Blog > Komentarze do wpisu
O spotkaniu, rocznicy i braku czasu

19 kwietnia byłam na spotkaniu autorskim z Martą Fox. Dopiero dziś nieco czasu znalazłam, by choć kilka słów napisać. Poza tym czekałam jeszcze na fotki, które obiecała mi koleżanka. Niestety nie dotarły. Cóż , bywa i tak. Co prawda zrobiłam 2-3 telefonem komórkowym , ale marnie wyszły , więc wstyd umieszczać.

Kilka lat temu już byłam na spotkaniu z  panią Martą. Wspominałam je bardzo miło. Podobnego spodziewałam się i tym razem. Nie pomyliłam się. Od progu było radośnie , energetycznie i wielce sympatycznie.



Pani Marta początek spotkania poświęciła przede wszystkim  swej nowej powieści. Tym razem nie dla młodzieży , ale dla dorosłych. To opowieść o Niej- pisarce, kobiecie.  "Autoportret z lisiczką" na spotkaniu miał swoją premierę! w sprzedaży bowiem książka jest od 24 kwietnia. Cieszyłam się z tego. Pisarka odczytała kilka fragmentów. W związku z tym, że jest to poważna powieść , o której pisze się , iż jest" to labiryntowy dialog miedzy Martą Fox a Martą Lisiczką , którego tematem przewodnim jest kreacja autorska. I ludzie spotkani między słowami",autorka podzieliła się  swoim zamysłem, by w celu przerywnika - intermedium  zastosować dialogi ze swym wnukiem. Jak to z młodymi 5-7-letnimi ludźmi bywa , pomysły miewają kosmiczne , zabawne , nierealne i zaskakujące. Rozmowy z Pawłem się zmieniały , jak i sam chłopczyk, bowiem pani Marta nad powieścią pracowała 7 lat.

Oczywiście dzieliła się też refleksjami o swym pisarstwie skierowanym przede wszystkim  do młodzieży , nowych powieściach jak "Cafè plotka". Uważam ,że pisarka trafia do młodych ludzi , bo w swych książkach porusza ważne dla nich tematy ale też w opakowaniu im dobrze znanym , bo odwołanie się w tej ostatniej do fecebooka  czy youtoube jako czynnika generującego wydarzenia jest realne i im bliskie . Dowiedziałam się  również , iż fascynuje ją malarstwo Miró do tego stopnia , iż okładka tomiku wierszy jest inspirowana jego obrazami, widzeniem świata. Nie będę streszczać całości ,ale podkreślę ,że było przesympatycznie i interesujaco . Po spotkaniu miałam przyjemność porozmawiać z panią Martą już tylko w cztery oczy przy przysłowiowej kawie. No i stałam się właścicielką książki "Autoportret z lisiczką " opatrzoną oczywiście autografem:)

 



***

 

Nie , nie chcę zbytnio się rozwodzić nad kolejnymi urodzinami bloga, szczególnie  że i pochwalić się nie ma czym . Mając na koncie 5 urodziny powinno się chyba mieć większy dorobek , więcej osiągnięć i chyba optymizm.  U mnie tego nie ma. Nadal piszę rzadko. Czasem nachodzi mnie taka potrzeba, ale ogólnie brak mi motywacji. Przede wszystkim zajęłam  się  dość intensywnie na powrót tym , co najbardziej mnie zawsze pociągało czyli czytaniem. Nie jestem już też związana słowem, co traktowałam bardzo poważnie, , by pisać ze względu na mola książkowego z pięknej wyspy. Sama teraz pisze , a robi to bardzo dobrze, więc wszystko jest ok. Poza tym nawet, gdy dopada mnie chęć napisania czegoś,  w paradę wchodzi mi chroniczny brak czasu. Ilość pracy jakoś coraz bardziej się wydłuża, a już szczególnie papierologia:(

Może wrócę do większej aktywności , ale niczego nie przesądzam. Trzeba pomyśleć, przetrawić wszystko , co się w myślach i sercu nagromadziło. Taki rachunek zysków i strat. Co wyjdzie , zobaczymy. 

