Blog > Komentarze do wpisu
Puszczyk

Wyd. Znak , str. 430, Kraków 2012

Biorąc do ręki powieść Jana Grzegorczyka miałam nadzieję na dobrą lekturę, kryminalną zagadkę połączoną z tajemnicą obrazu i książki. Czy tak było?

Bohaterem książki jest Stanisław Madej. Stasinek , jak niektórzy mówią. To dojrzały , samotny 50-letni mężczyzna , który niemal z dnia na dzień zmienia swoje życie. Przeprowadza się do wsi Rojny , gdzie ma dom po matce. Większość życia spędził jednak w mieście , pracując w wydawnictwie , marząc o  własnym pisaniu  , a nie redagowaniu cudzych tekstów. Stosunkowo szybko wpasowuje się w rytm wiejskiej egzystencji, wolniejszy , ściślejszy , nastawiony na podtrzymywanie kontaktów towarzyskich, ale też dający czas na własne przemyślenia czy refleksje.

Nie kryje zachwytu dla otaczającego go piękna . Lubi chodzić po lesie , zbierać grzyby, kąpać się w jeziorze. Ogród wokół domu jest dla niego ostoją spokoju, pierwszym przystankiem bliskości natury. Obserwuje ptaki, często uwieczniając je na zdjęciach. Coraz częściej czuje, że trafił do cudownego miejsca. Chociaż  ma wrażenie ,że jego sympatia absolutnie nie zostaje odwzajemniona. Niedługo po przyjeździe znajduje wisielca, potem umiera pani Szacowna, miłośniczka historii wsi i okolicy. Wyraża się o niej z wielkim szacunkiem , podkreślając  podziw żywiony dla ludzi pasji.  Te wypadki miały miejsce zanim autor wprowadził czytelnika w świat  Madeja , są wspomnieniowe, choć odkrycie zwłok Guzowskiego , reakcja jego żony nie dają bohaterowi spokoju. Poczułam się wówczas , jakbym oglądała spektakl od drugiego aktu. Brak mi było początku historii.

W Rojnach nawiązał bliższe kontakty z proboszczem Melchiorem  Górskim oraz prokuratorem Alojzym Mizerą.  Do prokuratorskiego domu  bywa zapraszany nie tylko dla konwersacyjnej przyjemności gospodarza, ale też dla świetnej kuchni pani Helenki . Kobiety ogromnie sympatycznej, miłej,  pobożnej , mocno zaangażowanej w sprawy parafii, wspierającej finansowo remont przeciekającego dachu kościoła.  Lubi rozmowy z księdzem , choć czasem odnosi wrażenie ,że ten nieco go prowokuje, traktuje pobłażliwie. A jednak sekunduje mu w trosce o kościół , jego remont i pozyskiwanie funduszy na remont.  Nie rozumie , czemu ksiądz nie chce mu  pożyczyć wielce pożądanej książki  Tomasz a Kempis „O naśladowaniu Chrystusa”, a przecież są przyjaciółmi. Gdy po wielu wahaniach , decyduje się udostępnić  książkę Stanisławowi i powierzyć jakąś tajemnicę , umiera po upadku z drabiny , co lokalna policja od razu kwalifikuje jako wypadek. Na dodatek książka znika. To uruchamia jego pociąg do zgłębiania kryminalnych szarad. Dla niego to nie jest przypadek. Nie ogranicza się tylko do tajemnic i chęci ich rozwiązania począwszy od legendarnego Pustelnika na melchiorze kończąc. Musi uporządkować swoje życie , zmierzyć się z problemami. A trochę ich jest. Nie potrafi zaakceptować choroby i ograniczeń wynikających z cukrzycy. Lubi wypić, zjeść niezdrowo. Wykazuje ogromne zainteresowanie kobietami , za każdym razem wierząc , iż to jest ta jedyna , upragniona , na którą czekał. Wokół kręcą się trzy , wcale nie jakieś szare myszki. To świadome swych możliwości , inteligencji , urody , wdzięku i oddziaływania na mężczyzn panie. Każda z nich odegra jakąś rolę w jego życiu, czegoś się nauczy dzięki nim.  

