Blog > Komentarze do wpisu
Frost i Boże Narodzenie
 
 
 
 
Wyd. Przedsiębiorstwo Wydawnicze Rzeczpospolita SA, tyt.org.Frost at Chrismas, tł. A.Lipska-Nakoniecznik, str.430, Warszawa 2007
 

Nie wiem czemu, ale o serii książek Wingfielda , których bohaterem jest inspektor Frost nie słyszałam , nie czytałam też  na blogach, na które zaglądam. Oczywiście trudno znać wszystkie kryminały. Toteż zawsze przyjemnością jest odkrywanie nowego autora. Mając możliwość zakupu w atrakcyjnej cenie skusiłam się na jedną z 5 pozycji z ekscentrycznym inspektorem. Kryminał „Frost i Boże Narodzenie” rozpoczyna cykl.  

Frost jest inspektorem policji w niewielkim Denton w Anglii. Na pewno  nie można go uznać za wzór oficera. To człowiek żyjący w totalnym chaosie. Bałagan w biurze – sterty papierów wciąż się powiększające, resztki frytek , orzeszków , drobnych pieniędzy – to jego naturalne środowisko. Może czasem razi go widok tego pomieszczenia, ale myśl o posprzątaniu budzi w nim jeszcze większy sprzeciw. Wygląd Frosta też jest szokujący, można powiedzieć nawet przerysowany przez autora. I nie chodzi o fizjonomię  , ale ubiór. Płaszcz wiecznie brudny, stary nieprany szalik, wymięte ubranie , nieczyszczone buty. Przypomina bardziej włóczęgę niż stróża prawa. Ma alergię na trzymanie się przepisów  i procedur policyjnych. By zdobyć potrzebne informacje bez skrupułów przeszukuje dom podejrzanego  pod jego nieobecność , włamuje się do różnych pomieszczeń, okłamuje świadków lub poszkodowanych. Nie lubi również zwierzchników i oficerów. Komisarz Mullet tylko szuka pretekstu , by się go pozbyć . Allen , drugi z inspektorów, to podręcznikowy przykład idealnego policjanta. Nie cierpią się z Frostem. Natomiast mundurowi darzą niechlujnego inspektora sympatią, doceniając fakt, iż  się nie wywyższa , nie przypisuje sobie cudzych zasług.  Frost używa barwnego języka, opowiada marne dowcipy, prowokuje.  

Sam Frost wielokrotnie podkreśla ,że jest kretynem , że najlepszy jest we wpadkach , nic mu się nie udaje, nie pamięta o wielu rzeczach.  Może  nie pisać protokołów , robić statystyk , naginać prawo, a jednak ma to coś , co pozwala mu łączyć fakty , wyczuwać ludzkie słabości, jak też mijanie się z prawdą. Ma intuicję , która  pozwala na dobrą ocenę ludzi ,  na kojarzenie wydarzeń. Frost do wielu rzeczy nie przywiązuje wagi, ale nie pobłaża  przestępcom. Tych chce dopaść za wszelką cenę. Pracuje po kilkanaście godzin dziennie.  Jest wdowcem , w domu pusto i smutno, więc praca zapełnia pustkę.  Nieczęsto wspomina, iż otrzymał za odwagę medal św. Jerzego.

Jest bardzo zimny grudzień. Nikomu nie chce się z domu wychodzić na zimno doprawione przenikliwym wiatrem. Ciemność pojawia się szybko, ulice pustoszeją. Joan Uphill jest prostytutką, ale też matką. Z niecierpliwością czeka aż stały klient ją opuści , by pójść po 8-letnią Tracey do szkółki niedzielnej. Nie zdążyła. Po raz pierwszy. Pociesza się, iż dziecko ma przejść tylko z jednego końca ulicy na drugi. Jednak Tracey nie wraca. Matka zawiadamia policję.

W tym czasie do Denton przybywa młody Clive Barnard. Młody policjant z 2-letnim stażem, ale wielkimi koneksjami. Szef policji jest jego stryjem. Mullet chce powierzyć go opiece inspektora Allena. Oczyma wyobraźni już widzi profity , jeśli jego posterunek zostanie zauważony i doceniony.  Niestety młodzian trafia dziwnym zbiegiem okoliczności pod skrzydła Frosta, z czego żaden nie jest zadowolony. Barnard gardzi prowincją, bez przerwy wspomina Londyn , podkreślając  wyższość tamtejszych policjantów, co prawda najczęściej w myślach, ale zdarza się głośno przy sierżantach, co wcale im nie przypada do gustu. I tak wszyscy uważają ,że pracę dostał po znajomości. Gdy poznaje swego zwierzchnika jest przerażony. Uważa go za debila, idiotę, niechluja i niemal sklerotyka. Nie może zrozumieć ,jak ktoś taki mógł awansować na inspektora. Z kolei Frost nie chce niańczyć nikogo. Zupełnym przypadkiem otrzymują sprawę porwanego dziecka. Przeprowadzają rozmowy z matką, pastorem koleżanką . Niewiele to daje, prócz zauroczenia młodzieńca piękną Joan .Frost jest przekonany, że szukają już tylko zwłok, bo nie pojawiło się żądanie okupu. Jednak nic straconego. I takie zdarzenie będzie miało miejsce. W międzyczasie Frost zajmie się innymi sprawami , niemal wyrzucając z pamięci dziecko. On nie potrafi nie zaspokoić swojej ciekawości , a stąd już krok do nowego śledztwa. W małym miasteczku wiele osób ma cos do ukrycia.

