Blog > Komentarze do wpisu
Rytuał zbrodni

Wyd. Weltbild, tyt.org. Jung,blond, tot, tł. M.Urban, str. 384, Warszawa 2011

Ostatnio zaczęłam przebywać w kręgu kryminalnej literatury niemieckiej i muszę przyznać ,że prezentuje się całkiem ciekawie. Jednym z odkrywanych pisarzy jest  Andreas Franz, który   napisał ponad 20 powieści kryminalnych. Stworzył  dwie serie , jedną z komisarz Julią Durant , a drugą z komisarzem  Sorenem Henningiem. Pisarz zmarł w zeszłym roku , a polski czytelnik może powoli zapoznawać się z  jego twórczością.

„Rytuał zbrodni” to książka otwierająca cykl z Julią Durant. To ona jest najważniejszą postacią z policyjnych kręgów. Frankfurt dawno nie przeżywał  takiego strachu. Po mieście grasuje morderca, który na ofiary wybiera młode , atrakcyjne blondynki. To dziewczyny w wieku17-20 lat.  Gdy zostają odkryte ich zwłoki , od razu zauważa się pewien wzór – gwałt, włosy mają splecione w warkoczyki i związane czerwoną wstążką. Ich ciała ułożone sa w tej samej pozycji, okrutnie okaleczone. Nie wątpliwości, że pojawił się seryjny zabójca. A takiego bardzo trudno znaleźć.

Wydział zabójstw policji kryminalnej ma nie lada orzech do zgryzienia. I  na dodatek własne, wewnętrzne kwestie do rozwikłania . Detektywi borykają się z prywatnymiproblemami, które  mogą rzutować  na pracę,ale są też tarcia na polu zawodowym. Właściwie nie ma wśród nich nikogo , kto w pełni mógłby myśleć tylko o zabójstwach i szukaniu sprawcy. Szef Berger  nie potrafi pogodzić się z tragiczną śmiercią żony i syna w wypadku samochodowym. Mieszka z córką,co tydzień chodzi na cmentarz z kwiatami , rozmawia z bliskimi. Nieco zatracił dotychczasową energię i pazur , z którego był znany. Zamyka się przed innymi.Schultz ,  jego bliski współpracownik i przyjaciel zarazem ,przeżywa katusze. Kilkuletnia córka leży w szpitalu na oddziale onkologicznym. Wykryto u niej wyjątkowo nieciekawą odmianę białaczki. Uratować może ja tyko przeszczep szpiku, ale ubezpieczenie tego nie obejmuje ,a policjant  nie posiada stu tysięcy na zabieg. Na dodatek jego żona znika na całe noce. Bawi się ,pije o wiele za dużo , prowadzi się lekko,znajdując sobie jednonocnych kochanków. Jednocześnie zapewnia męża   o swym uczuciu. Wszyscy koledzy Schultza już wiedzą o ekscesach żony, niektórzy byli jej towarzyszami.Nie rozumieją , czemu jej nie zostawi. A on po prostu nie potrafi. Uważa ,że jest chora, a małżeńska przysięga jest jednoznaczna. Dom nie daje odpoczynku,wytchnienia od widoku najgorszych , okrutnych działań chorego umysłu.  Schultz ma jednak nadzieję, że szef doceni jego doświadczenie oraz  zdolności ipowierzy mu sprawę zabójstw  blondynek. Paradoksalnie to w pracy znajduje wytchnienie. Czekał na swoją szansę długo , a teraz przeżyje  wielkie rozczarowanie.

Śledztwo dostaje przybyła komisarz Julia Durant. Berger znał ją wcześniej  z jakiejś konferencji , bardzo polecał ją też dotychczasowy szef, podkreślając jej niezwykłą intuicję , niesztampowość myślenia i upór. Do zespołu dołączył również młody detektyw Koslowsky . W takiej  sytuacji trudno mówić o wspólnej , zespołowej pracy. Schultz  czuje ogromny żal do Bergera, uważa ,że go zdradził . Jest bardzo rozgoryczony. Szef go nie rozumie , ale jego 17-letnia córka doskonale wie, jakie uczucia  miotają zawiedzionym policjantem.  