Chciałam podziękować tym , którzy mają do mnie cierpliwość i zaglądają pomimo tak rzadkiej mojej obecności . Rzadkiej w przypadku pisania własnego , natomiast chętnie czytam  ,co Wy piszecie na swych blogach, jakie powieści wzbudziły zainteresowanie. Ten świat blogów nigdy nie będzie mi obojętny.

No i jak to na przyjęciu zapraszam  serdecznie na tort i winko:)                                                    

                                                           

poniedziałek, 29 kwietnia 2013, szamanka30

Polecane wpisy

  • :)

    Za oknem ponuro, szaro i wilgotno. Bardzo nieprzyjemnie i sennie. Nie mam na nic ochoty. Może na zimowy sen niczym porządny niedźwiadek. Chciałabym zobaczyć za

  • Życzenia

    Życzę wszystkim zdrowych , pełnych spokoju iwesela Świąt Bożego Narodzenia ! Życzę Wam, byście czerpali radość z bycia razem, ze słów miłości i dobra oraz wzr

  • Życzenia

    Wszystkim, którzy zaglądają w moje skromne progi, życzę z okazji Świąt Wielkanocnych wiele radości i uśmiechu , zdrowia , nadziei, ale przede wszystkim pięknych

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
avo_lusion
2013/04/29 08:02:03
Wstyd przyznać, ale chyba nie czytałam nic tej autorki! Muszę to kiedyś w końcu zmienić.

Co do rocznicy - pięć lat to kaaaaawał życia, a skoro blog wciąż jest, to sukces jest OGROMNY! Tak więc pogratuluj sama sobie i ciesz się! :)))
-
Gość: Imani, *.cwgsy.net
2013/04/29 08:44:45
Serdecznie gratuluje kolejnej rocznicy! Piec lat to dlugo!
Zycze wspanialych lektur!
-
Gość: ksiazkowiec, 176.107.37.*
2013/04/29 18:30:35
Też miałam przyjemność spotkać się z panią Martą Fox, jeszcze w czasie promocji "Kobiety zaklętej w kamień". Serdecznie wspominam. I jeszcze Szamanko/Urszulo - dobrych myśli blogowych i żyj nam sto lat:)
-
kaye
2013/04/29 21:58:44
Pięć lat to kawał życia! Mimo Twojej niechęci do świętowania, to naprawdę dobry powód do zbierania gratulacji i do poczucia dumy z Twojego blogowego "dziecka" :) Pozwól więc, że szczerze Ci pogratuluję, gdyż naprawdę lubię tu zaglądać :) Pozdrawiam!
-
szamanka30
2013/04/30 18:34:36
avo_lusion dziękuję:) tylko nie potrafię się cieszyć. Nie bardzo jest z czego. Jakoś tak odruchowo napisałam o 5 rocznicy. Robiłam to co roku i weszło mi w nawyk.
A do powieści Marty Fox zawsze zdążysz zajrzeć:)

imani, dziękuję serdecznie :) Lektury są zawsze pożądane. Tylko miejsca mało :(

-
szamanka30
2013/04/30 18:42:01
książkowcu , dziękuje z serca:) pani Marta to ogromnie sympatyczna osoba. Miło , jeśli z przyjemnością wspominamy autorskie spotkania, prawda?

kaye napiszę tak - kiedyś cieszyła mnie kolejna rocznica, trwanie blogu mimo moich pewnych ograniczeń w pisaniu ( chodzi mi o kłopoty z ręką), teraz już nie ma we mnie zbyt wiele radości. I tak naprawdę dziwi mnie ,że to moje "dziecko" jeszcze jest:)
Cieszy mnie ,że lubisz tu zaglądać :) dziękuję z serca.