Blog > Komentarze do wpisu
Ludzie wiatru

Wyd.W.A.B, seria:Rycerze Sycylii #1, tyt.org.Le peuple du vent, tł. J.Sozańska, str.316, Warszawa 2009

Ludzie wiatru” to powieść otwierająca cykl „Rycerze Sycylii”.Nie znałam autorki, choć w swoim kraju  i kilku innych jest popularna. Lubię książki osadzone w realiach historycznych. Ciekawa byłam jej propozycji historycznego kryminału. I nie zawiodłam się . Pisarka zaprosiła czytelnika w interesującą podróż.

W zamku Epine Muriel wie, że zbliża się jej kres. Cierpi niewyobrażalne męki , a czeka ją podróż do rodowej siedziby, o czym poinformował ją mąż Ranulf. Nie była tam od czasu zamążpójścia. A chyba tylko w normańskim zamczysku potrafiła zaznać spokoju i szczęścia. Pod powiekami jawi jej się Pirou.

„Wzniesiony był na wyspie, pośrodku wyżłobionego w skale jeziora, chroniła go potrójna fosa i grube mury zwieńczone strażnicami. Zamek stał tak blisko oceanu, że podczas sztormu komnaty i alkowy rozbrzmiewały hukiem fal”.

Panem zamku jest Serlon , brat Muriel, władczy, surowy ,nieprzystępny , ale pogrążony też w ogromnym smutku. Przed rokiem życie stracił jego syn Oswald. Dumny pan ma już  tylko córki. Czy naprawdę kochał syna czy widział w nim tylko przedłużenie rodu to teraz nieistotne. Każdego wieczoru schodzi do podziemi , by modlić się za Oswalda, a nawet z nim rozmawiać. Starsza córka Sigrid równie porywcza , pełna temperamentu i bezwzględności co Serlon , pragnie mu zastąpić syna. Randi jest inna , słabsza,wrażliwsza ,a z Sigrid konkuruje tylko w czarowaniu młodych rycerzy.  Serlon z Pirou też  czuje zagrożenie, zdaje sobie sprawę, ze ktoś czyha na jego życie, co potwierdza kilka nieudanych  zamachów.

Do tej twierdzy przybywają Hugo z Tarsu i jego młody podopieczny Tankred. Uczeń i mistrz mają swoje tajemnice, choć  bardziej niezorientowany we wszystkim jest Tankred, bo Hugo musi dotrzymać słowa danego jego zmarłemu ojcu. Nie bardzo chcą wtajemniczać w swoje sprawy mieszkańców Pirou. Podróżowali bezposrednio z klasztoru Mont St Michel, ale wcześniej.... Przybywają, gdy w zamku wszystko zastyga w oczekiwaniu na dopełnienie losu Muriel. Panuje  niespokojna , napięta atmosfera.

Śmierć kobiety przypisano by pewnie nieznanej chorobie , ale w zamkowej  fosie znaleziono buteleczkę z silna trucizną,co zmienia diametralnie sytuację. Muriel została zamordowana. Kto jednak chciałby targnąć się na jej życie? Była lubiana, kochana. Hugo musi wyjaśnić zagadkę. A w zamku nie brakuje tajemnic- nowych i starych. Świadkami są stare mury ,ale strażnikami ludzie. Śmierć Muriel, kobiety, jak mówią niemal świętej,wywołuje jednak  wielki wir , który raz poruszony, nie uspokoi się póki prawda nie wyjdzie jaw. Wszyscy znajdują się w Pirou, na zamkniętej przestrzeni w miarę rozwoju akcji coraz bardziej klaustrofobicznej, dusznej .Podejrzenie goni podejrzenie, zagadka zagadkę. Atmosfera gęstnieje, cień podejrzenia pada na różne osoby. Pan z Tarsu nie będzie miał łatwego zadania.

W zamku roi się od galerii interesujących   postaci , bo, prócz rodziny Serlona i Ranulfa,  jest stara niania Bertranda, pszczelarz Sven ,rybak Bjorn pogrążony w smutku , tajemniczy wielce mnich Aubre, którego senior nie chce widzieć na oczy, a  dopiero śmierć Muriel otworzyła mu bramy zamku. Wszyscy coś wiedzą , gdzieś nocami chadzają, toczą różne rozmowy, ale zostawiają dla siebie, chyba że Hugo okaże się zbyt dociekliwy i ...domyślny. Mieszkańcami targają różnorakie emocje, ale zawsze o wielkiej intensywności. Tu nie ma letnich uczuć ani takich ludzi. Mają mocne charaktery, wiele zdecydowania i uporu. Motywy ich działań są bardzo  logiczne . Należy przyznać, że pisarka silnie skupiła się na psychologii bohaterów. Każdy we właściwy dla niego sposób doświadcza  niezmiernie dramatycznych wydarzeń rozgrywających się na zamku. Bohaterowie mają różne przyzwyczajenia, słabości, kompleksy, indywidualne powody, które nakłaniają ich do działania. Ich losy splatają się często w przedziwny sposób, kształtując wzajemne relacje: sympatie, urazy, różne odcienie miłości,  no i nieodzowną nienawiść. 