Jego szef raptem uwierzył  w wiarygodność jasnowidzów , a taka osoba już do nich wielokrotnie pisała również po zniknięciu Tracey. Frost dostaje rozkaz skontaktowania się z Marthą Wendle i  skorzystania z jej usług. Wynikiem wizyty będzie przekopanie w śniegu i na mrozie dość dużego kawałka powierzchni. Efekt zaskoczy wszystkich. Znajdą szkielet nieboszczyka sprzed ponad 30 lat na dodatek z odciętą dłonią i łańcuchem. Kim był, kto i dlaczego zakopał go w lesie niezmiernie ciekawi inspektora. Ponownie przywołuje w pamięci też sprawę napadu na bank. Czy to wszystko się łączy? A może Frost ma więcej niż jedną sprawę do rozwiązania. Tempo jest bardzo szybkie. Zdarzenia bowiem rozgrywają się w ciągu 4 dni. Dobrym zabiegiem pisarza było też ukazanie w prologu dość nietypowej sytuacji. Oto pan Powell dzwoni na policję , bowiem zastał w swym mieszkaniu włamywacza, do którego strzelił. Po przybyciu policji okazuje się, iż ciężko rannym mężczyzną jest Jack Frost . Co tam robił? Czytelnik cofa się w czasie do początków historii.

Powieść czytałam z zainteresowaniem. Budzi ciekawość i poruszonymi sprawami , i postepowaniem Frosta. Inspektor na pewno jest wścibskim , irytującym człowiekiem, nie mieści się ściśle w schematach. Ja mu kibicowałam w dojściu do prawdy. Z sympatią trochę trudniej. Raziły mnie grube dowcipy , wypowiedzi o walorach kobiet w kontekście seksualnym , czasem wulgarny język. Wydaje mi się jednak ,że nieco w tym pozy. Jednak nie chciałabym z nim pracować. Jego dzień pracy kończy  się o 2-3 w nocy , a zaczyna rankiem. Pisarz odmalował stosunki w pracy- sympatie, antypatie, karierowiczostwo, względy polityczne, cynizm niektórych  , ale też podkreślił nawał spraw, przepracowanie  ,  czasem niechęć do świadków  lub poszkodowanych. Nie omieszkał ukazać bohaterów nawet marginalnych z jakąś indywidualna cechą charakteru , postepowania, dzięki czemu społeczność Denton jest wyrazistsza. Pewnie sięgnę po przynajmniej  jeszcze jedną powieść z inspektorem Frostem.

niedziela, 12 lutego 2012, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Jabłuszko, *.dynamic.chello.pl
2012/02/12 19:39:47
Seria o inspektorze Froście liczy 6 tomów. Ten szósty to "Frost i ostatnia misja", ale, z tego, co widzę, bezskutecznie poszukując go od dłuższego czasu, albo wydawnictwo tylko zapowiedziało jego publikację, z jakichś względów książki jednak nie wydając, albo jest prawdziwym białym krukiem, nie do zdobycia. Mam pozostałe pięć tomów i tylko tego szóstego bez powodzenia szukam, a perypetie Frosta ogromnie przypadły mi do gustu i chciałabym jakoś sensownie zakończyć serię.
-
2012/02/14 10:31:34
Widziałam tylko serial, moze dlatego nie sięgnęłam już po książki
-
szamanka30
2012/02/15 21:34:28
Jabłuszko, dziękuję za informację. Nie wiedziałam o szóstym tomie:)Podobnie jak Ty lubię czytać po kolei i wszystkie wydane książki danej serii. Pozdrawiam.

kasiu nawet nie wiedziałam,że jest serial:) myślę,że w takiej sytuacji też bym sięgneła po książkę,żeby skonfrontować wersję powiesciową i filmową. Tak zrobiłam z inspektorem Morsem:) Może kiedyś sięgniesz po ten krymnał. Pozdrawiam z zasypanego śniegiem miasta.
-
Gość: BLABLA, *.ghnet.pl
2012/07/22 20:47:36
Jabłuszko i Szamanko. Właśnie napisałem do wydawnictwa, ponieważ poszukuję ostatniej części. Jeżeli jakoś się poszczęści, to podzielę się z Wami wiedzą na ten temat. Jeżeli sprawa jest "przegrana", to pozostaje zamówić z amazona albo na e-bay. Używana od 2Ł.
-
szamanka30
2012/07/23 14:58:00
BLABLA, witaj. Dziękuję za informację. Ucieszę się, jeśli poinformujesz , co wydawnictwo na Twój list. Pozdrawiam:)
-
Gość: BLABLA, 62.233.215.*
2012/07/25 15:07:20
Wiadomość jest taka, że odpisali lakonicznie, że nie wydali książki i pewnie nie wydadzą.


Druga wiadomość jest taka, że książkę zamówiłem i jutro przyjdzie :) Po polsku, 29 zł plus wysyłka 11 :D Inne wydawnictwo, inny tytuł :) Frost i zabójcza oferta :)
-
Gość: BLABLA, *.ghnet.pl
2012/08/03 01:45:49
Trochę inne tłumaczenie, trochę inaczej się "odbiera" książkę :) Ale dalej jest kapitalna. Starałem się dawkować, by zajęło mi to jak najdłużej.
-
szamanka30
2012/08/03 21:16:35
Dziękuję za informację. Widać jak ważne jest tłumaczenie. Będę sie rozglądać:)