Kim jest Stasinek ? już nawet takie zdrobnienie sugeruje chłopca czy nieśmiałego acz sympatycznego młodzieńca ,a nie pewnego siebie mężczyznę. Madej – poszukiwacz prawdy, Madej -marzyciel ,Madej -tęskniący za bliskością , miłością i przyjaźnią , Madej –ufny  nawet wobec  nowo poznanych  , Madej – pielgrzym  , Madej – wielbiciel natury i powrotu do prostoty życia , Madej – ulegający słabościom. Nie ma w nim harmonii, a jakiś wewnętrzny chaos. Zbyt wiele pragnie w krótkim czasie, jakby przez wiele lat żył w letargu i chciał nadrobić stracony czas. Dziwiło mnie zaufanie , jakim obdarzył dopiero co poznanego Radka , mieszkańca plebanii, znajomego nowego proboszcza, którego podobnie potraktował. Jednocześnie szybko wątpi w ludzi, jeśli coś nie przystaje do układanki lub reakcja jest inna od spodziewanej. Od szybkiej fascynacji , euforii do zwątpienia i podejrzeń. Jest w nim jakaś niepewność , zmieszana z uporem. Ta wytrwałość wynika z chęci rozwiązania zagadki śmierci księdza, a teraz i Guzowskiego, bo nie wierzy w samobójstwo.  W tym celu nawiąże nawet kontakty z nielubianym dziennikarzem Kaleckim.

Wszystkie działania Stanisława wywołują określone reakcje. Zanim późną jesienią odkryje prawdę, pozna wiele  tajemnic , zwątpi w siebie i innych,  pozyska nową pewność, stanie się strażnikiem pewnych wynurzeń.

Poszukiwania Madeja dostarczają pisarzowi pretekstu do poruszenia wielu tematów.

Sam bohater ze swymi problemami, dążeniami, poszukiwaniami i pragnieniami jest już intersujący. To człowiek , który musi zaakceptować  zmiany w swoim życiu tam gdzie to niezbędne, uładzić wewnętrzny niepokój. Niektóre zmiany sam prowokuje nawet ich pożąda ,inne wymusza życie. Szukanie tylko w otoczeniu nie wystarcza. Musi przyjrzeć się sobie, co jest o wiele trudniejsze.

Pisarz porusza również problem wiary, odnajdywania różnych ścieżek do Boga. Ukazuje wątpiących , silnych w przekonaniach , czymś zafascynowanych jak Stanisław Judaszem, również   ateistów . Religia ,stosunek do niej to ważna część powieści.  Z niej wysnuwa kolejny temat.

Grzegorczyk sięga daleko w przeszłość , bo do lat 60-tych, by ukazać relacje państwo- kościół poprzez działania milicjantów czy ubeków. Inwigilacji duchownych, ich werbowaniu i metodom tegoż poświęca sporo miejsca . Kolejnym wątkiem jest kryminalna zagadka.  No i nie może też zabraknąć tła obyczajowego. Co prawda niewielu rojczan przewija się w powieści , ale za to bardzo charakterystycznych. Dla mnie ich reprezentantem jest Szczupak. W  jego  spotkaniach i rozmowach z Madejem –miastowym- odnaleźć można sporą  dawką humoru.

Nie można odmówić pisarzowi umiejętności tworzenia ciekawych , skomplikowanych postaci. Ta niejednoznaczność doskonale  komponuje się z fabułą wielowymiarową, różnorodną. W trakcie lektury momentami czułam się jednak przytłoczona ilością ważnych treści, które pisarz poruszył. A należałoby wspomnieć jeszcze o tajemniczym obrazie , który po latach do niego wraca. To takie małe ”ale”. Z drugiej strony życie każdego człowieka składa się z takiego kalejdoskopu rzeczy ważnych i błahych weryfikacji priorytetów i wartości .  

Książkę czyta się doskonale , szybko, bo akcja tak została poprowadzona , by  zapewnić uwagę czytelnika.  Dodatkowym atutem są świetne, bardzo malarskie opisy przyrody. Podoba mi się motto z odwołaniem do Wyspiańskiego , gdzie mowa o tytułowym puszczyku. Kim jest? Zwiastuje nieszczęście ,czy uczy się puszczy? Odpowiedzią jest powieść.

 "Ciągle odkrywam nowe miejsca . Usiadłem na pniu pokrytym mchem naprzeciw ogromnego buka. Po jego bokach rosły stare brzozy. Wyglądało, jakby koło króla zgromadzili się jego rycerze. Buk miał pięć równorzędnych pni. Pięciu królewiczów , pomyślałem. Nazwę to miejsce kaplicą królewską . Posadzka kolorowych liści , bizantyjska mozaika. Znów jestem bogatszy o jedno miejsce , pomyślałem. A tych miejsc jest tu tysiące, będę miał co robić do końca życia." (str.139)

czwartek, 26 stycznia 2012, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: