  czy pracować w ogródku o północy lub nawet  później, zaczyna to przeszkadzać w normalnym funkcjonowaniu . Niektórzy  staja się drażliwi , kłótliwi , nie śpią , wybuchają z lada powodu. Białe noce mogą sprowadzić szaleństwo. Mogą też pomóc odkryć prawdę.

Kolejny świetny kryminał A.Cleeves. Czekam już na następny.

wtorek, 11 października 2011, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/10/11 11:07:30
Bardzo lubię Ann Cleeves, wszystkie dwie warte były czasu, poświęconego na lekturę. I ciekawa jestem, czy kolejna jej książka, również będzie miała w tytule jakiś kolor:).
-
2011/10/11 13:47:36
A jaki kolor nocy jeszcze polecasz?
-
2011/10/11 13:47:36
A jaki kolor nocy jeszcze polecasz?
-
2011/10/11 16:02:16
Eee, chodziło mi o to, że Cleeves swoim książkom nadaje tytuły z kolorami, "Czerń kruka" i "Biel nocy", więc ciekawa jestem jakie inne barwy się pojawią:).
Zresztą już mam z wiki :
Shetland Island Quartet

* Raven Black (2006); Gold Dagger Award
* White Nights (2008)
* Red Bones (2009)
* Blue Lightning (2010)
mam nadzieję, że przetłumaczą na nasz :).
-
Gość: avo_lusion, 178.73.48.*
2011/10/11 18:15:10
Wow, widzę, że to autorka, którą powinnam znać. I znowu mam tyły :p
-
Gość: mary, *.rev.inds.pl
2011/10/11 20:57:03
tez czekam na następną uwielbiam jej ksiązki :)
-
szamanka30
2011/10/13 20:37:21
Jane z tymi tytułami swoich powieśći Cleeves miała ciekawy pomysł.To intryguje. Od pierwszej ,"Czeni kruka" ,spodobał mi się jej styl, świat , jaki stworzyła. Sądziłam ,że nieco szybciej doczekam się jej pozostałych kryminałów. czekam niecierpliwie.

nutto przede wszystkim polecam "Biel nocy":) A inne z z sensacyjnej kategorii jakoś mi nie przychodzą na myśl. Dawno temu czytałam mocny kryminał "Kolor nocy".

avo, musisz koniecznie poznać ksiązki tej pisarki. Po prostu są interesujące, wciągające, niebanalne.

mary, świetne są i tyle. Też czekam i tylko boję się ,że przestaną wydawać, bo polityka wydawnicza to rzecz niepojęta.