Blog > Komentarze do wpisu
Świąteczna podróż



Wyd. Zyski i S-ka, Klub Srebrnego Klucza, tyt.org.A Christans journey, tł. J.Łoziński, str. 112, Poznań 

Po lekturze poprzedniej książki A. Perry postanowiłam sięgnąć po kolejną jej powieść. Dostępna była „ Świąteczna podróż”. Niewielkich rozmiarów, co też czasem ma zalety :)

Oczekiwałam kryminalnej zagadki, a otrzymałam raczej powiastkę obyczajową osadzoną w XIX-wiecznej Anglii. Pisarka bez wątpienia jest zafascynowana epoką wiktoriańską, co w tym przypadku jest ogromnym plusem, ponieważ bez problemu przybliża ją czytelnikowi.  

 Jest grudzień. W posiadłości Omegusa  Jonesa odbywa się przyjęcie . Wśród zaproszonych jest lady Vespasia , której wiele kobiet zazdrości urody, ale raczej  nie przywiązują wagi do tego, iż posiada też bystry umysł. Nie jest najważniejszą cechą dla kobiety tamtych czasów , a przynajmniej taką, którą powinno się chwalić. Kobiety powinny być głupie lub doskonale udawać , iż takie właśnie są. Mężczyźni bowiem woleli urodziwe, z dobrym posagiem  i uległe. Wyjątkiem był Omegus podziwiający rozum Vespasii, podzielający nadto jej pogląd , iż kobieta powinna być niezależna , móc wyrażać własne zdanie. To przypadek odosobniony.

Wśród gości znalazły się również dwie młode  wdowy- Gwendolen Kilmuir i Isobel Alvie. W tamtych czasach sytuacja wdowy była nieciekawa, miała wiele ograniczeń towarzyskich. To mąż , od którego była całkowicie  zależna, dawał jej towarzyski status. Najlepszym więc wyjściem było ponowne zamążpójście. Obie samotne kobiety zainteresowane są młodym dżentelmenem Bertim Rosyhate`em. W tym swoistym wyścigu górę brała Gwendolin . Powszechnie oczekiwano oświadczyn w trakcie pobytu u Jonesa. W czasie kolacji dochodzi do nieprzyjemnej sytuacji. Dość porywcza Isobel obraża rywalkę. Warzy to humory , panie są zniesmaczone , a ogół oburzony takim postępkiem. Może skończyłoby się na przeprosinach, ale dochodzi do tragedii. Następnego dnia rankiem zostaje znalezione ciało Gwendolen , która odebrała sobie życie.  Powszechna  jest opinia , iż to okrutne słowa Isobel pchnęły młodą wdowę do samobójstwa. Nie ma za to kary więzienia , ale jest towarzyska banicja. Całkowite wykluczenie. To  kara jeszcze gorsza, bo takie kobiety nie potrafią pracować, nie mają swoich dochodów ani innych źródeł finansowych. Nie staną się służącymi , gdy były paniami. Żebrać też nie będą , klasztorów brak.  Isobel początkowo nie zdawała sobie spawy, jakie mogą być konsekwencje , jak straszne jest bycie niewidzialnym , ignorowanym. Doświadczywszy tego przy śniadaniu , nie wie co dalej. To Omegus znajduje wyjście.Powołując się na średniowieczny zwyczaj  proponuje , by Isobel w ramach odkupienia winy udała się w podróż do matki ofiary, wyznała swe winy i towarzyszyła jej w drodze do Appelecross, posiadłości  Jonesa. Ponadto ma zabrać list Gwendolin, którego treśc ma pozostać tajemnicą. Jeśli wypełni wszystkie warunki , ominie ją towarzyski ostracyzm, a żaden gość nie może o tym nikomu wspomnieć pod groźbą takiej samej kary. Dla Isobel  to jedyne wyjście , chociaż przyjmuje je bez entuzjazmu, co zrozumiałe zważywszy iż matka Gwendolen  mieszka w Szkocji, więc podróż szykuje się długa, trudna, a może  i niebezpieczna. I tutaj wszystkich ,a nawet siebie zaskakuje Vespasia , zgłaszająca się na towarzyszkę podróży nieszczęsnej kobiety.