Julia Durant jest doświadczoną policjantką , z wieloma sukcesami na koncie. To kobieta,   która poświęca się pracy, pragnie rozwiązać sprawę. Świadoma swej wartości jako fachowiec , a powabu jako kobieta. Do mężczyzn odnosi się z pewną wyższością , czasem pobłażliwością. Nie zjednuje sobie tym ludzi. Chociaż większość z nich patrzy przede wszystkim na jej kompetencje zawodowe. Mnie jednak zraziło to, że ludzi ocenia po jednym spojrzeniu. Nie lubi narzekających mężczyzn , więc Schultz od razu podpada, klasyfikuje go jako mięczaka. Koslowsky ma trądzik i niezbyt czyste włosy , więc też budzi niechęć  i antypatię pani komisarz. Julia powinna wiedzieć ,że w jej zawodzie taka szybka , pobieżna niczym nie poparta ocena, może być bardzo myląca.

Durant chce sama prowadzić sprawę, nie lubi towarzystwa. Berger narzuca jej jednak  Schultza jako partnera i dla swego spokoju sumienia , i dla bezpieczeństwa. Nie wiadomo przecież dokąd zaprowadzi ich śledztwo. Kobieta robi wszystko, by jak najczęściej być sama, prowadzić rozmowy  bez asysty u boku.

Zamordowane dziewczyny wywodziły się z najbogatszych kręgów frankfurckiej elity. Na przyjęcie do Menzela przychodzą lekarze, prawnicy,bankowcy. Wszyscy wpływowi ,z odpowiednimi znajomościami. Nawet jeśli bankier nie budzi sympatii, należy bywać, bo jak stwierdza jedna z kobiet „jemu się nie odmawia”. Durant zdaje sobie sprawę, iż ci ludzie wiedzą dużo więcej niż mówią.Policję trzymają na dystans, raczej jej działania ich irytują. Nie bardzo chcą pomóc , chociaż znano wszystkie ofiary i istnieje niebezpieczeństwo, iż znów zostanie zabita znana im dziewczyna.  Nie przejmuje ich to, nie porusza, nie czują żadnej empatii. Policjanci wnioskują, iż morderca obraca się w tym kręgu lub wywodzi się z owej śmietanki towarzyskiej. Tylko jak zdobyć informacje, gdy są  lekceważeni, zbywani półprawdami lub kłamstwami. Tworzą zamknięty krąg , przekonani, iż prawo ich nie dotyczy. Nie jest to łatwe śledztwo , a  ofiar  przybywa  i to w coraz krótszym czasie . Morderca nie potrafi nad sobą  już w żaden sposób zapanować.

Przyznaję, że  czytelnik może stosunkowo szybko nabrać podejrzeń. Dla mnie osoba sprawcy nie była zaskoczeniem. Franz zostawił pewne tropy. Jednak oprócz zabójstw blondynek pokazuje mroczny świat znudzonych bogaczy , których pasjonują różne perwersje seksualne nie wszystkie zgodne z prawem. To też obraz stylu życia bogatych warstw społeczeństwa. Franz prowadzi od przyjęć poprzez wizyty w gabinecie chirurga plastycznego do gabinetu niezmiernie ciekawej postaci terapeuty, psychoanalityka , hipnotyzera i tarocisty w jednym , czyli Panateca. Czytając o 11 latach terapii jednej z kobiet można się zastanawiać , czy to nawyk , moda czy naprawdę ma takie problemy ,że  nawet w takim czasie nic nie można było poradzić.  Komisarz Durant interesuje się nim , bo znał wszystkie zamordowane dziewczyny,
większość  chodziła na terapię. Lekarz jednak jest dyskretny , przestrzega tajemnicy lekarskiej , więc od niegoinformacji nie wydobędzie. A jednak czuje ,że każdy ma tam jakieś sekrety.

Pisarz zadbał o to , by czytelnik poznał policjantów biorących udział w śledztwie , ale też grono ludzi , którzy uważają, że pieniądze załatwią każdą sprawę. Prowadzi czytelnika po  śladach  Julii , a ta musi sprawdzić różne tropy , podejrzenia, wielu przesłuchać. Powieść trzyma w napięciu, toteż czyta się ją szybko. I nawet jeśli  nie do końca darzę sympatią panią komisarz , nie odmówię jednego – jest bardzo dobrą policjantką.

Powieść jest oparta na autentycznych wydarzeniach z 1969 roku. W prowadzonym  śledztwie A. Franz odegrał znaczącą, choć nieświadomą rolę.

niedziela, 15 kwietnia 2012, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , *.cdma.centertel.pl
2012/07/11 07:38:15
Czytam. Jestem dopiero na ok. 75 stronie. ;)
-
szamanka30
2012/07/12 13:11:36
Witaj gościu. Ciekawa jestem , jak Ci się spodoba ten kryminał. Pozdrawiam:)