Zanim Hugo z Tankredem dojdą prawdy, ofiar będzie nieco więcej. Sami też uważają na siebie . Nie lubią pokazywać się poza zamkiem ,szczególnie unikając spotkań z rycerzami zakonnymi. Oczywiście zagadka Pirou zostanie rozwiązana, wszystkie wątki zgrabnie splecione, natomiast  mistrz i uczeń pozostaną tajemnicą. Co prawda czegoś, wg mnie, można się domyślać, a czy mam rację , pokażą kolejne tomy.

Autorka zadbała również o historyczne realia. Jest rok 1155. W Europie wiele się dzieje , ale dla potrzeb powieści uzyskujemy niezbędne informacje o sytuacji w królestwie Sycylii  oraz w księstwie Normandii. Panowie normandzcy są żywotnie zainteresowani swymi dobrami , których kondycja zależna jest od dobrej decyzji politycznej. Należy pamiętać, iż angielski król jest księciem Normandii (Akwitanii poprzez małżeństwo z Eleonorą ), a tym samym- nominalnie przynajmniej- lennikiem króla Francji, co bardzo mu nie odpowiada. Ponadto bunt  królewskiego syna podzielił możnowładców na zwolenników Henryka i Gotfryda. Na oczach czytelnika dochodzi do spotkań kształtujących politykę, zawieranie sojuszy, które niedługo będą miały ogromne znaczenie. Pojawiają się postaci historyczne ,a przynajmniej w rozmowach  nie obędzie się bez  Henryka II Plantageneta  czy Tancarville`a. Pisarka jednakże nie skupia się na tych działaniach, zarysowując je tylko. Podobnie nie zajmuje się szczegółowymi opisami zwyczajów , stylu życia . Może więcej dowie się czytelnik o właściwości ziół i ich stosowaniu w średniowieczu ewentualnie miarach czy  godzinach kanonicznych.

Nie umniejsza to w niczym powieści ,V.Moore bowiem założyła sobie napisanie historycznego kryminału, a ten się bardzo dobrze dobrze broni i z pewnością zachęca do lektury kolejnych części, czemu na pewno służy też kreacja owianych tajemnicą bohaterów.  Pisarka wie, jakie składniki połączyć , by uzyskać  postaci interesujących bohaterów, obawy
niespiesznie odkrywanych tajemnic, powoli narastające napięcie aż do zaskakującego punktu kulminacyjnego. Świetnie się czyta.

„Brat Baptysta mówi, że my, Normanie, jesteśmy ludźmi wiatru-
rzekła- Wiecznymi zdobywcami, skorymi do gniewu i przemocy.”

 

sobota, 17 listopada 2012, szamanka30

Polecane wpisy

  • Morze Niegościnne

    Wyd. Muza SA, str.304, Warszawa 2013 Z zainteresowaniemprze czytałam 2 lata temu pierwszą powieść J. Szamałka „ Kiedy Atena odwraca wzrok ”. Co pra

  • Pustelnik z lasu Eyton

    Wyd. Zysk i S-ka, seria Kroniki brata Cadfaela, tyt.org.The Hermit of Eyton Forest , tł.M.Michowski, str.274, Poznań 2004 Pierwszą powieść , której bohaterem j

  • Dzicy wojownicy

    Wyd.WAB,Rycerze Sycylii #2, Le guerriers fauves , tł. J.Sozańska, str. 318, Warszawa 2010 Z ogromną przyjemnością i ciekawością przeczytałam kolejny tom przygód

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
avo_lusion
2012/11/17 10:54:45
Brzmi bardzo ciekawie, to coś w moich klimatach:)
-
2012/11/17 15:21:16
Od dłuższego czasu mam tę książkę w przechowalni Merlina, ale nie mogę się zdecydować na zakup. Epoka i miejsce fabuły bardzo mnie interesują. Czy masz w kolejce czytelniczej dalsze części?
-
szamanka30
2012/11/18 10:17:12
avo_lusion, bo to ciekawa lektura. Może Ci się spodoba, jeśli kiedyś po nią sięgniesz:)
-
szamanka30
2012/11/18 10:23:02
nutto, widzę,że książka jednak budzi zainteresowanie:)U mnie też trochę w schowku merlinowskim poleżała, aż w końcu nadeszła jej kolej. Dla mnie równiez czas i miejsce są nader interesujace. Kolejna część niedługo u mnie zagości:)
Dodam, iz książki wydano bardzo starannie, co jest dodatkowym plusem.
-
Gość: Imani, *.wavetelecom.com
2012/11/28 22:32:58
Ksiazka wydaje sie byc bardzo interesujaca. Lubie ksiazki z historia w tle, a dobrego kryminalu jeszcze nie czytalam, wiec chetnie sie kiedys z ta ksiazka zapoznam:)
-
szamanka30
2012/12/01 17:31:28
To interesująca pozycja , chociaż jak dla mnie mogło by być więcej historii:) Ostatnio dobrze mi się też czytało kryminały dobrze osadzone w realiach Rzymu starożytnego.