Zarysowując sytuację,  której efektem jest długa podróż , pisarka przedstawia zasady obowiązujące w towarzystwie , jak też ich przedstawicieli. Smutny to obrazek. Jedyne , co łączy tych arystokratów to urodzenie, przynależność  do tej samej grupy społecznej. Relacje miedzy nimi są dość skomplikowane. Nie lubią się , raczej tolerują z powodu zobowiązań przynależnej ich klasie. Na próżno szukać sympatii. Rozliczają  się wzajemnie z różnych subtelności towarzyskich spowodowanych tytułami , łaskami panujących, ilości ziem i zasobności kieszeni. Wszystkie te zasady obowiązują również przy stole. Rozmowy są raczej konwencjonalne, płytkie. Nikt nie zdobędzie się  na szczerość czy wyrażenie własnej opinii, jeśli jest sprzeczna z obowiązującą. Wszystkie niuanse postepowania znają od przysłowiowej kołyski. Bogiem jest wierność konwenansom.

Vespasia i Isobel odbywają ekspiacyjną podróż. Może wydawać się  to proste. Pojechać, poinformować, a powrót zapewnia przebaczenie. One jednak niewiele mają wspólnego ze sobą , nie znają się . Nazywają się co prawda przyjaciółkami , ale żadna nie zdobędzie się na zaufanie wobec drugiej, na otwartość. Nie ma zwierzeń. Jakakolwiek poufałość może być zabójcza. Muszą pozostać w sztywnych ramach zasad. Przyjaźń  więc to wspólne spędzanie czasu na tych samych przyjęciach, wypowiadanie się na określone tematy , odpowiednie zachowanie. Niewiele , ale jest to tarczą obronną w tej towarzyskiej dżungli. Posępność i małomówność Isobel odpowiada jej towarzyszce. Podróż bowiem to czas na rozmyślania, na niecodzienny rachunek sumienia, docieranie do zakamarków duszy, poznawanie siebie i intencji kierujących życiem. Ich podróż znacznie się wydłuży. Ile im to da? Czy wzbogaci duchowo?

Gdzie więc jest kryminalna zagadka? Pojawia się w tle , narysowana miękką kreską, pozostająca bardziej w sferze domysłów , aluzji , niedopowiedzeń niż wyjaśnień kategorycznych i ostatecznych. Zgadza się to oczywiście z niepisanym prawem dumnych rodów.

Mam mieszane uczucia po tej lekturze. Brak mi solidnej zagadki kryminalnej z pełnym rozwiązaniem. Dostałam przypowieść o winie i karze, o katharsis. Plusem jest dobrze odmalowane tło wiktoriańskiej Anglii z doskonale przedstawionymi bohaterami- gośćmi w Berkshire , ich ambicjami , słabościami,zawziętością , hipokryzją . Pod maską dobrego wychowania aż kpi od emocji.  Książkę czyta się dobrze , raczej szybko, bo gna czytelnika ciekawość .

wtorek, 24 stycznia 2012, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
tommyknocker
2012/01/25 11:03:52
Masz rację, sprawa kryminalna to tło, pretekst do ukazania konwenansów i mentalności ludzi tamtej epoki. "Podróż" bardzo mi się podobała, na plus zasługuje też ładne wydanie. Pozdrawiam :)
-
szamanka30
2012/01/26 17:54:41
tommyknocker, zgadzam się okładka od razu przyciąga wzrok, bardzo w stylu epoki.
Mnie też się podobała ta niewielka książeczka, gdy już się przestawiałm czysto na epokę wiktoriańską. Pozdrawiam.